EMPIRIA DUO S.C.

Jastrzębie-Zdrój

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 110 ocen.

EMPIRIA DUO S.C.
3 110

Opinie o EMPIRIA DUO S.C.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie EMPIRIA DUO S.C.

Administrator

Co sądzicie o zarobkach w EMPIRIA DUO S.C.? Czy w ostatnim czasie uległy one zmianie?

amaaam

Jeżeli chodzi o szefostwo są OK tylko 1 p.kier(E,,, jest osoba nie kompetentną i uważam że bardzo psuje renomę firmy i ze szkoda dla EMPIRIA DUO działa, Jestem z szokowana prostactwem tej kobiety Wielka P kierownik szok!!!!! Jeżeli chodzi o zespół pracowników to dziewczyny są świetne na czele 2P.kierow.pani która reprezentuje sobą wysoki poziom wiedzy i empatii.Szkoda że takich ludzi nie na więcej. Ja niestety musiałam zost. zwolniona przez P E no i dobrze zrobiła dłużej z nią bym i tak nie wytrzymała

ex pracownik
@amaaam 05.05.2015 07:33

Tak, Ewa była złotą osobą :) czasem ją spotykam i bardzo życzliwie kilka słów zamienimy.

:)

Jeju Mika kiedy ty tam pracowalas że masz tak nie aktualne informacje ??? Po pierwsze spływy często napływają i jest wypłacana premia, a po drugie nie spotkałam się jeszcze ze zwolnieniem osoby której zabrakło do targetu. A p.E... to siała taki zamęt, że wkońcu wyszło wszystko na jaw i już nikt nie dał się po raz setny zmanipulować!!!! Teraz mamy święty spokój i WSZYSCY już się dogadujemy.

sprostowanie
@:) 18.09.2014 23:13

Pani Ewelina, żeby nie było ;-)

Paulina

@Zosia, zastanawiasz się nad aplikowaniem? Z pewnością podczas rozmowy kwalifikacyjnej dowiesz się wszystkich informacji na ten temat.

Zosia

Obecnie szukają specjalisty do obsługi, jak sprawa ma się z zarobkami? Czy faktycznie jest tak źle jak piszą w opiniach?

Paulina

Jakie benefity oferuje EMPIRIA DUO S.C. dla swoich pracowników? Podziel się swoimi doświadczeniami z potencjalnymi kandydatami.

fire

Widocznie nie pojawiają się żadne oferty pracy @edf, bo każdemu odpowiada bieżąca sytuacja w firmie.

Piotrek

Witam. Widzę, że obecnie Empiria szuka pracowników biurowych m.in. do tworzenia faktur i umów. Czy ktoś wie jak praca na tym stanowisku konkretnie wygląda? Czy nie jest to w rzeczywistości posada telemarketera?

ANIKA

do uoi - dziękuję za informację. Pozdrawiam serdecznie

ANIKA

Czym dokładnie zajmować ma się doradca do spraw tele-sprzedaży w Jastrzębiu-Zdroju? Czyżby ma siedzieć "na telefonie" i sprzedawać "produkty" EMPIRII? Proszę o odp.

eltis

aplikuje do tej firmy a wlasciwie to jestem podczas szkolenia. Po pierwsze szkolenie trwa 3 dni po niespelna 3h. Dwa koles ktory je prowadzi wie o czym mowi. Trzy produkt skomplikowany fakt, ale nikt Ci nie broni sprzedawac sprzedawac mopy. Cztery skonczyly sie czasy kiedy pracujesz w jednej firmie przez lata, elastyczny rynek elastyczny pracownik. Nie odpowiada to na socjal wsrod emigrantow.

mnbvcds

hej, moze ktos z was bylby zainteresowany podjeciem pracy w firmie EMPIRIA DUO S.C. teraz szukaja doradcy do spraw telesporzedazy w Jastrzebie Zdroj..

Śliwka

O ile mi wiadomo to nie ma żadnych zmian. Mam nadzieję też, że żadnych zmian nie będzie.

Oliwka 0220

Któż teraz został kierownikiem biura?

wisienka

tak, mamy. To co napisalam wczesniej. Rozni kierownicy byli, roznie sie z nimi pracowalo. Teraz jest naprawde w porzadku. Nie bede mowila nawet o tym, ze pomaga nam zamknac sprawe z trudnym klientem, ale mozemy na niego liczyc. Pomaga nam zalatwic wiele rzeczy i bardzo nam pomaga.

Jakub

A macie aktualnie kierownika ?

wisienka

ok, tyle tutaj opinii, ze czas i na moja. A wiec tak - w empirii pracuje juz dlugo, minelo duzo czasu od kiedy przyszlam pierwszy raz i zostalam. Nadmienie, ze pracuje jako telemarketer. Zanim tu przyszlam, pracowalam w innych firmach na telefonie, wiec mam porownanie jak jest. Nie powiem, ze w empirii zawsze bylo super kolorowo. Od kiedy zaczelam pracowac, bylo kilku kierownikow, kazdy inny. Nie o kazdym mozna dobrze powiedziec. Bywalo roznie - raz lepiej, raz gorzej. To tak jak wszedzie. A jak jest teraz? Tak jak ktos napisal powyzej. Pracuje tylko od poniedzialku do piatku. Nigdy jeszcze sie nie zdazylo, zeby kierownik albo ktorys z szefow zadzwonil chociaz w weekend. Popoludnia tez sa wolne. Zaczynamy pracowac o 8, bo wczesniej mamy szkolenie. W czasie pracy przerwy zeby glos odpoczal, na papierosa, kawe. Konczymy pracowac okolo 15. Tak wiec sami policzcie ile czasu spedzamy przy telefonie. Sprzedaz jest rozna. Wiadomo, jak wszedzie. Natomiast takiej ilosci produktow w zadnej innej firmie nie ma. Jeden nie pasuje - mamy inne. Nie znam sie na tym? To moze to bede teraz oferowac. Ha, to tak jakby porownac te prace do sklepu miesnego, to szynki nie bede sprzedawac bo sie nie znam, ale moze chce ktos parowki? No szczerze, dziewczyny, gdzie tak sie da? Kierownik zlota dusza. Ciezko pracuje, zebysmy mialy sprzedaze. Tak jak pisalam, bywalo roznie, ale teraz jest naprawde w porzadku. Szefostwo do naszej pracy sie nie miesza. Robimy swoje, mamy sprzedaze i nic wiecej nie trzeba. Konkurs za konkursem, jak nie premie, to nagrody, balony, karty prezentowe. Dobrze wiem, ze praca w telemarketingu nie jest dla kazdego. Wierzcie mi jednak, ze tak jak w empirii, to ciezko znalezc.

basia

Fakt praca na telefonie nie jest łatwa ale jak dobrze płatna i na czas. Bez lipy . Szefostwo wymagające ale sprawiedliwe , a atmosfera super

aneta

Witam pracuje w tej firmie 6 miesięcy dotychczas pracowałam w kilku firmach i wiem jedno tu jest wypłata na czas , nie ma żadnej premii pod stołem płaconej jak w innych firmach . pracowac trzeba ale nie zmienie tej pracy bo ludzie sa ok

4321

Opinia jak d... każdy ma swoją. Owszem, bywały zakręcenia, ale teraz jest spoko, każdy robi swoje, nikt się nie rzuca. Każdy wie co i jak.

xxxxx

Czytam te komentarze i nie moge zrozumiec toku myslenia niektorych z Was. Piszecie po to by pisac, by napedzic nastepnego do podjecia walki słów... tylko po co ? Znam tych ludzi od niedawna, ale od nikogo do tej pory nie uslyszalam, ze sa niezadowoleni z pracy, ze nie ma pensji na czas, ze ktos szuka w innym miejscu zatrudnienia. Ci ludzie nie narzekaja. Pracuja bo zaakceptowali polityke tej firmy, zasady tam panujące jak rowniez wlascicieli z ich slabosciami. Wlasciciele zaakceptowali ich i obie strony sa szczesliwe... Czujecie sie skrzywdzeni, rozumiem, ale dlaczego takimi wpisami krzywdzicie innych ?Poszukajcie nowej pracy, zajmijcie sie swoim zyciem i rowniez postarajcie sie byc szczesliwi bo po to chyba zyjemy. Malolaty specjalistki ????... hm... Dla mnie sa to MEGA fajne, madre, pozytywne MLODE DAMY, ktore wiedza czego chca od zycia, ktore daja z siebie wszystko by utrzymac to stanowisko a co za tym idzie...siebie i swoje rodziny, wiec nie ublizajcie im i nie oceniajcie na forum.Pozdrawiam tych zadowolonych i tych "mniej szczesliwych"...

9999
@xxxxx 15.11.2015 09:15

No właśnie znasz tych ludzi od niedawna, a pamiętaj że pozory mylą. Jeśli jesteś nowym pracownikiem to pozostaje mi życzyć Ci powodzenia w pracy, abyś za jakiś czas nie wróciła tutaj i nie dodała od siebie negatywnej opinii, bo jeśli myślisz że wszystkie negatywne komentarze zostały napisane z zemsty i są nieprawdziwe to szybko dowiesz się na własnej skórze jaka jest prawda, a jeśli chodzi o koleżanki, które nadal pracują osobiście daruję sobie komentarz w tej sprawie bo mogłabym napisać o nich zarówno pozytywne opinie jak i negatywne. Do Ciebie tylko krótka rada najpierw popracuj dłużej w pewnym gronie a potem wyciągaj wnioski, obyś się nie myliła i oby Empiria została Twoim wymarzonym miejscem pracy ( to nie sarkazm :) )

adam

(usunięte przez administratora) Tam wszyscy sa zakręceni. z nikim nie można spokojnie porozmawiać, posmiac się. wariaty !!!

Ania

Moja praca w empirii zakończyła się już jakiś czas temu i długo zastanawiałam się czy opisać co mi się przydarzyło. Zanim poszłam do pracy czytałam opinie o firmie i nie powiem, że były dobre ale jak to się mówi "Kto nie ryzykuje ten nie wie". I poszłam. Co mi zaproponowali umowę o pracę oraz całkiem przyzwoitą podstawę choć jak się okazało później swoją pracą na moje wynagrodzenie zapracowałam w ok 2 dni reszta miesiąca to był zarobek dla szefów. Premia niby miała być ale przez 3 miesiące dostałam skromną jedną premię. Zostałam przyjęta w okresie jak wszedł nowy produkt i brali praktycznie każdego, dlaczego? Ponieważ niewiele osób wytrzymywało presję jak i samą formę pracy. Moje szkolenie trwało ok 1 godzinę i dostałam tekst do poprawy. Przyznam szczerze praktycznie płakałam po 2 dniu, łamało mnie w kościach od niewygodnych siedzeń, braku tlenu w powietrzu ale jestem osobą która łatwo się nie poddaje i szybko uczy więc wytrzymałam. Pracowałam dużo w domu i uczyłam się aby jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki w końcu po to poszłam do pracy. W pewnym czasie był nas stały skład ludzi którzy o dziwo wytrzymali. Otrzymywałyśmy obiady ze względu na pracę po godzinach. Ale pracy było bardzo dużo a my pomału nie wyrabiałyśmy mimo siedzenia po godzinach i pracy w domu. Zaczął się nacisk nie na jakość ale na ilość aby tylko zrobić jak najwięcej. Nie zawsze niestety była to praca wykonywana najlepiej. Ale był odgórnie nakaz masz zrobić tyle i tyle nieważne jak. Jak klient był niezadowolony to oczywiście wina była twoja. Jak pracy zaczęło ubywać to i pracowników zaczęto zwalniać. Bo nie było nas już tyle potrzebnych. Codziennie przychodząc do pracy zastanawiałyśmy się która dziś zostanie zwolniona. W końcu została nas garstka. Szef mówił do nas „Zostaliście najlepsi chcemy z Wami zbudować solidny zespół”.W stosunku do mnie usłyszałam, że jestem świetnym pracownikiem, że można mi powierzyć najtrudniejsze zadania i że praca będzie wykonana solidnie i porządnie. Niestety to były puste słowa. Moja umowa kończyła się w środę a w poniedziałek otrzymałam propozycję pracy w innym biurze. Zapytałam czy zostanie mi przedłożona umowa ponieważ jeśli nie to mogę podjąć zatrudnienie w innej firmie i wiecie co dostałam informację, że mi umowę przedłużą. Ucieszyłam się, ale na krótko. W środę zamiast następnej umowy dostałam świadectwo pracy. Ze szerokim uśmiechem od starszego szefa jakby zrobili mi najlepszy dowcip na świecie. Długo nie mogłam przeboleć, że zostałam tak paskudnie potraktowana. Ale teraz się dziwię, że nie widziałam sygnałów jak traktowali innych pracowników. Większość przykładów została opisana powyżej i niestety to czysta prawda. Co najdziwniejsze po ok 3 tygodniach otrzymam telefon, czy nie wróciłabym do pracy!. Moja odpowiedź oczywiście brzmiała nie, ponieważ mam swoją godność i dumę. W Empirii pracują super dziewczyny, te które zostały to naprawdę twarde i niesamowicie zdolne. Mam nadzieję, że będą Was tam dobrze traktować. Z pozdrowieniami.

zniesmaczona

Ta firma to jeden wielki rozgardiasz. Nikt praktycznie nad niczym nie panuje. W czerwcu wszedł nowy produkt (krótkoterminowy, miał się zakończyć planowo we wrześniu) osoby na telemarketingu miały go sprzedawać, a dział biurowy tworzyć. Lecz kierownictwo albo nie spodziewało się że będzie aż tylu chętnych klientów albo po prostu są pazerni i chcieli najwięcej kasy nałapać gdy nadarzyła się okazja ( raczej to drugie) i przeliczyli zwyczajowo siły na zamiary. Tak więc był okres że do pracy biurowej przyjmowali każdego kto się nawinął ( dodam że produkt wymagał jednak obycia jako takiego z prawem, oświatą itp.) Rotacja pracowników masakryczna, "najlepsi" wytrzymali kilka godzin. Nie dziwię się ludziom że szukali pracy, ale szefom, że brali każdego. To już pokazuje z kim mamy do czynienia, lekceważący stosunek do każdego, zarówno pracownika jak i klienta. Pracowników praktycznie nie szkolono, całe szkolenie trwało może 2 godziny i zawsze robił je inny pracownik, który pracował może 2 tygodnie dłużej niż ten nowo przyjęty, a potem radź sobie sam. Część odpadała po kilku dniach, część została. Zaczęło się jedno wielkie ciśnienie i mobbing. Roboty było tak wiele że nie liczyła się jakość, a ilość...A jeśli klient był niezadowolony, to kto był winny - oczywiście pracownik. Owszem niektórzy pracownicy popełniali błędy spowodowane niewiedzą, ale było sporo osób obytych z tematyką produktu, którzy zrobili by super pracę gdyby dano im więcej czasu, ale z góry były wytyczne tego nie ruszaj, masz robić tylko to i tamto, inne zagadnienia olej, a kiedy klient miał zastrzeżenia (delikatnie mówiąc) winny był pracownik, bo czegoś nie dodał, nie zmienił itp. i musiał siedzieć nad tym w domu, bo w pracy oczywiście ciągle cisnęło się nowe. Kierownictwo obiecało premie jeśli wyrobi się normę tygodniową, której oczywiście nikt na oczy nie ujrzał, a naiwni siedzieli w domu żeby sobie dorobić. Oczywiście produkt się skończył pracowników zwolnili. Tania siła robocza. Rozumiem, że pracodawca ma prawo zatrudniać i zwalniać pracownika kiedy chce, ale ta firma nie szanuje nikogo. Zwłaszcza klientów, bo skoro ktoś zapłacił za usługę to chce mieć ją wykonaną jak należy, a firma albo zatrudniała osoby kompletnie nieadekwatne na stanowisko, które po prostu nie radziły sobie z tematem, albo nie pozwalała kompetentnym pracownikom wykonać solidnej roboty, bo liczył się czas, masówka. Wiele dziewczyn pracowało w domu nie tylko aby sobie dorobić,ale po prostu było im wstyd przed klientami. Wielokrotnie pracownicy byli świadkami naśmiewania się z klientów, co dla mnie jest ciosem poniżej pasa. Jak mówi przysłowie nie kąsaj ręki, która cię karmi. Tak więc brak słów na takie zachowanie. Mam nadzieję tak jak ktoś już wyżej napisał, że odwiedzi to forum jakiś klient lub potencjalny klient, który dwa razy zastanowi się zanim podejmie współpracę z tą firmą. A do potencjalnego pracownika powiem tylko: daj sobie spokój z tą firmą i szukaj czegoś innego. Wolałabym być bezrobotna niż tam wrócić :)

buuuu

Aaaa czyli rozumiem ze obecni wasi pracownicy jak zaczynali u was pracować to były takie orly ze od razu wszystko umieli? Żenujące podejście, które sprawia ze pracownicy cieszą sie jak odchodzą czy zostają zwolnieni. Nikt kto przychodzi na okres próbny tydzień czy dwa nie wie po tym czasie wszystkiego, to za mało zeby wszystko umieć i być na tym samym poziomie co pracownicy pracujący rok i spełnić chore ambicje szefów. Czyli sam Pan potwierdził ze nie ma co przychodzić do was do pracy bo nie dorówna sie obecnym pracownikom nie ważne jak cieżko sie będzie pracować, nigdy sie was nie zadowoli. Finito.

parker

Rozumiem, że Ty jako pracownik tej firmy uważasz, że inni nie dorastali Ci do pięt tak?

Do najmniej istotne

Słowa poprzedniczki są szczerą prawdą. Poza jednym stwierdzeniem. Rynek pracy na szczęście nie jest tak zły jak niektórzy uważają. Dla wiadomości szanownych szefów tej pseudo firmy: Istnieją normalni pracodawcy którzy pozwalają w spokoju wypełniać obowiązki i nie nagradzają pracownika najniższą krajową. Jestem szczęśliwą posiadaczką właśnie takiej pracy. (usunięte przez administratora) Cieszy mnie fakt że niewiele osób zostało w tym [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] a zapewne niedługo zostaną sami... Panowie kiedyś spotkamy się w odwróconych rolach- nie zapomnijcie zaproponować tygodnika "Kropka" jak będziecie mnie obsługiwać w Bied***ce!!! PS: Czekam na ripostę Jakub.

Najmniej istotne

Chciałabym napisać cokolwiek pozytywnego na temat tej "firmy", aczkolwiek niestety nic nie przychodzi mi do głowy, poza stosem negatywnych komentarzy. Pracowałam w tej firmie kilka miesięcy, o kilka zdecydowanie za dużo. Żałuje dnia, w którym zaczęła się moja przygoda z Empirią. Na początku obiecują złote góry, po krótkiej zleceniówce umowę o pracę na okres próbny, całkiem przyzwoitą podstawę, premię, wypłacane nadgodziny i stek innych bzdur, które za wyjątkiem samej umowy o pracę, są wyssane z palca i absolutnie nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. Jeśli chodzi o umowę, nie każda osoba ma "szczęście", aby ją dostać, a jeśli już, no cóż, koniec okresu próbnego jest równoznaczny z końcem współpracy i nic ci po tym biedny człowieku, że wypruwałeś sobie żyły, aby cię docenili, aby zobaczyli ile serca i siebie wkładasz w tę pracę, ile jesteś w stanie poświęcić i dać od siebie. Dla pracodawców z Empirii jesteś tylko małym robocikiem, nie człowiekiem, który prędzej czy później wyląduje w pobliskim śmietniku, zapomniany! Wykonałeś pracę, nie jesteś nam już potrzebny. (usunięte przez administratora) Warunki w jakich pracowałyśmy, to warunki uwłaczające godności człowieka. Jedno małe pomieszczenie, poddasze, 20 dziewczyn emitujących ciepło, 20 komputerów emitujących ciepło, na dworze w cieniu 40 stopni C, mini wiatraczek, który nawet dłoni nie potrafił schłodzić, pot lejący się z każdej z nas i szef tyran, dlaczego tak mało statutów wyszło, dlaczego tak wolno? dlaczego, dlaczego i dlaczego... wciąż tylko pretensje. O wypłaconych nadgodzinach nie było nawet mowy, z góry miałyśmy rozkaz, aby na karty z godzinami wpisać zakończenie pracy o godz. 15:30, nie patrząc na to, czy siedziałeś do 16 czy 17:30. Premie? Każda z nas niejednokrotnie siedziała po kilka godzin w domu, aby zarobić na obiecaną premię, premię której żadna z nas nie zobaczyła na oczy. Do stawki podstawowej nie "wpadało" ani grosza więcej, co więcej, dzień wypłaty nie był równoznaczny z tym, że dana osoba zobaczyła wypłatę na swoim koncie. Niejednokrotnie dochodziło do zdarzeń, w których wypłata Pani X trafiała na konto Pani Y. Bądź sytuacje, w których Pani X dostała na konto więcej, aniżeli powinna, po czym po kilku dniach musiała oddać kwotę napisaną przez szefa na karteczce.Zaraz mi pewnie ktoś zarzuci, że były obiady, owszem były. Były i szybko się skończyły. Argument?: "upały się skończyły, więc i obiady się skończyły". Dziwnym było, że całe drugie biuro obiady miało, jak widać, człowiek człowiekowi nie równy. Jak dla mnie obiadów mogłoby nie być wcale. Każda z nas byłaby bardziej zadowolona widząc premię za trud włożony w pracę, za nadgodziny itp., a nie mydlenie oczu jakimś obiadami. Był moment, w którym dziewczyny masowo przychodziły z wypowiedzeniami, łzami w oczach, żalem itp. Nikogo z szefostwa w żaden sposób to nie wzruszało. Nie było argumentacji dlaczego, słowa podziękowania za współpracę, najzwyklejszego zachowania się jak człowiek z odrobiną kultury, nie było nic. W Empirii nie było mowy o przyszłości, żadna z nas jej nie widziała. Każda żyła z dnia na dzień, zastanawiając się czy nie jest to jej ostatni dzień w tej pracy. Jak to powiedziała jedna z dziewczyn: "dziś jesteś, a jutro już cię może tu nie być". Dlaczego wciąż pracowały? Odpowiedź jest banalnie prosta. Dzisiejszy rynek pracy jest jaki jest, o pracę nie jest łatwo, większość dziewczyn miała swoje rodziny, a żyć za coś trzeba. Opuszczając ten obóz pracy, niejedna dziewczyna czuła się po prostu zgorszona! (usunięte przez administratora)

Gumi

Wy chyba nie czytacie tego co piszecie. Nie szanują swoich pracowników bo kupowali obiady. Jak śmieli! Chamstwo! Mi osobiście one pasowały ale dam radę i bez nich. tak jak pisałam wcześniej wiem po co przychodzę i co mam robić. Tak swoją drogą to nie tylko szefostwo i kierownictwo doceniają pracę. Wy chyba jeszcze w życiu ciężkiej pracy nie miałyście jak tak narzekacie.

Me

Obiadki to mydlenie oczu"zobaczcie jacy zajebiści jesteśmy".Też za nie podziękowałam...zdziwienie było ogromne,jak ja w ogóle mogłam!Macie obiadki zamiast premi,smacznego.

Zostaw opinię o EMPIRIA DUO S.C. - Jastrzębie-Zdrój

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie EMPIRIA DUO S.C.