To też dołożę swoje trzy grosze, żeby ułatwić podejmowanie decyzji osobom zastanawiającym się nad rozpoczęciem pracy na produkcji w Mikomaxie. Ja pracuję tutaj około trzy lata i z pracy jestem umiarkowanie zadowolony, choć jest to trochę błędne koło w którym można bardzo łatwo wpaść w stagnację. Mam na myśli to, że jest bardzo możliwe że okopiesz się na w miarę wygodnym stanowisku, otoczony nawet sympatycznymi ludźmi, ale nie ma z niego żadnego ruchu. Wspomnę tylko, że jestem pracownikiem produkcji i o produkcji się wypowiadam, jak tam jest w biurach to nie mam pojęcia. Wracając - na produkcji jest tak, że nigdzie się nie ruszysz i firma kompletnie zje wszystkie Twoje ambicje. Jest brak szkoleń, kursów, zmian stanowiska, awansów. W okresie trzech lat pracowników którzy awansowali gdziekolwiek indziej ze stanowisk produkcyjnych było tyle, że można byłoby ich policzyć na trzech palcach jednej ręki, a pozostałymi dwoma sobie zagrać w warcaby. Tzw. wychodzenie z inicjatywą, że jesteś młody gniewny, ambitny i chcesz się rozwijać nic Ci nie da, bo zostaniesz zbyty jakimiś pięknymi frazesami. (sprawdzone)
Więc podjęcie decyzji o pracy w Mikomaxie na resztę życia, to w podsumowaniu z dużym prawdopodobieństwem wiąże się z tym, że przez 20 lat będziesz czyścił szmatką elementy, albo wrzucał je w tę samą maszynę. (są takie osoby)
Jeśli chodzi o kasę, to w przypadku pracowników produkcji nieuchronnym krokiem zmierzamy w kierunku spłaszczenia wszystkich wynagrodzeń do najniższej krajowej, do której dochodzi jeszcze przeważnie jeśli nic nie wywiniesz 12-16 procent premii wydajnościowo-jakościowej i kilka socbenefitów - Medicover i karty Sodexo z których można przytulić 50-160 zł/msc w zależności od dochodu.
Jeżeli chodzi o relacje z innymi pracownikami, to każdy pewnie będzie to odbierał inaczej w zależności od działu, ale jeśli chodzi o mnie to jestem zadowolony. Lubię pracować w swojej ekipie i z ludźmi wokół niej. Większość jest pomocna i życzliwa, pomogła mi się skutecznie i bezboleśnie wdrożyć w robotę. Dalej też jest dobrze - raczej nikt nie stara się nikomu robić pod górę, jak o coś spytasz to podpowie, pomoże. Szefostwo z którym ja mam bezpośredni kontakt tj. liderzy i kierownik też są...względnie okej. Każdy z nich potrafi mieć tzw. odpały ale tego się nie przerobi i drobne niezgodności towarzyszą każdej robocie, natomiast przeważnie starają się pomóc Ci w sprawie z którą się do nich zgłaszasz, rozwiązują problemy. Komunikacja jest sprawna i w dobrej atmosferze.
Kilka słów podsumowania - pracę oceniam średnio. Jeśli ktoś oczekuje od życia tego, że praca będzie przewidywalna, nie jakaś bardzo ciężka, stała i niezmienna to raczej coś bardziej dla niego. Firmę i atmosferę tworzą ludzie, a tutaj poznałem naprawdę dobrych i pomocnych, co jest niewątpliwie największym pozytywem tej roboty. Wynagrodzenia są niskie i mimo tego, że na przestrzeni tych kilku lat poszły oczywiście inflacyjnie o kilka złotych/h do góry, to rzeczywiste zarobki dla tych którzy chcą pracować są niższe. Odebrane soboty wiążą się z niższymi przelewami 10-tego. Dwa lata temu zarabiałem więcej niż teraz. Brak stawiania na pracowników produkcji - możesz się okopać na swoim stanowisku na lata i nie zobaczyć żadnego szkolenia poza wdrożeniowym.
Na koniec słów kilka o wczorajszej wigilii. Nie jestem aż tak zawiedziony, jak koledzy niżej, bo staram się docenić każdy gest, więc nawet tę czapeczkę czy drobną premię na sodexo miło jest oczywiście dostać, natomiast...słuchanie przez godzinę o tym ile to firma zarobiła w tym roku, gdzie to nie były targi i wysłuchiwanie o światłych wizjach przyszłości, podczas gdy wynagrodzenia pracowników produkcji stoją w miejscu, a bez tych sobót to rzeczywiście nawet zjeżdżają w dół....Hm, no jakby to określić. We mnie to wywołuje pewien dysonans poznawczy i pewne niezręczne poczucie, gdy się gada o setkach milionów obrotu, kiedy moje wypłaty stoją. To tylko taka mała dygresja, że żeby takich nastrojów nie powielać to może sobie te przemowy następnym razem zostawcie na zamknięte posiedzenie zarządu. :)
PS
Jedzonko dobre
Pozdrawiam, Pracownik