Witam. Firma Hanplast jak to firma - jest różnie. Ale tak naprawdę Firmę tworzą ludzie. A ludzie są różni. Jedni uczciwi, pracowici i pomocni, a inni to karierowicze tchórze,lenie. Najgorsza jednak wg mnie grupa to Ci co wykorzystują swoje stanowisko nie tylko dla swojej kariery ale również po to by pokazac innym "gdzie ich miejsce". No i niestety z przykrością muszę stwierdzic, że w HP tacy są. Nie wymienię nazwisk ale podam parę przykładów wypowiedzi i zachowań jakie mają miejsce w tej Firmie. Osoby tu pracujące będą wiedziały na pewno o kogo chodzi:
- (odpowiedź na zdanie pracownika z którym się dana osoba nie zgadza): jak się coś nie podoba to idź pracowac "NAZWA INNEJ FIRMY"
- jak się będzie Pan/i tyle uczył/a co ja to też będzie Pan/i mogła (sytuacja kiedy Pan siedzi na biurku i konsumuje, a pracownik zauważa, że ta osoba tego samego zabranie innym - mam na myśli tylko jedzenie :) )
- niech Pan/i zrobi to dodatkowo, a ja dołożę do pensji (oczywiście ZAWSZE "zapomina...") - NIESTETY "ZAPOMINANIE" o obiecanych dodatkowych pieniądzach jest nagminne, a tylko "wybrańcy" mogą liczyc, że coś dostaną uprzednio podpisując (lub nie) pustą kartkę bez kwoty.... oczywiście mają się "przypominac" po x razy ale to i tak nic nie da.... wniosek - Pan nie chce pamiętac
- wprowadzanie atmosfery stresu, notorycznie dokładanie obowiązków, zadań (o połowie za chwilę nie pamięta)- oczywiście żeby to zrobic musisz siedziec dłużej w pracy ale Pan tego nie bierze pod uwagę, bo masz pracowac 8h, po czym jak po 8h cudem udaje (czasami) Ci się wyjśc to zanim dojedziesz do domu odbierasz x telefonów
- traktowanie ludzi pracujących przy maszynach bez szacunku, doprowadzenie ich do łez, zdenerwowania, pokazywania im jacy są niekompetentni to częste zjawisko (tym gorsze, że ludzie Ci pracują w ciężkich warunkach, za marną stawkę, często na umowę śmieciową)
- podburzanie dyrekcji, innych zwierzchników przeciwko "wybrańcą" (tacy co nie pasują do wizerunku, tacy co nie skarżą na innych ale ośmielają się poskarżyc, tacy którzy czymś podpadki lub nie daj Boże pozwolili zaoponowac _ - często metodami kłamstwa!!! - aż Cię zwolnią! lub sam odejdziesz!
- i najgorsze ze wszystkich tchórzostwo - wycofywanie się ze swojej opinii, zdania, polecenia jak się okazuje, że wyższemu się nie podoba (niestety winnym zostaje ten co dane zadanie miał wykonac); bądź udawanie, że o czymś się nie wiedziało, bo mu nie zgłoszono - bzdura - wiedział ale zapomniał, albo zaniedbał (ale jemu się to nie zdarza!)
- dodam jeszcze, że rozliczanie, monitorowanie, obserwowanie, no i kompletna ignorancja jeżeli chodzi o czas potrzebny na wykonanie zadań - co chwilę nowe, co chwilę na innym stanowisku, co chwilę na inną godzinę (tak - dzisiaj przyjdziesz na 6.00 a jutro np. na 14.00, a w między czasie wpadnij jeszcze dopilnowac wieczorem! - za darmo! - bo masz pracowac 8h!)
A dyrekcja NIE WIDZI!!!! BO MA ZAMYDLONE OCZY, ŻE WSZYSTKO OPANOWANE, ŻE JEST WŁAŚNIE TAK JAK ON MÓWI, BO Z BRAKU CZASU WIERZ, ŻE JEST TAK JAK MU PRZEKAZUJĄ.
PANIE DYREKTORZE! Przejdź się Pan po hali (ale sam) - porozmawiaj z ludźmi, wysłuchaj ich opinii (ale cierpliwie!!! bez krzyku o dowody). Posłuchaj Pan jak są traktowani, co im się mówi, czy są zadowoleni. Jak wygląda podział pracy, jak Gapy pracują, jak pracują paletowi, ustawiacze, PP, ludzie przy maszynach (często zagubieni). Jakimi metodami są "przekonywani".
I dlaczego praca w weekend (która ma byc dobrowolna) stała się praktycznie obowiązkiem!!!!
MY LUDZIE HP JESTEŚMY ZMĘCZENI, ZNIECHĘCENI, NIE MAMY MOTYWACJI, A NAJGORSZE - CZUJEMY SIĘ PSYCHICZNIE WYCZERPANI!!!!