Podpisuję się pod tym, co poprzednicy wytknęli firmie Govena Lighting.
Typowe kombinactwo, zmienili nazwę, nadali sobie najniższy możliwy kapitał zakładowy (5000zł) i to ma być poważna firma?
Kiedy skończył się kontrakt, który miał postawić firmę na nogi, zwolnili ludzi ot tak sobie. Obietnic się tam nasłuchałem co nie miara - żadna się nie spełniła. A odkąd [usunięte przez administratora] dostał stołek dyrektora - strugał wariata i udawał "pana ważnego". Tak jak wcześniej można z nim było się dogadać, tak po awansie patrzył na wszystkich z góry, a każdy doskonale wiedział, że to typowy lowelas. Poza tym reszta kadry też wcale nie była ekstra, [usunięte przez administratora]. nie wiedział o swoim dziale właściwie nic, żadnego automatu sam by nie obsłużył.
Serwisanci, a szczególnie [usunięte przez administratora], jak nie potrafili naprawić sztuki to puszczali ją dalej, a odpady rosły jak dzikie, że nie wspomnę o tym, że brał w łapę za omijanie błędów kontroli...
Szkoda gadać, ta firma nie ma przyszłości, o wszystko się trzeba było prosić, narzędzi brakowało, bo szkoda pieniędzy, nie płacili na czas, teksty w stylu "firma nie będzie do ciebie dokładać", automaty w opłakanym stanie. Nawet zabrali ze stołówki maszyny z napojami i słodyczami, bo "pracownicy nie pracują", afery o pierdoły, a jak przyszło do zwolnień do [usunięte przez administratora] spierdzielił na urlop... Wystarczyłoby odżałować trochę pieniędzy,a chodziłyby jak nówki.
Mam nadzieję, że nadejdzie dzień, w którym ta firma przestanie istnieć, a te dupki zostaną bez pracy!