Największym problemem tej firmy jest pokój nr 1, którego mieszkaniec, choć wcale nie jest złym człowiekiem (bo stara się zatrudniać ludzi, utrzymywać miejsca pracy) już dawno przestał ogarniać ten bajzel a niestety zbytnie przejmowanie się firmą i brak zaufania do swoich ludzi (często nieuzasadniony) oraz żądza pieniądza, w wyniku długofalowego działania nie podziałały na niego dobrze... W firmie nie można posiadać swojego zdania, wyrażać opinii, które mogłyby pomóc we wprowadzeniu zmian na lepsze, nie można prowadzić dyskusji - a przecież nic innego jak dyskusja, konfrontacja różnych poglądów i opinii mogłaby doprowadzić do rozwiązania wielu bolączek. Lepiej też nie pchać się wyżej własnego ch*** - bo nigdzie indziej jak tutaj można przekonać się, że wyżej niego nie da się podskoczyć. Awans w tej firmie jest niemal równoznaczny ze zdeptaniem i degradacją (bo ta prędzej czy później nastąpi, gdy ktoś rzeczywiście będzie chciał spełniać swoje obowiązki a nie ślepo wykonywać absurdalne często polecania jedynego, który ma rację - niezależnie od ich słuszności i przewidywanych konsekwencji). Oczywiście można jeszcze kiwać grzecznie głową i przyjąć taktykę, której przykład przychodzi z góry... Zarobki? Za podstawową pensję nie pociągniesz...