sflustrowany - 2012-02-14 08:02:49
Firma spada na psy , kiedys organizowala wycieczki , co roku byly festyny integracyjne , do zeszlego roku jeszcze organizowala bale karnawalowe...
jedyne co nam jeszcze zostalo to cztery bilety w roku na basen i wstep na silownie ktore pewnie pd przyszlego roku zabiora. Firma twierdzi ze w zeszly rok byl wyjatkowo udany , firma zainwestowala dziesiatki milionow w wymiane okien , rolety , monitoring ,wymiana poszycia na budynkach ,wymiane ogrzewania centralnego itd . Pieniedzy nie znalezli na ulicy , pieniadze my wypracowalismy bo przeciez nie biuro , a co nam dali w zamian ? odbieraja nam sukcesywnie wszystko ! dosyc ze zalozyli monitoring za gruba kase to jeszcze kierownicy maja dyzury aby na nas wywrzec presje.
Babcia mi mowi ze ze dojdzie do tego co bylo w latach wojennych , bedziemy robic na to aby tylko zjesc i miec troche sily do roboty a ci ktorzy padna z glodu czy wyczerpania psychicznego wymienia na nowych bo przecie ludzi masa...
Zatrudniajac sie w tej firmie myslalem ze to firma powazna ktora dba o swoich pracownikow , ze ceni tych ktorzy maja duza wiedze i umiejetnosci ale sie mylilem , nie potrafia docenic tych ktorych maja bo zawsaze mozna ich wymienic na nowych , zapominaja o tym ze nowy pracownik nie bedzie mial ani wiedzy ani praktyki takiej jaka maja pracownicy kilkuletni . doswiadczeni pracownicy odchodza bo zal im dac troche wiecej kasy aby ich tu zatrzymac . a wiadomo ze jak ktos ma glowe na karku to znajdzie lepsza prace bo dobrych i ambitnych pracownikow potrzeba wszedzie. Firma podobno ceni sobie jakosc , ale jak mozna ja utrzymac wymieniajac co rusz pracownikow?Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, ja dodam że pracujemy za grosze w porównaniu do zakładów WIKA które znajdują się w innych krajach. Dodam że płacą im w Euro nie porównywalna waluta do złotówki, nawet jak dostaniemy kilka groszy więcej wynagrodzenia za pracę to nas to nie zaspokoi bo ceny produktów i ropy nadal rosną. Zastanawia mnie kwestia norm, w ogóle to że musi być to już o tym nie wspomnę bo kierownictwu inaczej nie dogodzisz. Zależy im na ilości czy jakości??? bo jedno drugie wyklucza. Nie czytałem wszystkich postów ale poruszając temat KAIZENOWCÓW to jakie oni mają pojęcie o ciągłym doskonaleniu? Czy to co robią na siłę ma sens i przestrzegają 10 zasad kaizen? Odsyłam ich do WIKIPEDIA jeśli bywają w tym serwisie pracy 改善 [usunięte przez moderatora] . Kolega powyżej nie wspomniał że przesadne jest bieganie z aparatem i notowanie tego że nie przestrzegamy pewnych procedur które muszą być a w tej kwestii mamy najmniej do powiedzenia. Poruszył bym temat pierwszej sztuki, stanu maszyn, urządzeń i przyrządów no ale technolog który na co dzień nie ma do czynienia z wykonywaną pracą przez nas zawsze wie lepiej. Zadajcie sobie pytanie w swoim otoczeniu jakie wykształcenie ma Prezes? Pzdr