Witam wszystkich!Chciałbym na początek oznajmić że miałem zamiar podpisać się imieniem i nazwiskiem ale uznałem że przez to co tu napiszę zostanę usunięty z zakładu lub szykanowany przez pracodawców lub ich podwładnych i podjąłem decyzje o tym że lepiej zostać anonimowym.Jakiś czas temu postanowiłem zmienić pracę po kilku latach spędzonych w poprzedniej firmie w której zaczęło dziać się coraz gorzej uznałem że pora spróbować czegoś nowego i zatrudniłem się w Sia bosch,na samym początku(pierwsze kilka miesięcy) nawet mi się tu podobało i zachęcałem kolegów i koleżanki z poprzedniej firmy aby złożyły podanie właśnie do Sia lecz ostatnie miesiące pokazują że wpakowałbym ich na tykającą bombę gdyż w firmie coraz gorsza atmosfera panuje a mianowicie :ciągle nie jest załatwiony problem dojazdów do pracy(pracownicy dojeżdzają na własny koszt mimo że od roku trąbią że zostanie to załatwione),przerwa śniadaniowa trwa tylko 15 minut gdzie kierownik wychodzi na halę i kontroluje od czasu do czasu aby nikt się nie zasiedział czasem o 2-3 minuty dłużej bo w przeciwnym razie zwraca uwage naszemu liderowi Michałowi Michalczyszynowi a wówczas on robi ciągłe zebrania i upomina nas aby przestrzegać czasu i szybciej wracać z przerwy i tu moje pytanie co można zrobić w 15 minut?zanim zalejesz kawe czy herbate i kupisz posiłek na stołówce to mija niemal 10 minut gdyż w jednym czasie z hali schodzi co najmniej 30 osób i każdy chce się dostać do zaledwie 2 czajników to proszę sobie wyobrazić zanim zaleje wodę w szklance ten 30 pracownik to ile minut przerwy mu minie-osobiście uważam że przerwa powinna trwać od 25-30 minut wtedy każdy by spokojnie zjadł bo nie wiem czy szefostwo wie o tym że szybkie spożywanie posiłków prowadzi do niestrawności i wrzodów żołądka,ostatnio poruszaliśmy ten temat z liderem Michałem którego osobiście nie uważam za swojego lidera gdyż wprowadza złą atmosferę,kłamie i nie wypełnia swoich obowiązków tylko odrywając ludzi od ich pracy wysługuje się w sposób niegodny sprawowania tej funkcji wcześniej przed nim naszymi liderami byli na przemian Tomasz Konieczny,Tomasz Konopczak,Magdalena Klimek,,Artur Adamowicz i z nimi nie było najmniejszych problemów a wręcz przeciwnie asortyment potrzebny do wykonania pracy załatwiali od ręki praktycznie w godzinę a on potrzebuje czasem 2 dni aby cokolwiek ogarnąć ale być może teraz dotrzyma słowa i w końcu porozmawia z Kierownikiem lub Dyrektorem o wydłużeniu przerwy o ile znowu nie zapomni bo zdarza mu się to notorycznie w każdym razie o paleniu papierosów co godzinę lub dwie na 2-ich zmianach i ciągłym rozmawianiu przez telefon nie zapomina-dobrze że chociaż o tym pamięta.Kolejna sprawa to zakaz wychodzenia podczas pracy do automatu z napojami aby zaczerpnąć czegoś innego niż woda z dystrybutorów na którą narzeka coraz więcej ludzi i tu znowu nie pojmuję bo z tego co nam kierownik mówił to możemy wyjść,kupić i wypić na stołówce tylko aby nie zabierać na stanowisko a oczywiście Pseudo lider zakazuje i mówi że nie można wychodzić na stołówkę w czasie pracy-to ja się pytam kto tu rządzi i czy Michał po raz kolejny nie kłamie?-może czas najwyższy aby zainterweniował sam Dyrektor w tej sprawie(mam nadzieję że to czyta).Nowo przyjęty pracownik musi od razu brać poprawkę na to że Michał jako jedyny z liderów jest prawdopodobnie na specjalnych przywilejach gdyż pozostali wspierają pracowników pomagając w pracy często sami pracując a wspomniany Michał tylko wydaje polecenia komuś kto zrobi to za niego zasłaniając się tym że jest zawalony pracą jakby pozostali liderzy nie byli a mimo tego potrafią wspierać i pomagać w procesie produkcji ale tak to jest jak się bez przerwy wisi na telefonie i wychodzi na fajkę po kilka razy podczas pracy to póżniej brakuje czasu na porządne wykonywanie swoich obowiązków.Kolejna rzecz to problem z toaletami na hali niby są 3 na produkcji a ciągle są zapchane i nieczynne,ostatnio wchodząc do jednej z nich z klozetu wypływały ekskrementy -ostatnio coraz częściej zastanawiamy się z pracownikami czy czasem nie trzeba w końcu zadzwonić po inspekcje sanitarną która zajmie się tym problemem być może przez nałożenie kar na zakład bo obecne toalety są niczym innym jak siedliskiem brudu i bakterii-może takie środki ostateczne będzie trzeba podjąć aby ktoś na poważnie podszedł do problemu bo zganianie na pracowników że specjalnie zapychają jest naciąganą teorią,może znajdzie się jakiś jeden idiota co to robi ale nie sądzę bo on też korzysta z tych toalet i co by mu to dało?Jak na razie ten zakład zatrudnia dużo osób ale również mnóstwo osób szybko rezygnuje z pracy właśnie ze względu na klimat który przedstawiłem ale także zarobki które są nieadekwatne do wykonywanej pracy bo 17 zł na godzinę dla młodego człowieka który pragnie wybudować dom,kupić auto,założyć rodzinę i zabierać ją od czasu do czasu do kina,teatru,wycieczki czy wakacje to zbyt mało aby pracować w naszym zakładzie,podejrzewam że przy takim stanie rzeczy sam niedługo zmienię pracę