Pracowałam tam najdłużej, jako samodzielny pracownik, ponad 8 lat. Pierwsze 4 lata pracowałam za grosze, lewe premie pod stołem w kwocie 100zł... Potem o ile finanse się poprawiły to zaczął się koszmar. Pół roku musiałam pracować z kochanką "szefuńcia"- gnoiła mnie, szantażowała, oszukiwała, wyśmiewała. Poszłam na L4. Błagali żebym wróciła- więc wróciłam. Kochankę szef zostawił miesiąc później. Użeranie się z jego kolejnymi "dziewczynami" trwało w najlepsze. Ostatnia jego wybranka na koniec gdy rzuciłam wypowiedzeniem groziła mnie i mojej rodzinie. Dlaczego się zwolniłam po prawie 9 latach? Brak podstawowego BHP w pracy- zwisające kable, kopiące kontakty, dziury w suficie. Praca owszem- nie nazbyt ciężka, ale bez "chorowania". Byłam sama więc nie było mowy o L4. Głupia, na antybiotyku z zapaleniem oskrzeli biegałam do pracy, a łaskawy szef pozwalał mi wychodzić godzinę wcześniej. Gdy jego kolejne miłosne podboje kończyły się zdradami jego "bab" szef zaczął pić, także w pracy, rzucał rzeczami, przeklinał, zaczęłam się bać tego człowieka. Przemiał ludzi, jacy mieli mi niby pomagać był taki, że bywało że w miesiącu miałam "dwóch pomocników", na czarno, bez umów, za 5zł na godzinę, odchodzili po tygodniu. Praca stała się koszmarem. Godzina przyjazdu szefa do firmy- punkt 11- powodowała nudności i strach- bo praktycznie każdego dnia człowiek ten wpadał z drzwiami i na dzień dobry zaczynał wrzeszczeć. Ostatniej cięzko wypracowanej premii nie widzę do tej pory (pół roku po zwolnieniu). Facet ma sprawę w sądzie, wisi nad nim PIP, jest zadłużony i robi kolejne kombinacje- bo w tym jest najlepszy - w kombinowaniu kosztem innych. Nie jest mani dobrym człowiekiem, ani honorowym, nie ma za grosz godności, nie nadaje się na szefa. Przerobiłam przez 8 lat kilkunastu pracowników "na chwilę"- każdy uciekał, każdy powie to samo. Człowiek niezrównoważony psychicznie. Każdy kto zastanowi się chociaż raz nad pracą u niego, niech pomyśli 4 razy. Bo nie warto. Piękne opowieści Rodzaja kończą sie po dniu próbnym- potem zaczyna się piekło, za najniższą krajową plus "premię" na czarno, pod stołem. Nie polecam tej firmy nikomu i jestem szczęśliwa, że mam ten etap daleko za sobą.