Ufff pracowałem przez 4 miesiące w tej firmie i nie wyjdę generalnie poza stwierdzeniami które już tutaj padały, raczej będzie to podsumowanie więc do rzeczy.
I. Firma jest fatalna pod każdym względem.
1) Pracownik
a) nie dba się w ogóle o jego rozwój; zero szkoleń, kursów, podnoszenia kwalifikacji zero jakiegokolwiek inwestowania w niego
b) system płac jest bardzo niejasny, nie wiadomo nigdy kiedy człowiek będzie nagrodzony i właściwie za co. Pensje są głodowe - 1200 na rękę w przypadku umowy próbnej na 3 miesiące. O ochronie praw pracowniczych nie ma mowy bo oczywiście w umowie jest klauzula, ze nie obowiązuje nikogo zbiorowy układ pracy. Do tego jeszcze te wszystkie umowy tygodniowe... brak słów.
c) stosuje się mobbing czego doświadczyłem na własnej skórze; co chwile tylko "prośby" w stylu: "może Pan/Pani zostać 1-2 h dłużej?" itp. Użyłem cudzysłów bo wiadomo, że jak ktoś jest na okresie próbnym to tak naprawdę nie jest to żadna prośba tylko presja i każdy się ugnie a taki kierownik doskonale o tym wie. Do tego WYMUSZA się przyjście w sobotę mimo, że w umowie jest wyraźnie napisane, iż praca odbywa się od poniedziałku do piątku. Soboty są przymusowe czyli ewidentnie łamie się zapisy z umowy.
d) nie szanuje się starszych pracowników i to będzie nawiązaniem do podpunktu a gdyż nie tylko nie inwestuje się w jego rozwój, lecz po kilkunastu latach wywala się go na zbity pysk. Nie są to żadne gołosłowne pomówienia. Pracowałem na mieszalni i osobiście byłem świadkiem 3 -ech takich zwolnień. Rzekomo z powodu "buntowania" młodych. Owe "buntowanie" polegało na tym żeby młodzi pracownicy upomnieli się o lepsze umowy. Ostatnio doszły mnie słuchy że zwolniono pracownika z mieszalni. Po 17 latach dano mu wypowiedzenia bez podania konkretnego powodu. Niby nie wiadomo o co chodzi ale gdy nie wiadomo to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Starzy pracownicy za dużo zarabiają a cały ten pseudo zarząd szuka oszczędności i wywalają człowieka jak jak bezużyteczny przedmiot. POZDRAWIAM CIĘ JÓZEK ! TRZYMAJ SIĘ CHŁOPIE !!!
2. NO WŁAŚNIE - ZARZĄD a właściwie PSEUDOZARZĄD jak już się wcześnie rzekło.
1. Kierownik - Marcin R. jest zwykłym chamem. Nie respektuje umowy podpisanej między zakładem a pracownikiem. Zmusza pracowników do roboczych sobót. Nie wiem jak teraz ale kiedyś było tak, że w biurze zostawiało się listę kto nie mógł iść i dlaczego. Pamiętam jak ten pan kiedyś wszedł do biura i po prostu ja potargał. Tak po prostu. Nic go nie interesowało, kto, po co i dlaczego. Masz przyjść i tyle.
b) obmawia i napuszcza na siebie pracowników. Nie będę już wchodził w szczegóły, napiszę tylko tyle: BYŁEM, WIDZIAŁEM I NA WŁASNEJ SKÓRZE DOŚWIADCZYŁEM. Strasznie obłudny człowiek.
c) Jest niekompetentny; pozwalniał starszych pracowników i zrobił się syf. A to ktoś czegoś nie dodał, a to ktoś kuchara źle spuścił a to maszyny stają a to brak surowców a to złe zamówienie. Proszę mi wyjaśnić jedno: jak ktoś ma się nauczyć pracować w tej firmie przy tak ogromnej rotacji pracowników? Kto ma ich tego nauczyć? Najlepsze jest to, że osobiście byłem świadkiem sytuacji w której pracownik o miesięcznym stażu nauczał pracownika początkującego. A potem wszyscy zdziwieni z tego powodu. Słyszałem, że ostatnio zwolnił sprzątaczkę i teraz to dopiero jest tam chlew.
Także reasumując; nie idźcie tam pracować. Po co wam praca w której, nawet jak się sprawdzicie (co przy obecnym systemie szkoleń jest wątpliwe) to po kilkunastu latach was wywalą bo za dużo zaczniecie zarabiać i tak naprawdę zostaniecie z niczym, jeżeli chodzi o kwalifikacje? Jedynie czego się tam dorobicie to garba. I to przez kierownika ds. produkcji, który zgrywa nie wiadomo kogo a tak naprawdę sam jest partaczem i nieudacznikiem.