O ile Euroklimat na tle innych pracodawców wypada bardzo przyzwoicie, to nie ma róży bez kolców. Spółka składa się z dwóch upośledzonych oddziałów i centrali w Poznaniu. Poznań jest bardzo rozbudowany: własny serwis, logistyka, automatyka, pracownicy fizyczni, dział projektowy, flota, klepanie po ramieniu itp. Wrocław mimo wielkich planów co najwyżej stoi w miejscu od dwóch lat, a Gdańsk składa się z trzech - czterech osób. Sama praca bardzo intensywna, dużo zadań które trzeba wykonać samemu lub z ewentualną pomocą Ojca Dyrektora i jego kolegów z HTSu, którzy działają metodą "trzeba wykonać" bez informacji "jak wykonać". Pozorne możliwości rozwoju, dużo pracy w delegacji gdzie wszyscy siedzą 24h na budowie. Praca minimum 10h dziennie, bez odpłatnych nadgodzin. Po pracy telefony i siedzenie przed komputerem do późnych godzin nocnych. System premiowania niejasny, stawka premii ustalana przez kierownika, ale i weryfikowany przez Ojca Dyrektora. Brak premii za budowy, jedynie premie kwartalne w wymiarze max. 50% wypłaty. Dużo kabli i kolesiostwa, jednak nie jest najgorzej. Bardzo dużo osób z TKT, przez co tworzy się kolejny (usunięte przez administratora) Podwyżki po 500 brutto, niezależnie od osiągnięć. Mimo to nie jest najgorzej, jak na budowlaną firmę to dobry przystanek dla osób niewymagających.