Skrócę to, co chciałem napisać, do jednego zdania: omijajcie sklep koło (byłego już) Lidla szerokim łukiem.
Czemu?
Panie, Panowie, oto 12 powodów, dla których należy omijać ten sklep:
1. Mobbing na porządku dziennym, zwłaszcza, jak się na to nie godzisz; wtedy dostajesz Mobbing 5.000 Extra Deluxe w prezencie.
2. Niesprawiedliwe traktowanie. Jest luz na sklepie, i chcesz iść na fajkę? Jak nie jesteś ulubieńcem kierownika, to zapomnij.
3. Mianowanie na stanowisko osoby niekompetentne, nie posiadające nawet doświadczenia w pracy kasjera.
4. Zamiatanie pod dywan spraw poważnych, choćby napady na pracowników na sklepie (nawet, jak kierownik był ich świadkiem), bagatelizowanie wypadków na sklepie.
5. Faworyzowanie pracowników. Jak się nie wkupisz w łaski kierownika, to zapomnij o spokojnej pracy.
6. Donoszenie na siebie na wzajem przez kasjerów, tylko po to, by kierownik dał im święty spokój.
7. Manipulacje urlopami i grafikami, tylko i wyłącznie na korzyść kierownika i jego ulubionej kasjerki. Co wolno wojewodzie, prawda?
8. Zamawianie ogromnych dostaw, bo towar musi być, kiedy na zmianie jest dwóch kasjerów (oczywiście, nigdy kiedy jest kierownik, bo po co ma się przemęczać?).
9. Masz już dosyć? Chcesz zgłosić naruszenie Twoich praw? Idziesz do rejonowego, i dostajesz O.P.R., bo śmiesz nie pracować przez krótką chwilę, i zawracać mu głowę. Dzwonisz na infolinię? Bagatelizują sprawę.
10. Jak się okazało, największym problemem dla kierownika jest pracownik z kolczykiem, który nosił przez ostatnie pół roku, i zaczęło to kierownikowi przeszkadzać, kiedy ten nie odpowiadał "tak jest, wasza wielebność" na każdy rozkaz.
11. Sześciodniowe maratony po 9-10h dziennie za karę za krzywe spojrzenie? Pfft. Normalka.
12. Kierownik woli zostawić sobie kasjerkę sprawiającą problemy, która nie upiecze pieczywa, nie ma uprawnień na wózki jezdniowo-unoszące, i nie potrafi nic poza kasowaniem i obrażaniem klientów, niż dwóch facetów, którzy są ogarnięci.
Owszem, nie wszystkie sklepy są złe (dobry żart, nie?).
Jak poznać, że Twój sklep zamienia się w (usunięte przez administratora) Kiedy należy uciekać ze sklepu?
Droga publiczności, o to kilka znaków, które nawet ślepy głupiec zauważy:
1. Częsta rotacja kierowników.
2. Kierownikiem zostaje osoba, która nie pracowała nigdzie przez 10 lat, nie ma doświadczenia w pracy na kasie, i jest z "awansu zewnętrznego".
3. Kierownik zaczyna faworyzować jednego z kasjerów, i to widać gołym okiem.
4. Kiedy większe kompetencje, rozum, i jaja ma ochroniarz na sklepie, niż kierownik sklepu.
5. Kierownik sklepu skupia się na bzdetach, tylko po to, by udowodnić swoją rację.
6. Głośne huknięcie na kierownika daje Ci spokój na kilka godzin.
7. Kierownik nie zna podstawowych przepisów prawa pracy, BPH. Manipuluje wymyślonymi procedurami, żeby ułatwić sobie życie, i manipulować też Tobą.
8. Kiedy kierownik obrasta w piórka z prędkością światła. Wczoraj był miłym świeżym kierownikiem, dziś wyniszcza Cię psychicznie.
9. Kiedy wizja rzucenia się pod nadjeżdżający tir/tramwaj/samochód staje się dużo bardziej przyjemna, niż przyjście do pracy.
Jak jesteś zdesperowany, idź do tej Biedronki. 3000 brutto, z czego 500zł to premia frekwencyjna, to nie jest zła płaca...ale absolutnie nieadekwatna do pracy, którą wykonujesz.
Zapomnij wtedy o wolnych weekendach, spokojnej pracy, i życzliwych ludziach (tu mówię też o klientach..zwierzęta, nie ludzie). Przygotuj się na dwulicowe (jak nie trójlicowe) współpracownice, mobbing pierwsza klasa, i uczucie że jesteś sam z tym wszystkim, bo nawet rejonowy czy infolinia pracownicza Cię oleją.