Po przeczytaniu dużej części waszych wpisów jestem w SZOKU!!!
To była kiedyś też „moja firma”.
Nie chcę tutaj uogólniać, gdyż część osób pisze rozsądnie w dobrej wierze, część też, których identyfikujecie jako przełożonych koloryzuje sytuację w tej firmie. Odnoszę się do wpisów zupełnie nieobiektywnych i tych, które nie powinny znaleźć się na publicznym forum gdyż szkodzą waszej Organizacji.
Pewne rzeczy łatwiej ocenić dopiero z perspektywy czasu.
Opluwacie tutaj wszystkich, którzy są waszymi przełożonymi, ale też niektórych swoich współpracowników. Narzekacie na pracę: w nadgodzinach, w soboty, na zebrania, które macie po południu, na niskie pensje, brak premii, na wysokie plany sprzedażowe, na niedostarczony towar przez kierowców, na zablokowane telefony, na konieczność utrzymywania w czystości samochodów za własne pieniądze, na brak możliwości tankowania w dni wolne i wiele, wiele innych rzeczy. Po zmianie własności firmy znowu narzekacie na to samo.
Ale oceniacie się też sami: jak potraficie obchodzić te różne waszym zdaniem niedogodności, (usunięte przez administratora)
Grozicie, że odejdziecie z takiej firmy. To, dlaczego o waszych wątpliwościach nie potraficie powiedzieć swoim przełożonym na zebraniach, które tak was denerwują. Może boicie się, że was zwolnią. Ale przecież sami piszecie, że trzeba z takiej firmy sp...., Czego więc się bać, albo przyniesie to efekt pozytywny dla was, albo znajdziecie sobie „lepszą pracę”..
Z doświadczenia wiem (a doświadczenie mam), że jeżeli zmniejszą wam plany nawet o połowę to i tak okażą się po jakimś czasie za wysokie. Po to macie takie plany, aby cały czas mieć przed sobą cel. Tak jest w większości firm. Taka jest praca i sytuacja PH.
Możecie mi wierzyć, że plany sprzedażowe w tej firmie zawsze były „za wysokie” i zawsze znajdowano sposoby na ich „wykonywanie” po to, aby dostać przynajmniej od czasu do czasu premię. Może warto o tych nieprawidłowościach rozmawiać dla stworzenia przejrzystego systemu wynagrodzeń. Za pracę otrzymujecie wynagrodzenie (na które zgodziliście się przy zawieraniu umowy), a premia ma mobilizować do pracy i nie jest zagwarantowana a uzależniona od waszego zaangażowania.
Zupełnie nie akceptuje wyciągania brudów na zewnątrz. Można na forum komuś doradzić czy warto pracować w tej firmie, czy też nie. Można a nawet trzeba to jednak zrobić w sposób kulturalny. Wy jesteście reprezentantami tej firmy i musicie dbać o jej dobry wizerunek a nie ją opluwać i dalej siedzieć, bo można na niej trochę legalnie czy też nielegalnie zarobić. Wasze skrajne opinie przyczyniają się do utraty klientów. Jak się to przeczyta odechciewa się kupowania przypraw „Kamis czy „Galeo”. Myślę, że nie o to powinno wam chodzić, bo wtedy plany a co za tym idzie premie będą zawsze nieosiągalne.
Przepracowałem w tej firmie ponad 8 lat. Zajmowałem się logistyką w jednym z CD. Moja praca w firmie Kamis skończyła się ponad 7 lat temu. Pracowałem ja jak i również inni pracownicy w nadgodzinach, dużej ilości nadgodzin(usunięte przez administratora)
Czy po moich doświadczeniach nie mógłbym też „opluć” tej firmy?
A jednak tego nie robię. „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”, dlatego wasze oczekiwania różnią się od decyzji przełożonych. W każdej Organizacji są różni ludzie, ale też ich zachowania i działania (niezależnie jakie są), mają przynosić pozytywny efekt dla funkcjonowania całej organizacji.
Ja też poczynań niektórych osób nie akceptowałem, ale moje inne zdanie starałem się wypowiadać. Pewnie, dlatego już nie pracuję dla tej firmy. Mogę jednak stwierdzić, że w tej firmie poznałem dużo osób, których warto było na swej drodze spotkać i nigdy nie żałowałem pracy dla tej Organizacji, choć dopiero po odejściu zobaczyłem (pewnie ze względu na brak czasu w okresie zatrudnienia), że poza moją firmą funkcjonują dziesiątki tysięcy ludzi, którzy być może nawet o Kamis nie słyszeli.