Jako wieloletni pracownik tej firmy mogę powiedzieć Wam (przyszłym kandydatom co do pracy tutaj), że:
A. Praca, a praca.
Trafisz na paśniki, to dostałeś się najgorzej z możliwych, trafisz na silosy to o nic się nie martw, lajtowo.
B. Praca na raty, a norma ta sama.
Nie zdarzyło się chyba, żeby podczas wykonywania danego zlecenia, nie zabrakło co najmniej jednego elementu, za którym musisz sam osobiście latać, dostając odmowy (muszą teraz robić coś innego), czekasz, gdzie czas i norma leci.
C. Słaby klimat wśród pracowników.
Pracownicy często opryskliwi, chamscy, żeby nie nazwać niektórych źle ale są po prostu mało inteligentni.
D. BHP, a Polnet to dwie odmienne rzeczy.
W firmie, panuję ogólny nieład, prace którą musimy wykonywać, jest przeważnie niezgodna z zasadami BHP. Jeżeli miał miejsce wypadek (na szczęście mimo wszystko, jest to rzadkość), to Bhp-owiec umywa ręce, mówiąc "trzeba było nie pracować na tej maszynie ponieważ, nie jest ona przystosowana do pracy pod względem zasad BHP".
E. Polityka tej firmy, to patologia.
Firma w obecnym czasie kryzysu prosperuje i radzi sobie dobrze. Mimo wszystko, praca idzie do przodu i potrzebują wciąż nowych pracowników. Zatrudniają nie tylko z powodu dużej ilości zleceń, a przez liczne wypowiedzenia wieloletnich pracowników.
I tu właśnie pojawia się przepiękna polityka firmy... przykład: stary pracownik zarabia 17zl/h, nowy pracownik, który nic nie umie i nie ma doświadczenia w tej dziedzinie pracy (bo przyjmują każdego, nawet nie mającego zielonego pojęcia na czym praca polega), ma proponowaną tą samą stawkę godzinną co starsi pracownicy, (którzy mają pojęcie o wykonywanej pracy). Natomiast jeśli chodzi o magiczne słowo takie jak 'podwyżka', ( jeśli ktoś pracuje kilka lat, a dostaje stawkę jak nowy pracownik, to logiczne, że będzie się upominał o podwyżkę), w tej firmie nie istnieje. Każdy zostaje odprawiony słowami "jak Ci nie pasuje to się zwolnij".
Tak właśnie traktuje się pracowników, na których powinno pracodawcy zależeć.
F. Największy wróg tej firmy.
Chodzi tutaj oczywiście o kierownika tego zakładu. Jest to osoba, która zajmuje tylko jedynym.... Czyli robieniu pod górkę każdemu pracownikowi.
Nie ma osoby w tym zakładzie która, wypowiedziała by się pozytywnie na jego temat. Zdaje się, że jego jedynym obowiązkiem w tej firmie jest oglądanie pracowników przez kamery, których w tej firmie jest multum. Dzień pracy zaczyna od uruchomienia komputera, by móc Nas oglądać, a kończy na.... A przepraszam, zapomniałbym, że on dopiero, przestaje obserwac gdy idzie spać, ponieważ nawet będąc w domu je ogląda. Gdy tylko coś/kogoś wyłapie podczas oglądania, leci od razu do szefa zakładu, który ma za zadanie naprostować pracownika . A jak to wygląda, ujmę w następnym punkcie.
G. Człowiek bez kultury.
Jak już wspomniałem chodzi tutaj o szefa tego zakładu. Jeżeli w swoim życiu spotkaliście człowieka, którzy patrzy na Was z góry to właśnie mowa o nim.
Gdyby nie gumowe ucho, do którego przemawiają pracownicy, którzy zawdzięczają swoje stanowisko dzięki powiązaniom rodzinnym (chodzi tutaj o zięcia szefa, który podobno ma stanowisko jakościowca, ale niczym się nie zajmuje i za nic nie odpowiada) i wspomniany również kierownik, to nic a nic by nie widział, co dzieję się w firmie. Na co dzień przejdzie się kilka razy po firmie, przyczepiając się o byle co, zazwyczaj nie związanym z pracą, która wykonujesz tylko o szczegóły typu: czemu tutaj leży to, a czemu tutaj jest nie pozamiatane , a czemu to tak, a nie tak, itp... W zależności od jego humoru odpowie, albo nie odpowie Ci "dzień dobry". Ogólnie zwracając się do pracowników, a zwłaszcza na osobności, używa wulgarnych słów, których tutaj nie wymienię...
Ogólnie mówiąc, brak szacunku do pracownika, brak obowiązujących zasad bezpieczeństwa, brak jakiekolwiek rozwoju zawodowego.
To i tak nie wszystko, o czym mógłbym napisać. Mam nadzieję, że to Wam da do myślenia, decydując się na pracę tutaj.Nie Pozdrawiam
MOJA OPINIA ZOSTAŁA USUNIĘTA. PRÓBUJCIE DALEJ ALE CO USUNIĘCIE, WSTAWIĘ PONOWNIE