Opinie o Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w Warszawa

Poniżej zobaczysz opinie byłych oraz aktualnych pracowników o pracodawcy Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Zobaczysz tutaj również opinie kandydatów do pracy w firmie Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych o rekrutacji.


Najnowsze opinie pracowników i kandydatów do pracy o Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w Warszawa

Starszy Ekspert
Pracownik

Zatrudnianie przez kierownictwo DOL na etaty ekspertów kolesi z tej samej uczelni (UW), którzy nie mają wymaganych min. 3 lat doświadczenia w ocenie dokumentacji biologicznej, chemicznej i farmaceutycznej oraz bladego pojęcia o wytwarzaniu produktu leczniczego. Nic nie umieją. Dostaje taki pensję taką samą co ekspert z wieloletnim stażem pracy w Urzędzie a nic poza protokołem który wypełniać uczy się miesiącami nie potrafi zrobić. Ktoś taki nie powinien być nawet zatrudniony na stanowisko młodszego eksperta. Reszta zmuszana jest do odwalania za niego roboty. (usunięte przez administratora) i niewiedza oraz godzinami przesiadywanie na kawie jak na polski urząd przystało i obrabianie innym czterech liter to cechy jakimi ekspert na tym wydziale musi się teraz wykazywać. Ci którzy nie spełniają tego warunku są terrorem psychicznym zmuszani do odejścia. Pod względem poziomu zatrudnianych ekspertów i dokonywanych ocen DOL schodzi na (usunięte przez administratora)

5
Ewa
Pracownik

Niskie place , obciążenie praca do granic możliwości, podsłuchiwanie i donoszenie.

Ocena dok. chem, farm. biol.
Pracownik

Nie polecam nawet składać tu CV, chociaż wynagrodzenie jest nawet dobre jak na sferę budżetową. Na stanowiskach ekspertów osoby antypatyczne, wyniosłe uważające się za co najmniej ministra. Kierownictwu słoma z butów wystaje na kilometr. Eksperci nie współpracujący ze sobą, antyspołeczni ze słabo rozwiniętą komunikacją, co poniektórzy z widocznymi objawami zaburzeń psychicznych. Ręka rękę myję . Nagminna praktyka to zatrudnianie młodych ludzi z minimalnym wykształceniem i brakiem doświadczenia w branży farmaceutycznej na stanowiska ekspertów. Nic taki nie umie i nie potrafi a dostaje do oceny dokumentację rejestracyjną. Skrajny brak odpowiedzialności. Oceny dokumentacji byle jakie, często fikcyjne bo niektórzy tego co mają ocenić nawet nie czytają bo się na tym w ogóle nie znają. Unikanie kontaktu pisemnego w sprawie ocen aby na wypadek błędu w ocenie winnego trudno było namierzyć. Kultura pracy żadna. Ludzie najgorsi z najgorszych. Picie kawki godzinami, plotkarstwo i obgadywanie, zmyślanie, donoszenie i wysmiewanie jeden drugiego na porządku dziennym. Drogi kandydacie zastanów się 10 razy zanim wyślesz tu CV. Oczywiście pozory na początku są zachowane tak mniej więcej kilka dni a potem powoli wychodzi kto jest jaki. Starają się ukryć ten syff tutaj panujący ale to jest niemożliwe bo ci ludzie są do wymiany. Jeśli zależy ci na na zdrowiu psychicznym wybierz coś innego. Po kontakcie z tymi ludźmi powrót do zdrowia może się okazać długotrwały. Jednak jesli lubisz donosić na kolegów lub koleżanki z pracy i sprawia ci to przyjemność jak ktoś jest niszczony i upokarzany to zdecydowanie aplikuj. Rozwiniesz tu w tym zakresie swój warsztat pod okiem doświadczonych mentorów.

1
Ocena dok. chem, farm. biol.
Pracownik

Nie polecam nawet składać tu CV, chociaż wynagrodzenie jest nawet dobre jak na sferę budżetową. Na stanowiskach ekspertów osoby antypatyczne, wyniosłe uważające się za co najmniej ministra. Kierownictwu słoma z butów wystaje na kilometr. Eksperci nie współpracujący ze sobą, antyspołeczni ze słabo rozwiniętą komunikacją, co poniektórzy z widocznymi objawami zaburzeń psychicznych. Ręka rękę myję . Nagminna praktyka to zatrudnianie młodych ludzi z minimalnym wykształceniem i brakiem doświadczenia w branży farmaceutycznej na stanowiska ekspertów. Nic taki nie umie i nie potrafi a dostaje do oceny dokumentację rejestracyjną. Skrajny brak odpowiedzialności. Oceny dokumentacji byle jakie, często fikcyjne bo niektórzy tego co mają ocenić nawet nie czytają bo się na tym w ogóle nie znają. Unikanie kontaktu pisemnego w sprawie ocen aby na wypadek błędu w ocenie winnego trudno było namierzyć. Kultura pracy żadna. Ludzie najgorsi z najgorszych. Picie kawki godzinami, plotkarstwo i obgadywanie, zmyślanie, donoszenie i wysmiewanie jeden drugiego na porządku dziennym. Drogi kandydacie zastanów się 10 razy zanim wyślesz tu CV. Oczywiście pozory na początku są zachowane tak mniej więcej kilka dni a potem powoli wychodzi kto jest jaki. Starają się ukryć ten syff tutaj panujący ale to jest niemożliwe bo ci ludzie są do wymiany. Jeśli zależy ci na na zdrowiu psychicznym wybierz coś innego. Po kontakcie z tymi ludźmi powrót do zdrowia może się okazać długotrwały. Jednak jesli lubisz donosić na kolegów lub koleżanki z pracy i sprawia ci to przyjemność jak ktoś jest niszczony i upokarzany to zdecydowanie aplikuj. Rozwiniesz tu w tym zakresie swój warsztat pod okiem doświadczonych mentorów.

1
dildo
Pracownik
@Ocena dok. chem, farm. biol.

Dokładnie, na tym wydziale koszmarna jest atmosfera i ludzie. Fałszywe uśmiechy a tak naprawdę każdy każdemu wilkiem. Premie dostają eksperci którzy dobrze zady liżą. Zatrudnianie znajomków to też dobry przewal bo takich się tu zatrudnia nie patrząc na wiedzę i doświadczenie w branży farmaceutycznej.

PsychiatraZaprasza
Kandydat
@Ocena dok. chem, farm. biol.

Pani Iwono, podziwiam Pani konsekwencję w pisaniu tych bzdur na temat pracowników i kierownictwa wydziału, z którego Pani odeszła...:) Prowadzi Pani jak widzę dyskurs sama ze sobą podpisując sie różnymi nickami, stwarzając pozory wielu opinii, pisząc na tym forum dzień w dzień, od co najmniej kilku miesięcy...Teksty, które Pani z siebie wypluwa sprowadzają się do oczerniania ludzi i instytucji, która dała Pani szansę pracy po likwidacji wcześniejszego stanowiska w innej firmie... Rozumiem, że ma Pani mnóstwo czasu, bo kolejny Pracodawca też nie dał rady spełnić Pani "oczekiwań"... :) Niech Pani w końcu przejrzy na oczy i przestanie się (usunięte przez administratora) Nie jest Pani Einsteinem ani Teslą. Nie potrafi Pani współpracować z ludźmi, poniża ich Pani i deprecjonuje, a Pani ego nie jest w stanie zmieścić się w żadnym pokoju... :) Przykre, że będąc podobno tak inteligentną osobą nie wpadła Pani na pomysł wyjścia z roli ofiary i rozpoczęcia życia pełnego emocjonalnej dojrzałości... Proponuję zajęcia z psychoterapeutą (poczynając od pracy z wewnętrznym dzieckiem) i wsparcie psychiatry. Będzie to lepiej spożytkowany czas niż ta, pożal się Boże, pisanina... trzymam kciuki za Pani leczenie i zmianę perspektywy! Inaczej pozostanie Pani wieczną ofiarą "krzywdzoną" w każdej firmie i przez wszystkich... Bez odbioru.

Dyduś
Pracownik
@PsychiatraZaprasza

Panie PP, jak tak pana czytam to pan ma jeszcze jeden bardzo poważny problem sam ze sobą. Stwierdzenie w urzędzie, na portalu gowork czy w jakimkolwiek innym publicznym miejscu, że pani Iwona miała i ma wyższe wykształcenie, wiedzę i doświadczenie od pana i pana dłużej pracującego w urzędzie kolesiostwa to NIE JEST poniżanie pana i pana kolesiostwa tylko stwierdzenie stanu faktycznego popartego świadectwami pracy, dyplomami i certyfikatami, publikacjami i patentami itd. pani Iwony gdyż wy ich nie macie a jeżeli jakieś znikome macie to nie z tej działki z której wypadałoby je mieć. Jesteście pod tym względem miernotami a nie ekspertami i to jest stan faktyczny a nie poniżenie was. Proszę z tym uporać się, zarówno pan jak i pana kolesiostwo, bo ten wydział oceny dokumentacji to jakaś koszmarna klika jest, gdyż sposób w jaki rozumujecie jest działaniem na szkodę pracodawcy. Pracodawca popełnił przeogromny błąd mianując pana na naczelnika i wicedyrektora i wbrew negatywnym opiniom o panu, gdyż ma pan skłonności do tworzenia klik i nie toleruje osób z większymi od pana wykształceniem, wiedzą i umiejętnościami. Jeżeli tak pan z kolesiostwem pojmuje pojęcie poniżenia, to rzeczywiście pracodawcy pozostaje zatrudniać wyłącznie osoby z minimalnym wykształceniem bez stosownej specjalizacji i doświadczenia w branży farmaceutycznej.

Szczęsliwy BYŁY pracownik
Były pracownik
@PsychiatraZaprasza

Atakowanie i poniżanie ludzi za wpisy nie zmieni złej sytuacji na tym wydziale. Każdy ekspert który nie daje sobą pomiatać zatrudnionemu już kolesiostwu, nie godzi się na poniżanie siebie i innych itd. odchodzi z tego wydziału z łatą nienormalnego i chorego psychicznie, niewspółpracującego, konfliktowego itd. Jak nie skuli pod siebie ogona i dowiecie się gdzie odszedł to jeszcze niszczycie go by ukryć to co na tym wydziale dzieje się. Jesteście tak wspaniałymi współpracownikami i szefami że wielu strzeże nowego miejsca pracy niczym największej tajemnicy swojego życia nie chcąc o wasnawet słyszeć. Wymyślcie coś nowego, bo te karkołomne bzdury o o odchodzących nienormalnych i chorych psychicznie samotnych nieszczęsliwych pracownikach już się chyba każdemu przejadły.

były pracownik
Były pracownik
 Pytanie
@Szczęsliwy BYŁY pracownik

Dokładnie, prosta analiza porównawcza emaili które PP wysyłał do tej pani gdy jeszcze pracowała w urzędzie z wpisami kolesia z UW, mamusi kolesia z UW a nawet zapraszamdopsychiatry jest w stanie wykazać że to są jedne i te same bzdury które wymyśliła i wypisuje wciąż jedna i ta sama osoba lub pisane są pod wpływem jednej i tej samej osoby. Jeden i ten sam bełkot o domniemanej nienormalności, chorobie psychicznej, braku współpracy, konfliktowości, nieszczęśliwości, samotności, niemożności znalezienia miłości i wiadomym jest że to już tak pozostanie do końca życia itd. kolejnego już pracownika, który zdecydował się powiedzieć temu panu i wydziałowi nie, bo za czasów poprzedniej naczelniczki KG wyglądało to podobnie, gdyż ta pani była tylko kolejnym numerem na liście osób, które odeszły z pracy i które wystawiają temu wydziałowi złą opinię. Nic nie znaczący bełkot który przypinany jest każdemu ekspertowi który z tego wydziału odchodzi bo na pewne rzeczy jak poniżanie i pomiatanie nie zgadzał się. Nadmienię, że wszyscy ci odchodzący pracownicy mają bardzo dobre świadectwa pracy, bez informacji o naganach i upomnieniach itp., zaś w trakcie ich pracy nie były wnoszone na nich żadne skargi o brak współpracy, konfliktowość itd. i nie toczyły się w ich sprawie żadne postępowania wyjaśniające !!! Gdzie jest jakaś dokumentacja ze skargami na osoby które odeszły i z podpisami tych osób potwierdzającymi że takie skargi były składane za ich pracy i były one z nimi zapoznawane i były one wyjaśniane ?! Nie ma jej i nigdy nie było. To jest bełkot wymierzany w niszczenie odchodzących niewygodnych pracowników aby ukryć prawdę i niszczyć ich w nowych miejscach pracy, którzy stanowią zagrożenie bo tak jak ta pani wykrywaliby błędy w ocenach dokumentacji rejestracyjnej przez ekspertów urzędu, na poparcie którego nic poza kolejnym bełkotem nie było i nie ma.

Specjalista
Pracownik
 Pytanie
@PsychiatraZaprasza

A ja pozwolę sobie przypomnieć panu że ta pani krótko pracując w urzędzie dokonała bardzo dużo jak na nowego pracownika ocen dokumentacji i pod wieloma w emailach były pana pochwały za dobrze wykonaną pracę. Nigdy jakoś pod żadną pan nie napisał, że źle wykonała swoją pracę bo jest nienormalna, psychicznie chora, samotna, nie współpracująca, poniża ludzi, konfliktowa, nieszczęśliwa i bez szans na szczęście do końca swego marnego żywota. Jak pan może takie bzdury wypisywać przecząc nawet samemu sobie? I pan jest wiarygodny ja się pytam? Godny zaufania pan jest? Pies z kulawą nogą panu nie powinien ufać. Co na wstępie potrafił pana koleś DK po UW zatrudniony na stanowisko aż eksperta bez wymagań nie zbędnych? Nic ! Ile potrafi teraz? Niewiele więcej. Kiedy osiągnie poziom wiedzy i doświadczenia tej pani? Nigdy bo nie ma podstaw jak właściwa specjalizacja i doświadczenie przy wytwarzaniu w branży farmaceutycznej. Niech pan nie marzy o Einstainach i Teslach, bowiem wystarczy jak zamiast kolesi będzie pan zatrudniał na stanowiska młodszych ekspertów i ekspertów ludzi z odpowiednią specjalizacją i doświadczeniem w wytwarzaniu. To tyle w temacie zatrudniania przez pana ekspertów na wydziale oceny dokumentacji. Dziękuję !

Do wariata z URPL
Klient
@PsychiatraZaprasza

Panie PP, o pracy tej pani w GIF to powinien pan wiedzieć jedno i wkuć to sobie raz na zawsze do łbba by bzdur pan więcej na nikogo nie zmyślał i nie wypisywał. Przy każdej kontroli stanu dokumentacji rejestracyjnej w firmach ta pani stwierdzała nieprawidłowości a nawet błędy w jej ocenie przez ekspertów wydziału oceny dokumentacji chemicznej, farmaceutycznej i biologicznej URPL. To jest bardzo dobre pytanie kto ponosi odpowiedzialność jak inspektor wykrywa błąd w ocenie dokumentacji rejestracyjnej w firmie a firma od wielu lat tak wytwarza. Ekspert oceniający dokumentację rejestracyjną. I myślę, że tu należy szukać przyczyn pana ataków i niszczenia tej kobiety, jak również jej odejścia z GIF. Rewizje rzeczy osobistych, wścibscy współpracownicy, donoszenie itp. to są patologie kwitnące niemal w każdym urzędzie które tylko utwierdzić mogą człowieka że odchodząc podejmuje słuszną decyzję. Umowa o pracę została rozwiązana wskutek wypowiedzenia jej przez pracownika, a świadectwo pracy miała dobre. W trakcie okresu zatrudnienia nie były na nią wnoszone żadne skargi w kwestii braku współpracy, konfliktowości, o których byłaby informowana i które byłyby rozpatrywane. Była jedynym inspektorem GIF, który znał się na dokumentacji rejestracyjnej i miał doświadczenie w jej ocenie. Niech pan zastanowi się nad hejtem który pan na tę kobietę przy każdej okazji wylewa, gdyż to jak źle zorganizowana jest praca na wydziale oceny dokumentacji, jacy zatrudniani są eksperci i jak dokonywane są oceny wykazać jest łatwo, zaś ten bełkot który pan na tę kobietę od dłuższego już czasu wszędzie wylewa nie ma żadnego odzwierciedlenia w życiu prywatnym i zawodowym tej kobiety.

pracownik
Pracownik

Panie Pawle P., obawiam się że dobrze wszyscy wiemy że tych wpisów nie dokonuje pani Iwona gdyż pani Iwona raczej krótko była pracownikiem urzędu i o wielu rzeczach które tutaj zostały opisane a miały i mają miejsce na wydziale nie wiedziała. Z pewnością jednak jest to dla pana bardzo dobra okazja, aby wylać na tę panią kolejny bełkot, tylko że tej pani ten bełkot nie interesuje o ile jeszcze kogokolwiek interesuje. Pana analizy osobowości innych ludzi i ich wpisów warte są tyleż co nader często oceny dokumentacji dokonywane na wydziale, czyli za przeproszeniem gó no. Pełne nieprawidłowości i błędów, co z resztą ta pani pracując w GIF bez większego wysiłku wykazała !!!

Klient
Klient
 Pytanie

Ja z nieco innej beczki ;) Jak ty biedny ekspercie URPLu setki stron dokumentacji rejestracyjnej czytasz i sprawdzasz, skoro przeczytanie kilku lub kilkunastu linijek postu to dla ciebie kilometry które przerastają twoje możliwości?! Jeżeli masz problem, to proponuję zrobić tak jak robisz z dokumentacją rejestracyjną którą oceniasz. Nie czytaj !

pracownik
Pracownik
 Problem
@PsychiatraZaprasza

Pawle P., pan jesteś człowiekiem (usunięte przez administratora)i należy iść jak najszybciej leczyć się!!! Po pierwsze, to Pani Iwona była pracownikiem służby cywilnej zatrudnionym na umowę zastępstwo boś ją pan przy zatrudnieniu okłłamał, że innych etatów nie ma obiecując natychmiastowe przeniesienie jak tylko będą. Słowaś pan nie dotrzymał boś pan łajzza bez żadnego honoru i godności. Etaty były, ale trzymasz je pan dla kolesi miernot takich jak ta jeszcze gorsza od pana miernota DK którąś pan po zatrudnieniu tej pani przyjął do pracy na etat eksperta bez spełnienia wymagań koniecznych. Jesteś pan zakompleksioną i niedowartościowaną miernotą która nie zatrudnia ludzi z większą od pana wiedzą, umiejętnościami i możliwościami bo tacy stanowią zagrożenie dla stołka który jedynie dzięki protekcji pan dostałeś. Co tam między wami było tego nikt poza wami nie wie, ale zacząłeś pan tę kobietę niszczyć niemal natychmiast po jej zadrudnieniu boś pan szybko zorientował się że jest od pana lepsza. Latałeś pan za nią, do niej ją chwaliłeś ustnie i w emailach, a do innych ludzi obgadywałeś i przeciwko niej ich podjudzałeś, boś pan dwulicowa łajzza. Po drugie, to pani Iwona nie miała dokonanej oceny pracownika służby cywilnej, zwłaszcza takiej w oparciu o którą mógłbyś pan wypisywać i wygadywać ten niestworzone bzdury które ciągle na temat tej kobiety bezkarnie pan sobie wygadujesz i wypisujesz. Była taka możliwość, zwłaszcza jak pan chciałeś ją przenieść na etat którego niby nie było a był, ale jej nie zastosowałeś boś pan łajzza która dobrze wie że w oficjalnej ocenie pracownika takich karygodnych bzdur na niego nie mógłbyś pan wypisywać i wygadywać i na wszystko musiałbyś mieć pan podkładkę. Każdy kogoś pan na tę kobietę podjudzał musiałby oficjalnie co do niej wypowiedzieć się i pod tym podpisać a ona miałaby prawo do tego ustosunkować się. Od oficjalnej oceny ta pani mogłaby też odwołać się i tez bzdury które pan wymyślasz nie przeszłyby. Trafiłeś pan na inteligentną kobietę, to od razu zorientowała się że na łajzzę z protekcji trafiła. A papierami rzuciła i odeszła nie z powodu przerośniętego ego które ponoć w pokoju się nie mieściło, tylko łajzzy z protekcji co ją nad sobą miała, uniemożliwiała rzetelne wykonanie pracy bo nakazywałeś jej pan nie widzieć uchybień w ocenionej wcześniej dokumentacji, ułożenie sobie dobrych relacji z innymi pracownikami itd. Łajzza bez żadnego honoru i godności, która ze strachu o własne cztery litery podążyła jeszcza za kobietą do drugiego urzędu i w kuluarach robiła wszystko aby z roboty jak najszybciej odeszła bo prawdą jest że była tam jedynym inspektorem znającym się na dokumentacji rejestracyjnej. To tyle w temacie organizacji przez pana pracy na tym wydziale, zatrudniania ekspertów, oceny pracy tych eskpertów i oceny dokumentacji rejestracyjnej !!!!!

1
klient
Klient
 Pytanie
@PsychiatraZaprasza

Dużo takich warijatów w URPL zatrudniacie co to nie znając pracownika nad jego życiem prywatnym i osobowością takie wywody robią? Przecież po tych wpisach od razu widać, że to bełkot jakiegoś frustrata o małych możliwościach któremu ta kobieta w cztery litery kopa musiała zadać, gdyż inaczej nad jej życiem prywatnym, samotnością, nieszczęśliwością, rozwojem emocjonalnym itd. nie rozwodziłby się. Żył z nią i mieszkał z nią, że takie brednie o niej wypisuje wypisuje? Zero profesjonalizmu i bladego pojęcia o czymkolwiek.