Powiem tak, zanim zatrudniłem się w tej firmie czytałem tutaj te wszystkie negatywne opinie i myślałem sobie "pewnie się ludziom nie chce pracować i dlatego narzekają". Teraz już wiem w jak wielkim błędzie byłem i dlaczego ludzie tak jadą po tym zakładzie. Właściwie mógłbym podpisać się pod tym co napisał użytkownik TS174a bo ujął to po prostu idealnie co się w tej firmie dzieje, ale pozwolę sobie dorzucić swoje kilka słów... Jeśli chodzi o samą pracę to firma coraz bardziej przypomina taki mały amazon. Jest odrobinę lepiej bo dział picku jest dużo mniejszy i nie ma aż takiego rygoru jak w amazonii... Tak czy inaczej napewno nie jest to praca na stałe, no chyba że ktoś się ładnie uśmiecha do liderów i dostanie jakieś lepsze stanowisko. Z plusów to by było na tyle. Teraz przejdźmy do tego co najgorsze w tej firmie a mam tutaj na myśli traktowanie ludzi. Tutaj na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim dział HR który jest uwaga... BANDĄ IMBECYLI. A największymi imbecylami są Ci którzy odpowiadają za rekrutacje ludzi i przedłużanie umów. No bo jak wytłumaczyć że zwalnia się człowieka który chce pracować, stara się, pracował już na wielu działach, chodził na te wszystkie (usunięte przez administratora) 12ki przez 10 dni(na których ludzie mdleli i dzień w dzień była karetka w pracy), a wcześniej jeszcze na nadgodziny... A na to miejsce zatrudnia się jakąś patologie która nie potrafi nawet poprawnie czytać i pisać a za kilka tygodni i tak oleję te robotę? No dla mnie to jest nie zrozumiałe. Sam byłem świadkiem wielu takich sytuacji że zwalniani byli normalni ludzie którzy chcieli pracować, nawet niektórzy po studiach... I dlaczego? Bo raz nie przyszli do pracy bo mieli jakiś ważny powód albo poszli na L4. No kurde przecież każdemu się czasem zdarzy zachorować, nie jesteśmy robotami!! Tutaj jeszcze taki jeden zabawny wątek :D Sam mam tam kolegę który chodzi do pracy co 2 dzień kiedy mu się podoba, co chwilę się spóźnia albo daje L4 i uwaga... Pracuje dalej :D Także nie ma tutaj żadnej konsekwencji w działaniu, nie wiem czy oni jakieś wyliczanki robią kto ma wylecieć czy jak?? Ale jeszcze raz powtarzam osoba która odpowiada za to przedłużanie umów to totalny (usunięte przez administratora) / idiotka i to ta osoba jest pierwszą która powinna wylecieć żeby coś w tej firmie się zmieniło na lepsze!! Przejdźmy dalej... etap 2 " Liderzy i tzw koordynatorzy zespołu" są to osoby które nie mają bladego pojęcia o zarządzaniu ludźmi. Praca jest rozdzielana bardzo nie uczciwie np jedni cały dzień siedzą w alejkach i jak to się mówi "układają towar" czyli po przetłumaczeniu na nasze nie robią nic. Za to drudzy zapierdzielają np przy streczowaniu palet lub cały dzień z wózkiem na picku. I mało tego, później ci pierwsi są cacy a ci drudzy muszą się jeszcze tłumaczyć czemu nie zrobili normy!! A następnie jakiś imbecyl z HR zagląda w cyferki (bo skąd on może wiedzieć jak kto pracuje) i tych ludzi zwalnia, a nieroby zostają!! Po prostu żenada. Co do samych liderów i koordynatorów, o ile wśród tych pierwszych znajdzie się kilka wporządku osób to Ci drudzy to w większości banda snobów którzy ledwo podskoczyli trochę wyżej od zwykłego szarego pracownika a uważają się tam za nie wiadomo jakich panów i władców. Zwłaszcza ten (usunięte przez administratora) tomuś z outbandu ze zmiany C. Właściwie to jedyną miłą i normalną koordynatorką którą tam poznałem jest Marta z Kittingu którą pozdrawiam jeśli to przeczyta ;) Reszta nie powinna zajmować tych stanowisk (mogę wielu ludzi nie znać więc może jest jeszcze ktoś normalny tam więc żeby nikt nie czuł się urażony). No i etap 3 "agencje pracy" a zwłaszcza o manpowerze mogę się wypowiadać. Kolejna banda idiotów, totalnie nie ogarnięci ludzie, kto i dlaczego ich tam trzyma tego nie wiem... Oni tylko tworzą problemy. Co miesiąc połowie ludzi się coś nie zgadza z naliczaniem kasy. Trzeba chodzić wyjaśniać i żebrać o swoje własne pieniądze które zarobiliście. Albo taka zabawna a właściwie to przykra sytuacja... Kiedyś byłem na L4 przez 3 dni, od razu pierwszego dnia zadzwoniłem do lekarza żeby wystawił zwolnienie i poinformowałem tych (usunięte przez administratora) z manpowera dlaczego mnie nie ma. Proszę sobie wyobrazić że następnego dnia miałem 3 telefony od nich i każdemu z osobna musiałem tłumaczyć dlaczego mnie nie ma, mimo że zrobiłem to już dzień wcześniej. Mało tego, to że 3 razy tłumaczyłem i tak nie wystarczyło bo kretyni i tak zamiast L4 wpisali mi NN czy nieobecność nieusprawiedliwioną. THG nie chciało mi przez to przedłużyć umowy i musiałem chodzić do liderów, prosić się, tłumaczyć i to odkręcać mimo że tak naprawdę niczym sobie na to nie zasłużyłem, bo dopilnowałem wszystkich swoich obowiązków. Podsumowując jeśli ktoś po przeczytaniu tej opinii i wielu innych zdecyduje się na prace w tym zakładzie to jest albo niedorozwinięty albo bardzo zdesperowany i brakuje mu kasy.