Panstwa negatywne opinie to jedynie wierzcholek gory lodowej! Bylem pracownikiem tegoz obiektu, dosc krotko, szybko zorientowalem sie , ze miejsce to jest bez perspektyw, zaniedbane, z bardzo niestety pomimo zaawansowane wieku nieodpowiedzialnym wlascicielem i kierownictwem. Sciagnieto mnie do poprowadzenia restauracji PO szefa kuchni na dwa dni przed swietami bozego narodzenia, gdzie oblozenie siegalo +-150 osob, nie bylo menu na sylwestra (stworzylem je w dwa dni) a cena za pobyt siegala nawet 1800pln/dobe. obiecano niezwykle zlote gory, kadre pracownikow, sprzet, wspaniale stawki godzinowe, premie uznaniowa za przybucie w swieta i podjecie sie nielatwej misji. stracilem swieta, czas, zdrowie (20 dni pod rzad po min 12 h), uratowalem serwis swiat i sylwestra, a zostalem za to potraktowany jak... niech kazdy dopowie.kadra byla taka, klenerzy z lapanki, w wiekszosci alkocpuny, w kuchni udalo sie sciagnac bylych kucharzy, jednak i oni porzucili juz to miejsce. dyrektorow bylo trzech,plus jeden mial dojechac po swietach, wiecej niz osob w kuchni, gdie ze mna bylo uwaga 3 w najciezszym momencie swiat! pani Sniadaniowa, gotujacy konserwator, i zagubiony chlopiec majacy problemy z uzywkami. lubie wyzwania, mam papiery na gastronomie ale to byl koszmar.na poczatku nie przerazilo mmnie to, toc obiecali zloto i luksusy, hotel mial wejsc we spolprace z Louvre, w sieci hoteli Campanile, obiecali prestiz, chwale, glorie, wywiady i iele wiecej... suma sumarum taka, premii nie dostalem ani grosza, o wynagrodzenie za swieta musialem sie upominac, przyszlo w opoznieniu a gdy chcialem zrezygnowac zaszantazowano mnie ze w ogole nie uzyskam rozliczenia az nie znajdzie sie ktos na moje miejsce! majac prawo do odstapienia umowy. straszono mnie prawnikami, kancelariami itp.bylem wiec wiezniem, umowe zlecenie na odejscie zabrano mi niby do podpisania przez prezesa, i nie odzyskalem jej do dzis dzien, bo nie moglem odzyskac, malo tego do dnia dzisiejszego p prezes zarzadu hoteli historycznych Zbigniew Nojszewski jest winien mi kilkaset zl za dni przepracowane w styczniu, nie odbiera telefonu niczym dziecko, chociaz zgodzil sie uregulowac finanse. nawet walka z nowotworem nie nauczyla go szacunku do ludzi. Jako mlody pracownik zachowalem wieksza klase, grzecznie sie upominajac i czekajac, nie straszac, nie ublizajac. ale uwazam ze warto przestrzec przyszlych pracownikow. hotel opiera sie nai jeszcze funkcjonujetylko dzieki osobom z Ukrainy, i tylko ich przerazenie przed utrata pracy wstrzymuje ich przed porzuceniem. stad taka a nie inna jakosc obslugi i cud ze w ogole funkcjonuje. stare zaopatrzenie, garnki, patelnie, gn-y ledwo trzymajace sie kupy. zaniedbane miejsce i zniszczony potencjal. nie dajce sie nabrac jedno wielkie oszustwo nie warte ceny, zwykli oszusci, mam wiecej materialow dowodowych ktore przekaze odpowiednim sluzbom. hotel nie zasluguje na 4* , to zwykla machlojka, tak jak i z hurtowniami. na wszystko mam zdjecia, dowody, juz nawet nie chodzi o pieniadze, ale o eliminowanie takich przedsiebiorcow z mapy polskiej gastronomii. stop lesnym dziadkom, to musi sie wreszcie skonczyc a my mlodzi Polacy, nie mozemy odpuszczac snobom, myslacym, ze wszystko im wolno. Pozdrawiam. P. Zielinski.