Miał*m okazję brać udział w rekrutacji na stanowisko animatora w jednym z parków rozrywki z tej firmy. Sama "rozmowa", a właściwie monolog Pani prowadzącej spotkanie, już wydawały mi się dziwne. Rozmowa odbyła się razem z innymi kandydatami. Pani nie poprosiła nikogo o CV, nawet nasza tożsamość nie została potwierdzona, więc na spotkanie mógł przyjść każdy. Postanowił*m zostać mimo wszystko, bo wystawa idealnie wpasowywała się w moje zainteresowania. W momencie szkolenia do obsługi urządzeń na wystawie zaczęły pojawiać się pewne nieścisłości - okazuje się że stawka podana w ogłoszeniu (minimalna krajowa - na tamten moment 30,50 zł/h) będzie wypłacana dopiero po przepracowaniu 30h, do tego czasu mieliśmy pracować za 25 zł/h. Ów "podwyżka" miała być za zdany egzamin z obsługi maszyn (ale ten sam egzamin mieliśmy już na zakończenie szkolenia i na tamten moment wszyscy zdali, więc po co robić coś takiego 2 razy???). Na jaw wyszło także, że szefowa wystawy pobiera z i tak niskiej już wypłaty, jednorazową opłatę za ubranie robocze - tak na wszelki wypadek, gdybyśmy zniszczyli. Oczywiście w umowie nie było o tym zapisu. Nie podpisał*m też umowy w pierwszej chwili gdy tylko ją dostaliśmy - potrzebował*m się zastanowić. Powiedziano również, że wypłatę dostaniemy do ręki. Z pewnych względów nie pasowało mi to więc dopytał*m o możliwość przelania wynagrodzenia na konto i wprowadzenie odpowiedniego zapisu o tym do umowy. Wtedy zaczęło robić się dziwnie. Po rozmowie z szefową o tym cała góra zaczęła mnie zlewać i robić mi pod górkę. Na następny dzień dowiedziałam się, że nie są zainteresowani moją kandydaturą, ponieważ nie zdał*m egzaminu - ale przecież parę dni wcześniej ten sam Pan powiedział, że zdał*m??? Generalnie polecam mocno zastanowić się nad pracą w tej firmie jako animator jednej z wystaw.