Opinia na podstawie pracy przez nieco ponad rok na niemieckim serwisie (1 linia wsparcia-Bydgoszcz, praca bez nocnych zmian).
Jak wygląda praca dla nowych osób?
1) Jak się zatrudniałem było wszystko w porządku, 1.5 mies. szkolenia i wtedy się siada na słuchawkę stopniowo ucząc się wszystkiego
2) Obecnie jak to wygląda (na tym serwisie):
2 tygodnie szkolenia ogólnego, a wtedy ewentualnie jakieś szkolenie co do serwisu. Mówię ewentualnie ponieważ normą jest teraz, że osoba zostanie przeszkolona z jednego zakresu problemów i tylko to ma oficjalnie robić. Bardzo często jest to najtrudniejsza grupa (trudne problemy, czyli nie resetowanie haseł).
Zdarzały się osoby, które mają odbierać telefony, zbierać informacje które powiedział użytkownik i przekazywać je dalej. Takie osoby nie miały ŻADNEGO szkolenia stanowiskowego.
Jeśli okaże się, że nie radzisz sobie językowo lub technicznie, to normą jest, że zostaniesz przesunięty/ta na inny dział lub (łatwiejszy) projekt. Nie żartuję.
Przyznasz się że umiesz angielski? Spoko, 2 razy więcej roboty + niejednokrotnie zmiany do późnych godzin "bo musi być ktoś z angielskim" :) Co z tego że jesteś spoza Bydgoszczy i masz problem z dojazdem/powrotem.
Grafik co prawda da się w miarę dostosować. Zazwyczaj w jedną stronę łatwo: żeby przyjść później niż było ustawione w grafiku (większość osób woli mieć na rano). W drugą stronę często usłyszy się "nie, bo nie będzie osób na popołudnie".
Urlopy:
Wartościowy (dla serwisu) pracownik nigdy nie dostanie urlopu kiedy potrzebuje. Na około 6 próśb o jednodniowy urlop za każdym razem mi odmówiono. Natomiast pracownik o małej/średniej wartości taki urlop już dostanie.
Dodatkowa informacja: Na przełomie grudnia/stycznia ustalamy sobie urlopy na cały rok (np 1-2 tygodniowe itp) - ustalanie na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. Bo jednego dnia oficjalnie mogą mieć urlop 3 osoby. Zdarzały się pojedyncze przypadki, kiedy pracownik usłyszał "nie zatwierdzę Tobie tego urlopu bo nie ma ludzi" (a chodzi np. o urlop we wrześniu, który już był zaplanowany od tego stycznia).
Awans?
Owszem, jest możliwy jeśli wchodzisz przełożonemu mocno w tył.
Jeśli siedzisz cicho i robisz swoją robotę to o awansie możesz pomarzyć. Są osoby które nadal odbierają telefony po 3-4 latach.
Nieważne czy jesteś doktorem germanistyki, inżynierem czy kimkolwiek innym, nie puszczą Cię bo jesteś zbyt wartościowy/wa.
Parking:
Jest płatny, chyba 60zł miesięcznie. Dokładnie się nie wypowiem, bo nie korzystałem.
Ludzie:
Zespół ponad 20 osób, więc wiadomo. Jest różnie. Jednych się lubi, drugich mniej. Jednak są osoby, które donoszą o wszystkim przełożonemu (oczywiście w twarz wszyscy koleżeńscy).
Czy pracownik jest doceniany?
Hahaha. I na tym możnaby skończyć opinię.
Odebrałeś/łaś najwięcej telefonów spośród wszystkich? Pfff.... słowa "dziękuję" nie usłyszysz (nigdy nie usłyszałem słowa dziękuję od przełożonej).
Aaale: Poszedłeś jako 4ty na 5minutową przerwę lub wróciłeś z niej 30sek za późno? Jak najbardziej należy się Tobie "opierd**"
(Max 3 osoby mogą pójść jednocześnie na przerwę, co z tego że co 1h przysługuje Tobie przerwa wg. prawa)
Premie:
Są 2 razy w roku. Jedna z nich była rzędu 1700brutto (przy czym może zostać obcięta o kilka stówek jeśli np. nie wypełniłeś bezsensownego profilu na Atosowej stronce do zbierania danych o pracownikach)
A co jeśli nie działają narzędzia pracy?
Heh. No to masz pecha. Ważne że możesz odebrać telefon. Co z tego że np. nie możesz nawet odblokować konta użytkownikowi bo ci nie działa narzędzie
Już nie będę mówił, że narzędzia są mocno przeterminowane i wiele rzeczy nie do końca działa. Ale przecież kogo to interesuje.
Równe traktowanie?
Tia....
Jak patrzy na Ciebie przełożony: Oho, ten(ta) jest dobry. Dajmy mu więcej obowiązków. Ty siedzisz i zap**rdalasz, a patrzysz osoba obok siedzi i gra w gierki na telefonie.
Czy dba się o pracownika czy liczą się tylko statystyki?
Odp. Statystyki.
Po każdym telefonie masz 55 sek zanim może Ci wpaść potencjalnie następny telefon. Co z tego że tworzenie samego zgłoszenia (bez pisania treści) trwa średnio 1,5min.
Zmienisz status żeby dokończyć zgłoszenie? To zaraz słyszysz "wklikaj się" (tak żeby odebrać następny telefon). Najczęściej słyszą to wartościowe osoby, ale w "godzinach kryzysu" usłyszą to nawet osoby, które pracują dopiero kilka dni :)
Kasa: średnio
Kawa itp:
Kawa jest, herbatka nie.
Co czwartek są soczki
Management:
Pomijając wcześniej wymienione rzeczy: management leży i to bardzo mocno.
Najwięcej telefonów jest z rana, myślenie przełożonego: pozwólmy kilku osobom robić szkolenia (nie odbierają one wtedy telefonów)
Próba porozmawiania o złej sytuacji na serwisie. Odpowiedź przełożonego: "Jak się nie podoba to się zwolnij"
PS. Pójście do przełożonego wyżej nic nie da, bo jest to koleżaneczka (kolejna która patrzy tylko na statystyki)
Podsumowując: Opisałem sytuację z mojego serwisu, na innych jest lepiej.
Da się w Atosie pracować, ale max 1rok. Tak żeby mieć wpis w CV i spadać