Moim zdaniem, na tym forum nie chodzi o to aby ubliżać komuś personalnie, tylko ocenić warunki i atmosferę pracy w firmie; polecić ją lub odradzić ewentualnym pracownikom.
Opluwanie ludzi publicznie wydaje mi się niesmaczne, niezależnie od tego jakie ma się o nich zdanie prywatnie.
Jeżeli właściciel firmy i jego współpracownicy mają określone wady to nie pozostaje nic innego jak powiedzieć im o tym prosto w oczy licząc się z tym, że dostanie się do ręki wypowiedzenie w piątek o 16.00, lub można złożyć prośbę o rozwiązanie umowy o pracę i wtedy zakomunikować wybranym osobom jakie ma się zdanie na ich temat.
Ludzie są różni, każdy ma jakieś wady w sposobie bycia, które drażnią innych, ale to jest praca a nie Wielki Brat i pokój zwierzeń.
Rozwiązania widzę dwa:
1. chcesz dobrze żyć to musisz sobie wyrobić układy i układziki, albo je po prostu mieć
2. rób co do Ciebie należy, olej to co inni robią źle, chyba, że wpływa to na Twoje wyniki w pracy i dąż do sukcesu po trupach. Kto ma miękkie serce musi mieć twarda du..ę i na odwrót.
W każdej firmie, nawet w urzędach ludzie mają różne powiązania i zależności, tego nie da się uniknąć, można jedynie spróbować się dostosować.
Każdy ze swojej działki i tak będzie rozliczony w stosownym czasie w ten czy inny sposób. Problem widzę jedynie w tym, aby płacono człowiekowi za prywatny czas poświęcany firmie, a jeśli się mu nie płaci to przynajmniej aby mu nie wytykano, o której godzinie idzie do domu. Ilość obowiązków nakładana na jednego pracownika też powinna być rozsądna, ale w Polsce pokutuje przekonanie, że dobremu koniowi można dołożyć więcej na wóz bo i tak da radę pociągnąć.
Sprawdza się jedno z przykazań solidnego pracownika - nie pokazuj za bardzo na co Cię stać i ile potrafisz samodzielnie załatwić, bo Twoje zdolności zostaną zagospodarowane w 110%.