Ja mam emeryturkę mundurową i jeżdżę w barbulandii, zarabiam całkiem przyzwoicie przy 6 tys. obrotu zostaje mi 3 tys. na czysto (po kosztach paliwa, eksploatacji, abonamentu, zusu 261 zł zdrowotnego, odkładki na zmianę auta). Tyle mi zostaje tylko dlatego że zusu płacę tylko 261 zł, a nie ponad 1000 zł i jeżeli jeżdżę przynajmniej 24 dni żeby zrobić te 6 tys. obrotu. Ale nawet ja przy niższych kosztach ze względu na zus, gdybym miał jeździć w cenach megi czy icara bez czasówki to już bym się chyba tak nie cieszył, tak więc nie za bardzo wiem z czego oni się tak cieszą? Z tego że jeżdżą i zarabiają wirtualne pieniądze, które za chwilę zostawiają na stacji paliw i u mechaników?
Ja na zmianę samochodu odkłądam 400 zł miesięcznie co przez 5 lat (bo tyle mi zajmie zajechanie auta robiąc 30-35 tys km rocznie) da mi sumę 24 tys. zł na kupno auta. No a w takiej medze czy icarze po tych stawkach oni robią minimum 50 tys rocznie (do takiej liczby kilometrów przyznał się znajomy w medze - 56 tys km w zeszłym roku zrobił), czyli taki sam samochód zajeżdżą w 3 lata czyli ile musicie odłożyć miesięcznie na nowy samochód? Jak na moje oko jakieś 700 zł, a ile faktycznie odkładacie? Pewnie nic :-)))))
Po obniżce stawek w barbulandii w nocy gęsto myślę czy nie spadać na beton bo po 2,45 zł/km w nocy powoli przestaje mi się chcieć jeździć, chcę odczekać tylko parę miesięcy, żeby sprawdzić jak będę na tym wychodził i ilu kierowców w tym czasie odejdzie z barbakanu, co pewnie zwiększy trochę ruch. Gdyby nie to że w barbakanie jest możliwość jazdy na pełny zegar ze słupa (co plus trochę zleceń daje jako takie wyniki), to nawet ja spadałbym z tej firmy bez zastanowienia.
A wy nawet pijanego angola czy innego opszczymura nie możecie przewieźć w normalnych pieniądzach tylko wozicie to tałatajstwo za darmo. Albo wozicie pijanych łysych gówniarzy 500 metrów z osiedla na osiedle za 7 zł bo gnojowi się nie chce iść (doloty do tych mega intratnych kursów macie dużo większe niż sam przejazd), jak by za taki kurs zapłacił z 15 zł to by się 3 razy zastanowił czy go stać na to. No a tak to osiedlowe paniska z 7 zetami w kieszeni, po zrzutce we czterech na tą pokaźną kwotę, wozi swoje śmierdzące i zapijaczone dupska z osiedla na osiedle, a kierowca cieszy michę jak w ogóle mu zapłacą i nie narobią trzody w samochodzie - nieprawdaż? Kolega opowiadał mi jakie barachło wozicie i jakie jaja miał czasami.
A przyznajcie się ilu z was prezes Piotruś dał ultimatum do końca roku, zmiana auta na nowsze albo zmiana sieci, bo na wasze miejsce jest wielu chętnych do darmowej jazdy? :-)))))))))))))))) Informacje mam z pierwszej ręki :-))))))))))))))))))))))))))))) Nieprawdaż? :-)))))))))))))))
Widzicie osły jak się rozpanoszył? To wszystko waszym kosztem a jeszcze 3 lata temu był na krawędzi bankructwa i upadku sieci.
I to samo jest w icarze, kary finansowe za byle co itd itp.
Nie chce mi się powtarzać już tego o czym wszyscy wiecie i o czym już nie jednokrotnie pisali na tym forum.
Wszyscy dajecie się walić w (usunięte przez administratora) cie bez mydełka i jeszcze wychwalacie swoje firemki i prezesów pod niebiosa. Ekonomiczni analfabeci i pachołki prezesów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!