Wtrącę swoje 12 groszy. O tym co się tam dzieje można napisać pracę doktorancką, postaram się streścić w miarę możliwości. Cyrk z naczelnym pajacem na czele, jego ekscelencją, jaśnie panem T. Dogadanie się z tym człowiekiem, zapytanie o cokolwiek to świadome wystawienie się na potok bluzgów i smród popsutego zęba, którego nie tuszuje nawet flakon wody kolońskiej który na siebie wylewa. Prędzej dogadasz się z pudłem kamieni niż z nim.
To czego mój rozum najbardziej nie może strawić, to sposób w jaki odnosi się do kobiet. A odnosi się jak do najgorszych szmat. Kilkadziesiąt chłopa na hali i nikt nie reaguje. Wszyscy się boją, a te hieny z góry tylko zacierają łapki, jawnie wykorzystując chorą sytuację na rynku pracy i ogólnie w naszym pięknym kraju. Powinniśmy na klęczkach całować ich po rączkach w podzięce, że łaskawcy zapewniają nam pracę. Taka wydaje się ich "logika".
Trzeba mieć układ i trzaskać po 12h dziennie ( w szkodliwych warunkach, o czym się nie mówi), żeby dostąpić zaszczytu przyjścia w sobotę do pracy. Można pisać i pisać.
Zadajcie sobie pytanie czy my żyjemy w Europie czy w pieprzonej Somalii? A to jest zakład pracy czy obóz koncentracyjny? Szkoda mi tylko tych ludzi, którzy zdają się być uwiązani w Selfie właśnie przez realia w jakich przychodzi nam żyć. A znakomita większość z nich to naprawdę świetni ludzie, którzy zasługują na o wiele więcej niż to co "firma" im oferuje.
PS. Nie tylko oni mają kamery ;). Tutaj naprawdę nie potrzeba wiele czasu aby zebrać wystarczającą ilość BARDZO CIEKAWEGO materiału. Internet kocha takie historie. Pozdrawiam całą produkcję.