@Spec
Jeżeli już to pisz prawdę, albo w ogóle sobie daruj bo jesteś niedoinformowany jak widać. Sam odszedłem z Advicomu, mogę wymienić wiele rzeczy które są tam nie w porządku, ale nie znoszę jak "narzekacze" jak Ty gadają o rzeczach o których nie mają do końca pojęcia....
Skoro jesteś tak dobry, uważasz, że zasługujesz na więcej niż wspomniane 2,5 -3 tyś, dlaczego nie spróbujesz dostać się do Tieto czy IBM czy gdzieś indziej za 2 czy 3 razy tyle ? Co Cię trzyma ? A może jednak próbowałeś i przekonałeś się jakim jesteś specjalistą i wolisz wieszać psy na obecną firmę ? Trafiłem ? Jeżeli myślisz, że gdziekolwiek czy to w IBM czy w Tieto / gdziekolwiek indziej zwiększą Ci pensję o 50,70 czy 100% nawet pod groźbą odejścia - ZAPOMNIJ, takie rzeczy dzieją się raz na 1000 przypadków - albo jesteś mistrzem świata i okolic, albo masz pod sobą mega ważnych klientów, którzy chcą właśnie z Tobą z różnych względów (przeważnie wysokich kompetencji) chcą współpracować. Czasem może się tak dziać przy kompletnej zmianie specjalizacji, ale to także mega rzadkość. Chcąc zmienić o tyle wynagrodzenie TRZEBA zmienić pracę albo zmieniać ją czasem nawet kilka razy! Proste. Niestety, nie ma na tyle rozwiniętej kultury organizacyjnej żeby nadrobić umiejętności/awanse/rozwój pracownika aż takimi podwyżkami przez pracodawcę samego z siebie. Podwyżki co roczne WSZĘDZIE są symboliczne (!). Sam Advicom tym bardziej nie jest tu wyjątkiem, ot wpisuje się w konwencję rzekłbym "wschodnio - europejską".
1. Nie jest prawdą, że wszyscy zarabiają tam 2,5-3 tyś. Grom ludzi ma więcej. Ba, wśród ludzi, którzy odeszli przynajmniej kilkoro zarabiało ZNACZNIE więcej NETTO niż wspomniana wyżej kwota. Może Cię to zdziwi drogi "Specu", ale nie każdy zmieniając pracę ma na względzie jedynie finanse. Liczy się też rozwój osobisty, a po czasie zwyczajna zmiana atmosfery i wyrwanie z rutyny. O wątpliwej pozycji branży górniczej w Polsce nie wspominając...Zgadzam się, że część ludzi zarabia tam bardzo mało, zwłaszcza na HelpDesku z tego co słyszałem ludzie ocierają się o minimum, ale przecież każdy płaci frycowe na początku ... gdzieś trzeba zdobyć doświadczenie ... Trudno po roku czy dwóch pracy wołać 5 tyś...Bez przesady.
2. Nie wiem jak ze sprzętem, ale wiem na 100% że przynajmniej część pracowników tam odbyła szkolenia w 2016 roku, certyfikacje także, fakt faktem wcześniej było z tym dużo ciężej. (A propos - we wspomnianym IBMie sprawy szkoleń także nie są takie łatwe i dostępne od razu "dla każdego".) Nie jest zatem do końca prawdą, że w Advicom szkoli się tylko kadra kierownicza.
3. Advicom "Centrala" a Advicom "wsparcie - lokalne kopalnie" to dwie różne grupy pracowników - jak wszędzie centrala może mieć więcej, analogicznie ciężko jest porównać wynagrodzenia kierownika czy dyrektora do specjalisty IT. Zasadniczo, w każdej firmie kierownictwo ma nieco większe wynagrodzenia i ciężko się temu dziwić - czy to się podoba czy nie każdy ma swój punkt widzenia. Na szczęście różnica ta zaciera się na korzyść szeregowych pracowników i taki Advicom także musi do tego dojrzeć.
4. Jeżeli Advicom chce zatrudnić kogoś kto reprezentuje jakiś przyzwoity poziom musi dać warunki nie gorsze od innych IBMów, Tietów itp. Wiem także, że coraz częściej taką taktykę przyjmuje. Wszystko zależy na ile kogoś potrzebują. Rynek jest nieubłagany. Inna sprawa, że z tego co mi wiadomo, część ludzi przychodzących na rozmowy do Advicomu nie reprezentuje za wysokiego poziomu i nie są zatrudniani. Tutaj właśnie zarząd powinien wyciągnąć dłoń a właściwie skarbiec do obecnych pracowników, często nie docenianych i rozglądających się za nową posadą, aby nie zostać kiedyś z ręką w nocniku, ale do takowych pro aktywnych działań także trzeba dojrzeć.
PODSUMOWUJĄC moją przydługą ale skrajnie OBIEKTYWNĄ wypowiedź uważam Advicom za firmę całkiem przyzwoitą, zwłaszcza na początek tzw."kariery" w IT. Pracowałem w firmach znacznie gorszych i mógłbym pomarzyć wtedy o takiej firmie jaką jest Advicom, co nie znaczy, że nie ma lepszych firm niż Advicom, bo zarówno IBM jak i Tieto za takowe oczywiście uważam.