Wspópracowałem z nimi przy projektach związanych z eksploracją zalanych bunkrówna MRU. Było tam kilka firm. Jednak najlepiej pracowało mi sie z Abisalem. Byli punktualni i bardzo rzeczowi. Każde zejście było dokładnie zaplanowane i przemyślane. Obserwując ich pracę miałem wrażenie że jestem w armii - wręcz pruska dyscyplina. Odprawy prowadził ich szef (usunięte przez moderatora) Opowiadał o każdym potencjalnym niebezpieczeństwie - czasem po takiej odprawie jak uświadomiłem sobie ryzyko to miałem dosyć i nogi mi \"miękły\". Bezpieczeństwo było podstawą. W tej kwestii nie było z nimi negocjacji i dzisiaj moge powiedzieć że słusznie. Ale nie jest tak różowo. Mało o sobie mówią, zawsze trzymają sie razem. Bardzo hermetyczna grupa. Ciekawe dlaczego ?