Darek - 2013-06-19 07:29:57
icar to już drugi barbakan- pokazał już przecież koniorz z kubłem jak się bogacić nie patrząc na starych kierowców i dopychając bez umiaru nowych.....No tak pokazali, że w ciągu 2 miesięcy odeszło im grubo ponad 100 kierowców. Najpierw nie licząc się z nikim naprzyjmowali przez jesień i zimę masę kierowców m.in. z 919, przez co zapchali radio i przez co kierowcy stali, całą zimę. Potem, żeby zwiększyć ruch w kwietniu obniżyli ceny w nocy, co było ich największą głupotą, bo klientów wcale nie przybyło (bo barbakan ma tak naprawdę dość dużo swoich stałych klientów, którzy za bardzo nie zwracają uwagi na cenę, byleby taksówka po nich przyjechała, w szczególności w nocy w miejsca na obrzeżach gdzie żadna sieć nie ma aut) - jedyny efekt obniżki to ucieczka ponad setki kierowców do innych sieci i bezsensowne przyzwyczajenie klienta, który w nocy i tak płacił dużo więcej niż w najtańszych sieciach, do niższych cen. Tylko po co przyzwyczajać ludzi, którzy i tak jeździli z barbakanem do jeszcze niższych cen - czysta głupota, kolejna zresztą właścicieli firmy. Jak można obniżać ceny na lato i jesień, czyli trochę lepszy czas na taksówce, kiedy idzie sezon na turystę itd. Dodatkowo Andrzejek i Stasiu wymyślili sobie, że będą najnowocześniejszą firmą w mieście - czyli czytniki kart kredytowych w każdym aucie, smartfony itd. Pomysł niestety jak na razie nie wypalił, bo koszty tego wszystkiego chcieli przerzucić na kierowców, jednocześnie obniżając im stawki za kilometr w nocy. No i klops, bo biznesmeny nie pomyśleli, że kierowcy też umieją liczyć i nie będą brać na siebie kolejnych obciążeń, jeżeli mają jeździć jeszcze taniej niż do tej pory. Biznesmeny nie zajarzyły, że nie da się być jednocześnie, nowoczesnym, innowacyjnym i najtańszym lub bardzo tanim. Kierowcy nie palą się do brania sobie na garba kolejnych kosztów w postaci czytników i innych pierdół, bo i po co, żeby oprócz 30 % rabatu oddawać kolejne procenty obrotu firmom obsługującym karty kredytowe. Andrzejek ze Stasiem nie mogą aktualnie na siłę wciskać tych urządzeń kierowcom, bo im ucieknie następna setka i zrobił się pat.
Kolejnym efektem cudownego pomysłu większych rabatów w nocy jest to, że kierowcy nie chcą brać wolno kończących i słusznie zresztą i to już nie tylko na obrzeżach, ale również w centrum. Szczególnie w weekendy dochodzi do kuriozalnych sytuacji gdy po północy leci cała masa wolno kończących np: na Kazimierzu i nikt tego nie bierze, nikt się nie zapisuje do stref w centrum, mimo że masa aut stoi np: na pl. Nowym, po prostu każdy woli łapkę bez zniżek i tyle.
Osły nie potrafili zrozumieć, że to radio ma klientów na 400 max 500 aut i zapychali je na maksa przyjmując nowych bez opamiętania, myśleli, że obniżką cen przyciągną klienta, a tu du pa.
Powinni natychmiast wrócić do poprzednich cen, albo wręcz je podnieść jeszcze, zarówno w dzień jak i w nocy (i tym dać sygnał innym sieciom do podwyżek cen) i wtedy uderzyć w innowacyjność typu, płatności kartą w każdym aucie, przywiązanie uwagi do lepszej floty, smartfony itd. A dodatkowo wprowadzić limit przyjęć do sieci na jakimś sensownym poziomie, żeby każdy kierowca mógł zarobić. A dodatkowo żeby nie uszczuplać dochodów pryncypałów, ja np: byłbym skłonny płacić nawet wyższy abonament, gdyby były limity przyjęć do firmy i gdybym dzięki temu mógł zarobić dużo więcej niż aktualnie. Tak więc recepta na to żeby pogodzić interesy dwóch stron jest dość prosta, potrzeba tylko odrobinę dobrej woli i trochę rozumnego myślenia po obydwu stronach, a nie patrzenia tylko na siebie i swój interes.
Mam nadzieję, że może prezesy czytają takie fora i zwrócą uwagę na to co napisałem, zastanowią się i podejmą odpowiednie kroki, w przeciwnym razie nie wróżę tej firmie zbyt różowej przyszłości. Bo nie może być tak, że liczą się tylko interesy 2 pryncypałów, a cała reszta to (usunięte przez administratora) j. Jeżeli jako jedni z pierwszych obniżali ceny, to teraz powinni jako pierwsi podnieść ceny i dać przykład innym.
Jeżeli nawet nie czytają takich forów, to mam nadzieję, że życzliwi im doniosą o takich pomysłach i może w końcu ruszą mózgownicę i wprowadzą tą firmę na właściwe tory.