Mega - 2013-05-30 18:25:25
trol - 2013-05-30 15:14:39
Wczoraj w środku nocy stałem godzinę pod burdelem na Mogilskiej czekając na klienta którego tam zawiozłem (oczywiście czekałem z włączonym licznikiem) - poszczęściło się :-)))
Ruch był gęsty bo widziałem w tym czasie na radiu (w barbakanie) zalogowanych 10 - 15 aut na całe miasto. Przez tą godzinę obserwowałem ruch taksówek na Mogilskiej. Oczywiście masa aut goniła w stronę huty i to wszystkich sieci z betonami włącznie. Ciekawie natomiast wyglądał ruch w stronę centrum, czyli powroty na pustaka. Oprócz betonów na pusto do centrum goniły całe tabuny aut z megi i icara, plus pojedyncze egzemplarze z innych firm. Rozumiem, że betony wracają na pusto, ale żeby najtańsze firmy nie miały ruchu poza centrum. A może po prostu nie opłaca wam się stać poza centrum i czekać na zlecenie, lepiej wrócić na pustaka i gonić za chwilę z powrotem na obrzeża, tylko jaki sens jest latać jak bumerang po 1,80 czy 1,98 zł/km? No ale wam się pewnie to opłaca, ile wam wychodzi kilometr przy takiej jeździe? 20 zł do huty - w tą i z powrotem powiedzmy 15 km, czyli w realu jeździcie po 1,30 zł/km, dobrze policzyłem? :-))))))
Najlepsze jest to że nawet oszuści z caro i eko wracają do centrum na pustaka czyli panowie jeżdżą po 1,60 zł/km i gonią z powrotem do centrum za darmo, no imbecyle do potęgi!!! :-))))))))
Komuna potrzebowała 50 lat żeby zbankrutować, przy absurdach gospodarki centralnie planowanej, wam to zajmie chyba trochę mniej czasu :-)))))))))))))))))
Powodzeniastawki Barbakanu po rabatach faktycznie są imponujące - zleceń tyle, że wracać nie trzeba a na osiedlowych postojach łapka za łapką na pełnym zegarze buhahahaha jutro się przenoszę do was !!Kolego nawet jak mieliśmy wyższe stawki to prawie w ogóle nie wracałem, chyba, że wylądowałem na jakimś zadu piu, a teraz jak jeździmy po 2,45 zł/km w nocy (co i tak jest o 25 % drożej niż wy) to nawet nie myślę o powrotach. Bo to porostu nie ma sensu, lepiej postać czasem trochę dłużej, niż robić puste przebiegi. No chyba że ty sikasz do baku, to może ci się to opłaca :-)))
A łapki się wszędzie trafiają, nawet w środku nocy na osiedlowych postojach, poza tym lepiej złapać wolno kończący z dolotem np 3 km niż gonić do centrum 7-8 km na pusto. Dodatkowo stojąc na obrzeżach można złapać wolno kończący na jakąś wioskę i zrobić trochę kilometrów na 4 taryfie co u was się już w ogóle nie kalkuluje. Nawet wczoraj stojąc na ruczaju 2 razy dostałem zlecenie na Skotnicką 272 (hotel Junior) i klienci opowiadali mi, że icar nie przyjechał po nich bo im się to nie opłaca, no bo jak się nie ma 4 taryfy, a oprócz tego strefę poza miejską włącza się na granicy miasta, no to faktycznie każdy taki kurs to jest kara dla kierowcy, no a ja tam nie płacze jak mam jechać do strefy pozamiejskiej w granicach miasta, czy też jeszcze lepiej na wioskę.
I wcale nie jestem szczęśliwy że nam stawki obniżyli, tak naprawdę nic mnie bardziej w ostatnim czasie w tej firmie nie wkur wiło, niż ta obniżka stawek, bo większej głupoty Stasiu wymyśleć nie mógł. Różnica kolego między nami jest taka, że ja się wkór wiam, że mi stawki prezes obniżył i poważnie noszę się z zamiarem spadówy na beton, a wy się cieszycie i chwalicie tym, że jesteście najtańsi.
I to tyle, powodzenia.