Jeśli chodzi o pracę, wygląda to mniej / więcej tak (z punktu widzenia szarego pracownika):
- ślusarz, typowe (w większości proste) prace ślusarskie, park maszynowy niezły (choć prostej 13 czy kombinerek nie uświadczysz no chyba że przyniesiesz z domu bo tak często bywa) ale trafiając tu masz najmniejszą kasę i ogólnie jesteś "niczym", choć nie wiem jakbardzo byś się starał i ile byś potrafił jesteś zerem i celem ataków dla g/a. (są wyjątki ale im ręce gnojem śmierdzą (wiadomo od czego (; )). Najgorsza opłacany dział w firmie i bardzo duża rotacja pracowików. Praca od 6 do 14 ale często +2 lub 4 nadgodziny (płatne), praca 3 zmiany + soboty (w sezonie 3 zmiany) + niedziele (w sezonie 2 zmiany) wszystko płatne choć jak się g/o przyczepi to Ci upier.niczy z premi i nadgodzin niewiadomo kiedy i za co.
- spawalnia, proste prace spawalnicze bez dozoru nawet bez przetopu, byle się trzymało, wystarczy że umiesz trzymać pistolet migomatu i możesz tu być "PANEM SPAWACZEM" i choć większości "spawaczy" na tym ta wiedza się kończy to i tak zarabia dużo więcej niż ślusarz (czasami trzeba liczyć nawet x2), będzie miał przez niego (ślusarza) dostarczony towar (pod nos) przez niego posprzątane, przyniesie wodę do picia (bo i takie przypadki bywały) itd. (ślusarz tylko tyłka nie podciera "spawaczowi" ale może się to kiedyś zmieni ;) ) , spawacz coś skopie to ślusarz poprawi, ogólnie "PAN SPAWACZ" ma robić sztuki reszta ma pomagać. Na spawalni są normy ale w miarę normalne i do wyrobienia przy odrobinie wprawy do zrobienia na 110 a nawet 120 do 125% więc tragedii nie ma choć zadymienie na spawalni (brak wentylacji) jest spore zwłaszcza zimą bo albo zamknięte bramy i w miarę ciepło (zadyma gratis ;) ) albo zimno ale przy okazji troszkę tlenu w powietrzu, latem... temperatury jak w egipcie (a że urlopu nie dostaniesz to mamy tu namiastkę wakacji w ciepłych krajach ;) ). Spora rotacja pracowników. Praca od 6 do 14 ale często +2 lub 4 nadgodziny (płatne), praca 3 zmiany + soboty (w sezonie 3 zmiany) + niedziele (w sezonie 2 zmiany) wszystko płatne i tak jak wyżej, jak się g/o przyczepi albo ma taki kaprys, to Ci upier.niczy z premi i nadgodzin niewiadomo kiedy i za co.
- monter, (proste przce ślusarsko-monterskie, kwestia nabrania wprawy i szybkości działania) niezła robota, i przyzwoita kasa. Praca normowana ale tu niezawsze jest sie w stanie łatwo wyrobić normę (to zależy już od tego kto ją wyliczył, bo jak g/o to się nie idzie wyrobić, sam tu kiedyś "pracował" ale najlepiej to mu wychodziło robienie błędów, pisanie sms-ów i nie robienie niczego - finał - awans na wielkiego "pana kierownika i szefa produkcji" jeśli chodzi o jego fuchę to nie zmieniło się prawie nic, teraz dodatkowo siedzi na necie i równa ludzi z gównem), ale wracając do tematu, monter w tej firmie to przyzwoita fucha w miarę normalnych warynkach, tyle że dostanie się tu graniczy z cudem. Praca od 6 do 14 ale często +2 lub czasem 4 nadgodziny (płatne), praca 2 zmiany + soboty (w sezonie 2 zmiany), wszystko płatne i tak jak wyżej, jak się g/o przyczepi albo ma taki kaprys, to Ci upier.niczy z premi i nadgodzin niewiadomo kiedy i za co.
- tzw. chemia (czyli produkcja odlewów koryt z żywic), określę to jednym słowem - przej..bane. Hala bez wentylacji smród taki że w oczy szczypie. Jesteś narkomanem albo chcesz nabawić się raka ?? to coś dla Ciebie.
- operator lasera i krawędziarki, tu jest ok pod każdym względem choć i tu niestety trzeba słuchać, oglądać i tolerować g/a. Slak człowieka tylko trafia jak przychodzi ten pajac i co chwile zmienia plany co pilniejsze a ty przekładasz się co chwile z robotą, ale cóż takie życie z niedouczonymi gamoniami. Praktycznie nie ma szans na etat na tym dziale.
-operator wózka widłowego, musisz być wszędzie na raz. Najgorszy jest stan drogi w firmie, jak kilka razy przejedziesz tam i z powrotem to kręgosłup strasznie daje popalić, niestety innej drogi nie ma i tzreba nią jeździć tam i z powrotem :(. Praca od 6 do 14 ale często +2 lub 4 nadgodziny (płatne), praca 3 zmiany + soboty (w sezonie 3 zmiany) + niedziele (w sezonie 2 zmiany) wszystko płatne i tak jak wyżej, jak się g/o przyczepi albo ma taki kaprys, to Ci upier.niczy z premi i nadgodzin niewiadomo kiedy i za co.
-majster i kierownik zmiany, niewiem jaka kasa, ale musi się chyba opłacać, fakt że lekko na pewno nie jest (cały czas w biegu no i zryta psycha zagwarantowane) g/o potrafi się nieźle pastwić nad majstrem (choć nie oszczędza też innych pracowników) najgorsze że obrywają za błędy g/a, a tych jest sporo. Przy natłoku prac potrafią też zapie.dalać na ślusarni, jeden nawet potrafił wskoczyć za spawacza (sam widziałem :) ) ale się zwolnił, w ogóle coś duża rotacja wśród kierowników jest ostatnio, ale to zasługa słunnego już na tym forum g/a ;) , a to że kierownicy dostali wypowiedzenia to bzdura - sami pouciekali. Pracują na 3 zmiany jak trzeba to 7 dni w tygodniu w sezonie po 10, 12, 14 i bywało że 16 godzin.