Witam, @r4, jakoś mnie to nie dziwi - o programistów bardzo trudno, a ASCO nie słynie z umiejętności zatrzymywania ludzi w swojej firmie. Jako ekspracownik wspomnianej firmy mogę podkreślić kilka faktów. Po pierwsze: firma charakteryzuje się ogromną rotacją - podczas mojej, czteromiesięcznej kadencji z 40-to osobowej ekipy, byłem dziewiątą osobą która odeszła - syndrom ten dotykał zarówno nowych, jak i starych pracowników, z różnych działów. Średnio odchodzi jedna, dwie osoby miesięcznie, na ich miejsca byli zatrudniani kolejni itd. itd. Po drugie: ASCO przyjmuje dosłownie każdego (może niekoniecznia na stanowisko Programista, ale na to najpopularniesze jakim jest Wdrożeniowiec), kto przyjdzie na kolejny etap rozmowy, najczęściej trafiają tam osoby, które desperacko szukają pracy (bez obrazy, sam takową kiedyś byłem), a ASCO - z racji pojawiających się wolnych miejsc - odpowiada błyskawicznie, nie każąc czekać swoim kandydatom więcej niż kilka dni. Fakt o ogromnej rotacji potwierdza ilość ogłoszeń zamieszczonych w internecie w różnych odstępach czasowych. Aby zostać przyjętym nie potrzeba błysnąć czymś konkretnym, a jedynie wystarczy się "spodobać" rekrutującym - lub trafić na rozmowę w czasie, kiedy w firmie nie ma kto odbierać telefonów. Po trzecie: w ASCO stanowisko Wdrożeniowiec/Administrator Systemów, jest niczym innym jak CallCenter, tłumaczące klientom dzwoniącym non-stop (kolejkowanie rozmów, telefony dzwoniące na okrągło), co trzeba, gdzie kliknąć itp. Więc krótko referując: bardzo dobrze odnajdują się tam osoby pracujące w Orange lub z innych firm, gdzie pracownik niemal jest przykuty do słuchawki telefonicznej. Kwestia zarobkowa - jeżeli jesteś osobą, która ma dwadzieścia lat i dopiero zaczyna przygodę z szukaniem pracy w branży IT, to zarobki w ASCO określiłbym na uczciwe (aby nie było tylko hejtowania z mojej strony). Troszkę więcej niż w telekomunach, jednak nieadekwatne do oczekiwań, gdy potrafisz robić coś więcej, niż odbieranie telefonów. Chcesz zarabiać więcej? damy Ci 10-15% premii do pensji, ale robisz ABC...XYZŻŹ (tutaj cały koncert życzeń). Możliwości awansu: owszem są, ale aby iść takową ścieżką musisz: żyć tą firmą, oddychać nią, zamienić prywatny telefon na służbowy (nawet w weekendy), co dla osób po 30-tce, mających swoje rodziny i poukładane życie - jest nieakceptowalne, a na dodatek nie spodziewaj się, że firma potraktuje Cię specjalnie w momencie, gdy się wypalisz. Na zakończenie napiszę, że w ASCO panuje zawiesista atmosfera, poziom zarządzania firmą jest bliżej lat 90-tych, niż drugiej dekady XXI wieku. Łatwy do zaobserwowania będzie fakt niepodawania ręki przez właścicieli firmy na przywitanie pracowników, gdy się z nimi spotykają na korytarzu - co dla osób, które miały kontakt z większą ilością rożnych organizacji, oraz biorąc pod uwagę, że ASCO z definicji skali jest przedsiębiorstwem Małym, które przede wszystkich budują pracujący tam ludzie - jest co najmniej dziwne, jak po prostu nieuprzejme. Dla ewentualnych czytelników niezniechęconych moją opinią, idąc na rozmowę rekrutacyjną, proponuje sobie ściągnąć demo programu Firma2000 i je konkretnie przeklikać.