Vincent Cafe
3 91 6 1

Opinie o Vincent Cafe

gew

jak to wygląda godzinowo na kierowce? o której wyjazdy, jaka ilość?

Dominika
@gew 21.11.2018 09:53

Szkoda, że akurat ja nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci na te pytania. Dosyć dawno już wypowiadała się tu @Marta, która zdaje się mieć dużą wiedzę na temat tego, jak funkcjonuje Vincent Cafe. Miejmy zatem nadzieję, iż chociaż ona zechce Ci w jakiś sposób pomóc. Podpisałeś już z nimi umowę?

anonim

Pracowałam przez rok na jednej z wysp w Warszawie, pensja na koncie nigdy nie była na czas. Jedyne co było pozytywne w tej pracy to atmosfera wśród pracowników. Nigdy w żadnej mojej poprzedniej pracy nie spotkałam się z takim chamskim człowiekiem jakim był kierownik regionalny P. Rafał brak jakiegokolwiek szacunku do pracownika, nie interesowało go nic co się dzieje na wyspie, liczyły się tylko wyniki sprzedaży, nie interesowała go zepsuta lodówka, ROBAKI w sałatkach czy choroba jednego z pracowników, kiedy raz zauważył że pracownik spożywa bułkę z Vincenta a nie uwierzył że paragon z zakupu wyrzucił do śmieci, nakazał pracownikowi przeszukanie całego śmietnika pod groźbą zwolnienia. Pracowałam, także na wyspie w Arkadii, po tym jak zobaczyłam jak Kierowniczka zwyzywała jedną z pracownic, doprowadzając dorosłą osobę do płaczu, podziękowałam za pracę w tej firmie i nikomu jej nie polecam.

Marta
@anonim 28.11.2017 16:12

1. Pan Rafał nie jest kierownikiem regionalnym. Powinnaś to wiedzieć skoro pracowalaś rok na wyspie. 2. W okresie Twojej pracy tylko jedna wyspa istniała od roku a była to Arkadia w której rzekomo "TEŻ pracowalaś" - tak więc niestety kłamiesz 3. Na wyspach nie ma lodówek więc nie mogą być zepsute Twoja wypowiedz jest doskonale zmyslona i ubarwiona. Wypłata nie była na czas- może warto dokładnie czytać umowę i rozwiązywać problemy jezeli sie pojawią; rozmawiać o nich z przełożonym. W Arkadii byłaś prawdopodobnie raz na zmianie i zapewniam Cię, że nie byłaś świadkiem zwyzywania pracownika ani doprowadzenia pracownika do płaczu, ponieważ taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. A zwolniłaś się najwidoczniej z zupełnie innego powodu niż rzekome zachowanie ww kierownika. Jeżeli nie podobała Ci się praca lub firma to nie wyzywaj się na niewinnych osobach, ktorych nie znasz i nie niszcz im reputacji na forum publicznym. Pozdrawiam

Paweł
@Marta 23.12.2017 21:26

To prawda P.Rafał nie jest kierownikiem regionalnym ale co prawda jest przełożonym. Przecież wszystkie desery i sałatki są przechowywane w lodówkach. Sam byłem świadkiem bardzo dziwnej sytuacji w Arkadii i jestem w stanie to uwierzyć.

Crims
@Marta 23.12.2017 21:26

3. Oczywiście że są lodówki. Niskie, srebrne po środku. :)

Dominika
@Paweł 02.01.2018 22:14

Super, że postanowiłeś włączyć się do dyskusji, ale musisz wiedzieć, iż na forum publicznym nie posługujemy się żadnymi danymi personalnymi. Zapewne od jakiegoś czasu pracujesz już w Vincent Cafe. Powiedz zatem, czy pracownicy mogą tam liczyć na jakieś benefity pozapłacowe?

Dominika

@Aleksandra Dobrze, że tak aktywnie uczestniczysz w dyskusji na temat pracodawcy, jakim jest Vincent Cafe. Z twoich komentarzy jasno wynika, iż to bardzo uczciwy pracodawca. Poprzednio zadałam Ci parę pytań - może zdecydujesz się teraz na nie odpowiedzieć?

wło87

ODRADZAM PRACĘ W PIEKARNIACH/KAWIARNIACH VINCENT! Pracowałem tam jakiś czas temu jako kierowca, wszystko pięknie kiedy pracowałem po kilkanaście godzin dziennie ciągiem przez kilkanaście dni - bez dnia wolnego w między czasie! Pewnego dnia kiedy przyszedłem do pracy zostałem zwolniony z miejsca bez podania przyczyny. Niestety pracowałem na zlecenie, od dwóch tygodni bez umowy bo czekałem na nową. Za te dwa tygodnie ciężkiej pracy do tej pory nie dostałem wynagrodzenia, a minęło kilka miesięcy! Mimo licznych kontaktów i próśb pieniądze nie wpłynęły. DWA TYGODNIE TYRAŁEM ZA DARMO!

Aleksandra
@wło87 20.01.2017 13:03

Nie jest to możliwe, owszem z miejsca być zwolnionym można. Ale wypłata zawsze przychodzi, wiem bo ja się zwolniłam z miejsca bez umowy, dostałam wynagrodzenie oraz mój mężczyzna który również pracował od środka bo na magazynie. On naskrobal i go zwolnili. Pieniądze dostał.

Dominika

@Aleksandra Twój wkład w dyskusję na temat Vincent Cafe jest nieoceniony. Wspominasz o tym, że podwyżki są tam możliwie po spełnieniu testów wewnętrznych - co to konkretnie oznacza? Piszesz też, iż praca w tym miejscu jest najlepsza dla osób chcących sobie dorobić. A czy takim osobom oferuje się pomoc na początku współpracy? Mam na myśli jakieś kursy wdrażające.

AndrzejR

Wspaniałe pieczywo i słodkości. Gorzej z obsługą bo nie uruchamiają stoiska punktualnie. Dlaczego nie pracujecie w wolne od handlu niedziele ?

Aleksandra
@AndrzejR 18.08.2018 10:45

Mówi pan o punktach czy o lokalach?

Aleksandra

Współpracuje już z Vincentem drugi raz, pierwsza współpraca była w lokalu na Pradze, teraz za to punkt na Woli. Zapewne można się domyśleć ze skoro wróciłam to jest dobrze. Praca, wymagająca ale naprawdę super. Można liczyć na benefity, podwyżki po spełnieniu testów wewnętrznych, atmosfera tez jest super. Wiadomo, jak zalezie się komuś za skore jest zle, ale to w przypadku naszej strony tez zazwyczaj tak działa. Wolne kiedy potrzeba, można przyjść kiedy się chce, zawsze grafik jest pod pracownika i żeby każdy się dogadał nie ma najmniejszych problemów. Na obu punktach miałam miła atmosferę, wiec czasem nie rozumiem wyżaleń ze jest zle. W jednym z punktów miałam prawie codziennie wizyty głównych założycieli, nie są to źli ludzie, chcą pilnować aby produkt był doceniony bo jest wysokiej jakości. Wiadomo, przyczepią się jak coś będzie nie zgodne ze standardami, wina po naszej stronie. Zarobki, tez super! Płatne na godziny, dobra stawka, dobre profity i premie. Minusy? Brak możliwości wzięcia zaliczki, czasem potrzeba. Ale jest to dlatego ze na koniec miesiąca jest wszystko rozliczane i wysyłane na konto; nie do ręki. Praca w większości dla osób uczących się i nie ważne czy dzienni, czy zaoczni. Dla każdego znajdzie się czas i można dobrze zarobić :)

Dominika

@SUZANA111 Muszę Cię rozczarować - nie jestem pracownikiem firmy Vincent Cafe, tylko moderatorem forum. Moje zadanie oscylują wokół pomocy jego użytkownikom w uzyskaniu informacji o danym pracodawcy. Od Twojego posta minął już pewien czas - zdecydowałaś się jednak tam aplikować? @anonymous Posiadasz konkretną wiedzę o firmie. Czy poza pensją podstawową można liczyć na jakieś premie? A może są również dodatki pozapłacowe?

Dominika

@anonni bardzo dużo informacji na temat firmy Vincent Cafe napisałeś. Na pewno są one ciekawe i pewnie zainteresują nie jedną osobę zainteresowaną pracą w kawiarni. Tylko z Twojej opinii moim zdaniem można wywnioskować, że to wszystko powód atmosfery, a robią ją zatrudnieni ludzie. Jeżeli trafiłoby się na innego managera to byłbyś zadowolony z pracy?

Anonni
@Dominika 11.01.2018 14:31

Jeśli byłby inny manager to jak najbardziej. Praca naprawdę bardzo mi się podobała i nie rezygnowałabym z niej z byle powodu.

SUZANA111
@Dominika 11.01.2018 14:31

Czytam sobie wlasnie wszystkie komentarze dot firmy Vincent.. nieciekawie to wygląda. Proszę wyciągnąć wnioski drogie Kierownictwo i Szefostwo, gdyż atmosfera nie psuje sie z powodu nastawienia pracowników, tylko szefów. Ryba zawsze psuje się od głowy. Ja wstrzymam się narazie z aplikowaniem na Państwa oferty, nie chcąc tracisz czasu na niepotrzebne nerwy.

anonymous
@SUZANA111 07.06.2018 17:07

SUZANA111 w dużej części się zgadam, z tym że ryba psuje się od głowy. Dlatego kierownictwo dokłada starań i wysiłków, żeby managerowie lokali/wysp byli prawdziwymi managerami, sprawiedliwymi, zaangażowanymi, profesjonalnymi i fair wobec swoich ekip. Warto zauważyć, że ostatnie wpisy dotyczą 1 lokalizacji, a wnioski są wyciągane wobec całej firmy. W lokalizacji, której dotyczą ostatnie komentarze nastąpiła zmiana managera i mam nadzieję, że przełoży się to na lepszą jakość pracy w ekipie. Uważam, że nie można też czytać komentarzy bez jakiejkolwiek poprawki. Niektóre pewnie w jakiejś części obiektywne, ale w wielu nawet jeśli jest ziarno prawdy, to pisane są z dużą dozą żalu, złości i nieuczciwości. Tak czy inaczej, jest wiele lokalizacji ze zgranymi fjnymi zespołami, w ktorych ludzie chetnie pracują. Zparaszamy :)

beznicku

Jestem byłym pracownikiem Vincenta na Placu Grzybowskim i Nowym Swiecie. Początkowo praca naprawdę sprawiała mi przyjemność, mimo paru wątpliwości. Niestety te wątpliwości się potwierdziły. Dopiero po miesiącu pracy dało się zauważyć, ze managerka tak naprawdę wcale nie dba o dobro pracowników, a swoje własne. Wielokrotnie dochodziło do sytuacji, gdzie większość pracowników z managerka nie miała kontaktu przez pare dni. Gdy pojawiały się problemy, pojawiał się tez foch i chamskie komentarze. Pamiętliwość i brak profesjonalizmu nie miały granic. Mało tego, managerka ustala grafik zawsze tak, ze pracuje wyłącznie jedna osoba na zmianie. Przy duzym ruchu, człowiek wraca z pracy wyczerpany. Wymagane są obowiązki, które do baristów nie należą. Wielu pracowników jest nie fair, cześć z nich kradnie co nie jest nawet zarejestrowane przez tak wspaniała managerke, która na nowym swiecie pojawia się raz na sto lat. Mimo takich niuansów managerka jest uwielbiana przez jednego z właścicieli. Nawet podczas sytuacji, w której podczas święta jeden z pracowników zalał się płaczem przez obłożenie, był sam na zmianie. Wszelkie zażalenia są odwracane na niekorzyść pracowników. Jeśli ktoś chce się spotkać z dramatem i brakiem szacunku to Vincent jest idealnym miejscem.

Anonni
@beznicku 16.04.2018 14:04

@beznicku, święta, święta prawda!

Dominika

@Anonni jasne rozumiem, lokalizacja jest też ważnym aspektem przy wyborze miejsca pracy. Jednak może faktycznie nie skreślaj przez jedną osobę całego miejsca pracy i całej marki i może jak będziesz kiedyś poszukiwać pracy to zastanów się nad innymi lokalami.

Dominika

@Anonni a czemu nie myślałaś o tym, żeby zmieć po prostu lokal? Czy jest jeden manager na wszystkie lokale Vincent Cafe w Warszawie? Piszesz, że jest na dwa, a restauracji jest więcej. Czy tylko tamta lokalizacja Ci odpowiadała?

Anonni
@Dominika 26.01.2018 15:41

To prawda, że restauracji jest więcej, jest też sporo wysp w centrach handlowych. Praca na wyspie mi akurat nie odpowiada, a jest jeszcze lokal na Chmielnej. Szczerze mówiąc, zraziłam się po prostu do Vincenta, także nie chciałam dla nich pracować. Z drugiej strony, lokal na Placu Grzybowskim najbardziej mi odpowiadał właśnie ze względu na lokalizację. Nie wiem też jak jest w pozostałych lokalach.

anonni

Jestem byłym pracownikiem Vincenta na Placu Grzybowskim. Miejsce nowe, lokal mały, skromny, ładna muzyczka, na pierwszy rzut oka- praca idealna. Ale proszę nie dać się zmylić. Będzie łatwiej opisać wszystko w punktach: 1. Menadżer obsługuje dwa lokale w Warszawie i absolutnie sobie z nimi nie radzi, w konsekwencji pracownicy również są bardzo zaniedbani. 2. Ogromne trudności w kontaktowaniu się z Menadżerem- nie odbiera telefonów, nie odpisuje na wiadomości, jeżeli już to robi, to z pretensjami 3. GRAFIK. Grafik zgodnie z obietnicą miał być układny z miesięcznym wyprzedzeniem, aby każdemu dogodzić i nie było żadnych problemów i w razie czego był czas na wszelkie konieczne poprawki. Jak było naprawdę? Grafik TYGODNIOWY udostępniany pracownikom 1-2 dni przed rozpoczęciem kolejnego tygodnia. W ciągu tygodnia również zostaje wprowadzonych dużo zmian. Ale jeśli Tobie coś nie odpowiada i chciałbyś pracować w inny dzień albo w innych godzinach, to musisz już sam kombinować i zamieniać się z innymi, bo menadżer nie raczy Ci w tym pomóc. 4. Menadżer absolutnie nie troszczy się o swoich współpracowników i nie przekazuje informacji przekazywanych 'z góry' od pracodawcy. Jeśli już, dowiaduje się jedna osoba i trzeba szukać i dopytywać o wszystko. A jeśli masz jakiś problem, to przecież ty go masz, a nie Twój menadżer, także radź sobie sam. Przecież jesteśmy dorośli :) 5. Ograniczona ilość osób na zmianie. Zdecydowanie utrudnia to płynną pracę, gdyż najzwyczajniej w świecie jest za mało osób w stosunku do zamówień i ilości pracy. 6. Trzeba też wspomnieć o płacy- 2% utargu + najniższa stawka godzinowa raczej nikogo nie zadowoli. A bycie baristą, obsługą klienta, kelnerkem i sprzątaczką naraz do najłatwiejszych prac nie należy. Poza tym bardzo trudno dopilnować prawidłowo wypłacanej pensji, ponieważ nie ma jak sprawdzić owych 2%. 7. Wypłaty o czasie? W ciągu kilku miesięcy pracy w Vincencie, jedna z nich była na czas. 8. Jeżeli będziesz kiedykolwiek chory, bądź źle się czuł, nie ma opcji, że dasz znać menadżerowi i nie przyjdziesz do pracy. Inaczej- wysokie kary pieniężne 9. Brak zaufania też jest moim zdaniem kwestią, którą warto omówić. Całe szczęście kamer jeszcze nie ma. Ale moim zdaniem niedługo się pojawią :) Na przykład jeżeli rzeczywiście jesteś chory i przynosisz zwolnienie lekarskie- natychmiast leci ono do zusu w celu weryfikacji. 10. Godziny wpisywane w grafik mimo braku Twojej zgody? Norma. Nie przyjdziesz? Kara finansowa. "Musisz przyjść i koniec dyskusji". Także nie dziwcie się Państwo proszę, jeżeli widzicie za ladą nieprzytomnego pracownika, odrobinę wyrozumiałości, bo to naprawdę nie nasza wina. 11. BRAK SZKOLENIA. Musisz nauczyć się wszystkiego bez szkolenia o produktach i sposobach ich przygotowania. Nie mówię, że szkoleń nie ma, wręcz przeciwnie- są! Ale zazwyczaj w godzinach, w których jesteś na uczelni. Bo przecież Vincent chce zatrudniać jedynie osoby ze statusem studenta. Pewnie można by dodać jeszcze co nieco pikantnych szczegółów, ale nie chcę przyszłym pracownikom psuć zabawy. Przekonajcie się sami, buzi :*

Dominika

@Marta a Ty zajmujesz stanowisko kierownicze lub pracowałaś na wyspie w Arkadii, że wiesz, że takie stanowisko nie miało miejsca? A co jest zaznaczone w umowie, o czym powinien wiedzieć pracownik w związku z terminowością wypłat w piekarni Vincent Cafe?

Dominika

@anonim myślę, że takie zachowania zawsze powinny być zgłaszane przełożonemu tej osoby. Rozumiem, że na wyspach było ciężko, ale może praca w lokalu byłaby łatwiejsza. Jak sądzisz? Jak to możliwe, że sprzedawaliście sałatki z robakami na wyspie Vincent?

Agaaa

Sama pracowałam na chmielnej kilka dobrych miesięcy, odeszłam z pracy z powodu studiów. Bardzo mi się praca podobała, głownie atmosfera między nami. Daga lub Konrad (on już nie pracuję) zawsze pomagali jak były jakieś problemy na uczelni czy coś ze trzeba było wolne. Wystarczyło być wobec nich fair. JEśli ktoś był z innych lokali i uważa ze ktoś od nas był nie zbyt fajny, to pewnie trafił na weekend i się nie umiał odnaleźć. W weekendy zawsze był młyn ale my byliśmy tak zgrani że wszystko szło super. Osoby z innych lokali były zawsze w szoku ze tyle u nas trzeba robić i to szybko i na raz. Po prostu nie radzili sobie, ale to dlatego ze chmielna to duży lokal a nie wyspa..... Z tego co wiem została tam jedna osoba która zajmuje się lokalem Daga, jestem tez dużo osób które pracują bardzo długi czas nawet ponad rok. Pracowałam ja i inne koleżanki na innych lokalach tez . Nie mogę polecić Arkadii za brak atmosfery i ciągle tam ktoś krzyczy i Ns za brak ogarnięcia ze strony menago. Ale dlatego ze wszystko porównywałam do chmielnej. Jeśli chodzi o zmywanie i "nie potrafienie zmywania" pewnie chodzi że takie osoby nawet na zmywaku sobie nie radziły i z włożeniem naczyń do zmywarki miały problem. pozdrawiam

Dominika

@nina chodzi Ci o zmycie naczyń a potem włożenie do zmywarki? A w Vincent Cafe nie opłukuje się naczyń tylko od razu się wkłada do zmywarki? Jeżeli naczynia są domyte to nie rozumiem po co poruszać ten wątek. Ważne, żeby były czyste i wyparzone. Czy ktoś jeszcze chce się opowiedzieć o pracy w Vincent Cafe?

Dominika

@Maria a może warto jej dać jakieś uwagi czy sugestie co zmienić, żeby Wam wszystkim lepiej się pracowało. A co do pleśni to sanepit nie kontroluje knajpy Vincent Cafe? Jak to wygląda w praktyce? Przecież tam się podaje jedzenie dla innych ludzi.

Maria

Jeśli chodzi o NS to dalej dramat. Menagerka nie wie co się dzieje, nic nie ma . Nie ogarnia niczego. Widać brak na każdym miejscu. Nie da się pracować normalnie, wszędzie grzyb albo pleśń głównie lodówki. Kuchnia to nie kuchnia. Brak normalnej łazienki dla pracowników. Pracownicy nic sobie nie robią z jakiś tam zasad bo nie ma konsekwencji. Kazdy robi co chce. Słyszałam że ludzie boją się chodzić na chmielną, bo tam ciągle menagerka każe coś robić itp wymagająca itp iMoja koleżanka pracowała na arkadii mowiła ze słaba atmosfera tam jest i kazdy nie wie co ma robić. Także ja odradzam jeśli chodzi o Nowy Świat.....

Dominika

@ana a czy możesz powiedzieć coś więcej na temat swojej opinii? Czym jest spowodowana? Co się dzieje na Nowym Świecie w kawiarni Vincent Cafe? Chodzi o atmosferę, pieniądze czy jeszcze coś innego? Takie posty nie mogą pozostać bez wyjaśnienia, bo nie są precyzyjne i nie dają zbyt dużo dla użytkowników szukających pracy.

anonim

(usunięte przez administratora)

ana

BEZ ZMIAN. Dramat, szczególnie na Nowym Świecie.

anonymous

Pieniądze nigdy nie są 10tego, praca ciężka, lekki wyzysk poprzez ograniczenie liczby pracowników na zmianę, ciągłe stanie, latanie tu i z powrotem, ogólnie ciężko! Raczej nie wybrałbym/wybrałabym tej pracy ponownie.

kilkasłówprawdy

z przykrością czytam te wszystkie komentarze. W Vincencie(Chmielna) pracuję już rok i mam nadzieje na zostanie tam jak najdłużej. Większość tych opinii została napisana przez osoby które przepracowały tam godzinę, góra kilka dni. Mamy pracowników którzy pracują tu juz rok, 1.5 roku albo nawet dłuzej. Na początku rzeczywiście może wydawać się, że jest tam trochę sajgon, ale kiedy zostaniecie tam na dłużej, na prawdę pokochacie to miejsce i nawet wstawanie na 6 nie będzie robiło wielkiego problemu ;) Nie twierdzę, ze praca tam to tylko sielanka. W weekendy jest na prawdę duży ruch i trzeba pracować dosyć szybko, ale wszystkim zawsze zarządzają kierowniczki zmiany które są dobrze ogarnięte w tych tematach. Plusem dużego ruchu jest oczywiście większa wypłata. Pensja to podstawa plus procent od utargu więc nie raz opłaca się ciężej popracować. Zarobki 11-17 to wcale nie żaden, mit. Sama mam wypłaty wahające się w przedziale 13-17/h. Raz udało się zejść do 12/h ale był to miesiac w którym na prawdę nic się nie działo i przez większość dni sami szukaliśmy( taak.. przyjmujemy też mężczyzn;)) sobie zajęć, bo była taka nuda. Menadżerowie są na prawdę w porządku. Bardzo starają się o to, żeby pracowało nam się jak najlepiej. Wspomniane wyżej Panie już nie pracują..i bardzo dobrze. Sama niestety jestem szczęśliwcem który mógł je poznać, ale na szczęście atmosfera i warunki pracy od tamtego momentu zmieniły się o 180 stopni.

NiA
@kilkasłówprawdy 17.11.2016 20:22

Oho, niezła ściema. Kiedyś sama kilka razy miałam u was zmianę. U was wszyscy są naburmuszeni i krzyczycie na osoby z innych lokali, którzy przychodzą do was żeby wam POMÓC. Nie wspominając o syfie i odpadającym tynku ze ścian. Żenada

Asiaaa
@NiA 12.06.2017 12:34

A co według Ciebie było nie tak ? Mało kto przychodzi na chmielną z innych lokali. Z tego co pamiętam kilka osób to same lenie były, nawet nie potrafiące zmywać. Głównie chmielna pomaga innym więc nie wiem skąd ta opinia.

nina
@Asiaaa 24.09.2017 18:13

nie wnikam czy osoby z innych lokali przychodziły często czy nie, wiem natomiast, ze kilkukrotnie potrzebowaliscie wsparcia. Zachowanie waszych pracowników w stosunku do osób z innych lokali i menadżerki, która myśli, ze pozjadała wszystkie rozumy jest nie do przyjęcia. Sorry. Jesli chodzi o zmywanie to nie byłabym na twoim miejscu taka surowa w ocenie, bo nie używa sie u was nawet płynu do mycia naczyn TO SIE NIE DZIWIE, ze naczynia wyglądają jak wyglądają po wyjęciu ze zmywarki. Kilka razy zdarzyło mi sie myć u was naczynia płynem do mycia naczyń i gąbka, po czym zostałam upomniana, żeby sie z tym "nie bawić" i ze u was sie nie używa płynu tylko wrzuca do zmywarki.

@Asiaaa
@nina 30.09.2017 14:10

Kiedy byłaś na chmielnej ostatni raz ? Z którego lokalu byłaś ?? Zawsze jest plyn do zmywarki i jak dobrze opłuczesz wodą to nawet nie trzeba tego myć ręcznie, Wystarczy myśleć i robić to szybko i sprawnie. Pozdrawiam

nina
@@Asiaaa 08.10.2017 21:36

No to jak nie trzeba myć ręcznie, to zbędne jest : "Z tego co pamiętam kilka osób to same lenie były, nawet nie potrafiące zmywać.", bo przeczysz sama sobie :D Pozdrawiam również

wdwqdwq
@nina 09.10.2017 13:39

Nawet nie umiesz powiedzieć gdzie pracowałaś ani kiedy wiec mało prawdziwa jesteś. Albo hejtujesz bo hejtujesz. Co jest slabe.

nina
@wdwqdwq 09.10.2017 15:43

Tak. Nie mam co robić w życiu, tylko sobie siedzę i hejtuję... Proszę sie zastanowić. I jak już to czytają osoby, które w lokalu pracują to - proszę przyjąć krytykę z pokorą, bo celem tych komentarzy nie jest uprzykrzenie wam życia (jakkolwiek to brzmi), ale może warto byłoby coś zmienić. A swoimi komentarzami sama pokazujesz jaka atmosfera może panować w lokalu ( mam na myśli tutaj stosunek do osób z innych lokali). Skoro upierasz sie z tym zmywaniem, ze ktoś nie potrafi to może warto pokazac, jak to robić, a nie wyciągac jakieś dziwne argumenty na obronę. Nie muszę jednak podawać z jakiego lokalu jestem/byłam, bo nie uważam żeby brak tej informacji zmniejszał wiarygodność komentarzy :) a atmosfera między pracownikami waszego lokalu i managerka może i jest/była super, nie wnikam. Ja sie wypowiedziałam na temat stosunku waszych pracowników do pracowników z innych lokali i moge mieć swoje zdanie, jak każdy. Pozdrawiam

kilkasłówprawdy

z przykrością czytam te wszystkie komentarze. W Vincencie(Chmielna) pracuję już rok i mam nadzieje na zostanie tam jak najdłużej. Większość tych opinii została napisana przez osoby które przepracowały tam godzinę, góra kilka dni. Mamy pracowników którzy pracują tu juz rok, 1.5 roku albo nawet dłuzej. Na początku rzeczywiście może wydawać się, że jest tam trochę sajgon, ale kiedy zostaniecie tam na dłużej, na prawdę pokochacie to miejsce i nawet wstawanie na 6 nie będzie robiło wielkiego problemu ;) Nie twierdzę, ze praca tam to tylko sielanka. W weekendy jest na prawdę duży ruch i trzeba pracować dosyć szybko, ale wszystkim zawsze zarządzają kierowniczki zmiany które są dobrze ogarnięte w tych tematach. Plusem dużego ruchu jest oczywiście większa wypłata. Pensja to podstawa plus procent od utargu więc nie raz opłaca się ciężej popracować. Zarobki 11-17 to wcale nie żaden, mit. Sama mam wypłaty wahające się w przedziale 13-17/h. Raz udało się zejść do 12/h ale był to miesiac w którym na prawdę nic się nie działo i przez większość dni sami szukaliśmy( taak.. przyjmujemy też mężczyzn;)) sobie zajęć, bo była taka nuda. Menadżerowie są na prawdę w porządku. Bardzo starają się o to, żeby pracowało nam się jak najlepiej. Wspomniane wyżej Panie już nie pracują..i bardzo dobrze. Sama niestety jestem szczęśliwcem który mógł je poznać, ale na szczęście atmosfera i warunki pracy od tamtego momentu zmieniły się o 180 stopni.

oij

Teraz to widzę ze jest cały czas rekrutacja na stanowiska raczej fizyczne tak jak sami to napisali przecież na przykład szukają mechanika czy pomocnika cukiernika/ piekarza ciekawe jakie trzeba mieć tutaj doświadczenie

Moniś

Na rozmowie kwalifikacyjnej w Vicent Cafe na Nowym Świecie powiedzieli mi, że za każdy dzień próbny(miało być ich 3) będę miała zapłacone. Oczywiście miała być to stawka trochę niższa od tej, którą dostają stali pracownicy. Upewniałam się 2 razy czy rzeczywiście mi zapłacą. Na obietnicach, niestety, się skończyło... Za każdym razem, gdy wychodziłam z kawiarni manager się ,,ulatniał". Później były problemy z tym, że manager się zmienił, a ja uzgadniałam warunki swojej pracy z poprzednim. Udałam się ponownie do Vincent Cafe, żeby rozwikłać sytuację. Nowa ,,pani manager" odesłała mnie twierdząc, że musiałoby to być 5 dni próbnych, a nie tylko 3, żebym miała zapłacone. Byłam tam jeszcze 2 razy, oczywiście pani manager nie zastałam. Miała być rzekomo w innym miejscu. Miałam czas, więc pojechałam za nią, ale okazało się, że tam też jej jednak nie ma. Jakieś żarty. Oddzwoniła do mnie (ktoś ją wcześniej poinformował, że jej szukam) mówiąc, że właściciel nie chce mieć problemów i żebym wskazanego dnia przyszła podpisać umowę. Umowę podpisałam, ale nie mając doświadczenia( miała to być moja pierwsza praca) nie otrzymałam kopii umowy. Od tamtej pory minęło już trochę czasu, a pieniędzy jak nie było tak nie ma. Nie chodzi już o nie, ale o zwykłą ludzką uczciwość. Niestety, jak widać niektórzy nie znają takiego pojęcia... Mogłam sobie wziąć do serca wszystkie złe opinie, które przeczytałam o kawiarni i o wspomnianej pani manager.

niepolecam

tak samo jak poprzedniczka zostałam zaproszona po rozmowie kwalifikacyjnej na dzień próbny. Stawiłam się b. wczesnie rano, Postanowiłam to tu opisać bo to wg mnie jest SKANDALICZNE. poznałam pracujące tam dziewczyny, które wydały mi sie miłe, zeszłam i przebrałam się w fartuch, wygodne buty i weszłam na górę. Po szybkim objaśnieniu co gdzie się znajduję zaczęłam normalną pracę, robiłam kawę, wynosiłam zamówienia, czysciłam blat, przekrajałam pieczywo, wyjmowałam je z piecy itp. Dzien próbny miał trwać 4h, jako iż p. Olgi nie było, w przeciwienstwie do tego co mwiówiła wczesniej, nie wiedziałam nawet do której mam zostać, więc w koncu moja praca przedłuzyła się do godzin 6. P. Olga nie pojawiła sie WCALE, a rzekomo miala mnie ocenic, sprawdzic czy sie nadaję. Dziewczyna, która oznajmiła mi, ze jestem "wolna" była zwykłą pracownicą. Dodam, iż chciałam bardzo podjąć tą pracę, pracowałam bez narzekan, przerw, czy zająknięcia. Wykonywałam wszystko, bo mam w tym doświadczenie. Jedna z dziewczyn siedziala non stop na zapleczu i pisała coś na telefonie, smiala sie z drugą, ja pytałam tylko o to jak wygląda praca itp, wiadomo rzeczy które człowiek chce wiedzieć będąc pierwszy dzień. Pracowałam non stop, zapoznawałam się z menu, było widać zaangazowanie. Przyszedł p. Vincent, wlasciciel. Nie odpowiedział na "dzien dobry", nic... Pokręcił się i wyszedł. P. Olgi nadal nie było. Zakonczyłam dzien i wyszłam nie dostajac dalszej dyspozycji pojawienia sie w pracy. Minął dzień, dwa, brak wiadomosci od menadżerki, napisałam. Dowiedziałam się i tu uwaga NIE OD P. OLGI, iż nie przeszłam pomyslnie dnia próbnego. Potraktowano tak każdą dziewczynę tam. Własnie tak ta firma zapewnia sobie dodatkowy etacik - zatrudnia na dzien próbny - na kasie nie stoisz, ale wszystko inne robisz, wiadomo, dodatkowa para rąk ZA DARMO się przyda. Rotacja pracowników jest OGROMNA, dziewczyny pracują tam max pół roku. Na kuchni pracują sami z Ukrainy - im mozna zaplacic mniej :) dla własciciela pracownik sie nie liczy, wazny jest utarg i to gdzie mozna zaoszczedzic. Jakosc nieadekwatna do ceny, slawne rogale z migdałami to rogale z poprzedniego dnia które sie nie sprzedały, wyciagnieto nadzienie i je "odświeżono". Tym lokalem powinna zająć się inspekcja pracy. PRZESTRZEGAM WSZYSTKIE DZIEWCZYNY - NIE MARNUJCIE CZASU NA DZIEN PROBNY.

Elaaaaa
@niepolecam 10.03.2016 14:55

P. Olga zostala zwolniona za takie właśnie podejście do pracownika. Niektórzy nie rozumieją że jeśli nie przeszli dnia probnego to znaczy ze się nie nadają. Wszyscy nowi pracownicy byli uprzedzani ze sa 4 dni próbne nie platne jeśli się nie przejdzie lub się zrezygnuje. Nikt nikogo nie zmusza. Chcesz przychodzisz, nie to nie przychodzisz. Prosta piłka. Tam są dziewczyny ktore pracuję ponad rok i nawet wiecej.

Była klientka Vincent cafe

Jak czytam te komentarze, to ciśnienie mi skacze. Wszyscy się skarżą, że wylatują ekspresowo z pracy. Otóż, ja jako była klientka Vincent Cafe w Arkadii wcale nie jestem zdziwiona. Skandaliczna jakośc obsługi klienta. Wypieki, które są najbardziej popularne wśród klientów, kończą się o godz. 18.00, a o godz. 21.30 są jeszcze wypieki, które nie cieszą się popytem. Na moje pytanie dlaczego nie ma więcej wypieków tych, które klienci najchętniej kupują i dlaczego zawsze kiedy przyjdę ich nie ma, usłyszałam głupi śmiech. I to ma być, nie mówię już prefesjonalna, ale przyzwoita obsługa klienta. Młodzi ludzie nie mający pojęcia o obsłudze klienta i jeszcze są zdziwnieni, że się im się dziękuje. Więcej samokrytyki, empatii a mniej narcyzmu. Nie, nie wykonujecie swojej pracy dobrze. Nawet nie wykonujecie jej miernie. Nie wspomnę o pomijaniu klientów w kolejce. Na szczęście Warszawa to duże miasto i można kupić smaczne wypieki w wielu innych miejscach. Powodzenia w szukaniu pracy, Niedouki.

b

NIE DAJCIE SIĘ OSZUKAĆ! W Vincent Cafe na Chmielnej szukają pracowników na kilka dni. Na początku biorą ludzia na dzień próbny. Mi kazali przyjść na dwa dni, bo menadżerka Olga zapomniała przyjść na mój pierwszy dzień próbny i nie widziała "czy się nadaję". Następnie poprosiła o przyjście już na dni szkoleniowe. Na dniu szkoleniowym robiłam wszystko co należy do obowiązków pracowników, managerka znowu nie pojawiła się w pracy żeby mnie ocenić ani nie odbierała telefonu. Dopiero dwa dni później dowiedziałam się (ale tez nie od p. Olgi), że jednak mi dziękują. Nie dostałam nawet odpowiedzi dlaczego nie zostałam przyjęta. I tak "rekrutujac" kilku pracowników w miesiącu maja darmowy etat.

maleńka

Nie polecam, kasy na czas nie ma, brak szacunku do pracownika - dzięki którym pracodawca ma za co żyć... Pracownicy fajni, miła atmosfera w trakcie pracy.

Zostaw opinię o Vincent Cafe - Warszawa

 

Zostaw nam swoje dane kontaktowe.

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia wyrażenia opinii o firmie (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b) RODO - wykonanie umowy) oraz gdy dotyczy, w celu weryfikacji udzielonej opinii o firmie (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f) RODO – prawnie uzasadniony cel tj. kontakt w sprawie wyjaśnienia naruszenia) oraz wysyłki powiadomień na temat wskazanej firmy (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) RODO - zgoda). Zgoda może być w dowolnym momencie wycofana. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem. Więcej informacji na temat przetwarzania danych znajduje się w Regulaminie.

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Vincent Cafe