Zdecydowanie nie polecam pracy w Saturnie nikomu. Dużo by wymieniać co jest nie tak, więc chyba polecę listą:
-Zarobki: 1780 brutto, plus premie. Na rozmowie obiecywali duże premie i na obietnicach się skończyło, np. za wyrobienie targetu dostaje się 50 złotych brutto. Oczywiście są jeszcze inne dodatki. Za odpowiednią ilość sprzedanych gwarancji, expo, polecenia Orange czy na kasach za wciskanie ludziom baterii czy innego dziadostwa i wyciąganie nr. tel. przy logowaniach. Wszystko musi być zapisywane i sprawdzane. Niestety przy tak małym ruchu ciężko wyrobić jakikolwiek target.
-Upał. Nie ma klimy. Po prostu. W ostatnie największe upały na sklepie było około 34 stopni. Oczywiście w biurach działała klimatyzacja, na sklep niestety już nie starczyło.
-Atmosfera jest toksyczna. Większość osób chyba lubi porażki innych, gdy tylko zobaczą jakieś małe uchybienie czy błąd od razu biegną do kierownika na skargę. Nieważne z czym, ważne żeby komuś narobić problemów. Przecież spóźnienie się 3 minuty z przerwy to wielka tragedia, prawda?
-Elastyczny grafik to mit i legenda w jednym. Pracuje się po 11 godzin, czasami po 12 jeśli rano jest zebranie. Nie ma mowy o pracy trybie 8 godzinnym, no chyba, że jesteś kierownikiem to wtedy można.
-Pretensje o wszystko. A to za dużo razy w toalecie, a to za długo się stoi z klientem, a to za krótko, pudełka leża nie w tą stronę co trzeba. Czyli co byś nie zrobił i tak będzie źle.
-Nowe procedury. Uwielbiają wprowadzać nowe, coraz to głupsze procedury które zamiast pomagać szkodzą.
-Jeśli jesteś nowym pracownikiem nie licz na to, że ktoś usiądzie z tobą i pokaże ci co i jak. Nie nauczysz się sam to nie wiesz. Zapytasz kogoś? Usłyszysz, że nie ma czasu i idź pogadać z kimś innym. Nie licz też na równe traktowanie ze 'starymi' pracownikami.
Podsumowując. Omijajcie tą prace szerokim łukiem jeśli nie chcecie przychodzić do domu wyczerpani psychicznie.