Pretty Girl (LPW S.A.)

Łódź

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 132 ocen.

Pretty Girl (LPW S.A.)
2 132 6 1

Opinie o Pretty Girl (LPW S.A.)

Karolina

@Sonia, dziękuję za podzielenie się swoimi odczuciami odnośnie pracy w firmie Pretty Girl. Czy możesz bardziej szczegółowo przedstawić swoje zadowolenie z pracy w tym miejscu? Jak ocenisz atmosferę, jaka panuje pomiędzy pracownikami w tym miejscu pracy? Czy firma daje Ci poczucie stabilizacji i pewności zatrudnienia? Zdecydowałaś się na wyrażenie swojej opinii w tym wątku, dlatego proszę Cię o uzasadnienie swojej wypowiedzi. Uzasadniona opinia będzie z pewnością pomocna dla osób, które rozważają zatrudnienie w tej firmie.

Bolo

Konkurencja zainspirowała do pisania, że firmy nie ma?

Administrator

Możecie opisać nową sytuację Pretty Girl Sp. z o.o.? Przyda się to wielu osobom zainteresowanym pracą tam.

Sonia
@Administrator 28.05.2018 09:53

... opisujecie na tym forum straszne rzeczy. Najgorsza firma, najgorszy pracodawca - ech, wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma? A ja pracuje w PG i jak dla mnie najfajniejsza praca jaką miałam, ciesze się że trafiłam na ta firmę, wiadomo że są zawirowania, ale ludzie są świetni; regionalny, dyrektor, ludzie z magazynu ze wszystkimi mozna pogadać, trzeba tylko chcieć. Pomogą, zrozumieją, podpowiedzą. Te wpisy co niektórych są żałosne.

Karolina

Bardzo się cieszę, że chętnie dzielicie się opiniami odnośnie pracodawcy Pretty Girl. Przypominam jednak, że dyskutujemy o salonie w ŁODZI. Bardzo proszę pamiętajcie o tym. Zachęcam do rozmowy na temat łódzkiego salonu Pretty Girl.

Adminek

Pretty Girl w Rumii zostało zamknięte i ma sprawę w sądzie za liczne przekręty. Chyba ta sytuacja mówi sama za siebie :)

Po prostu ja ;)

Były pracownik Pretty Rumia Auchan. Opinia napisana już wcześniej, cały opis sytuacji w tym salonie, mobbing, kontrola, kłótnie, ciągły stres. Tak można poczytać bo sporo ludzi się wypowiada na temat tego jednego salonu. Po zmianie regionalnej zaczęło być coraz gorzej. Ale z jednej strony to dobrze bo kierowniczka pracująca tam trafiła na gorszą od siebie osobę, skończyło się podlizywanie, zaczął się rygor. Jeżeli pani to czyta pani Ewo to chciałabym powiedzieć tylko to, iż karma zawsze wraca. Być może po tym zdarzeniu zrozumie pani jak to jest, bo zespół był właśnie tak traktowany przez panią. Podziwiam odwagi zostawienia tego (usunięte przez administratora) w końcu. Śmiechu warte napis, że poszukują pracowników. Poszukują dużo ponieważ każdy o zdrowych zmysłach odszedł. Do wszystkich którzy tam pracowali: "Gratuluje, trzeba czasami przejrzeć na oczy żeby zobaczyć co w tej firmie się odstawiało". Będę podziwiać ludzi, którzy zechcą tak pracować. Nigdy nie miałam do czynienia z taką "patologią". Pan dyrektor (osoba, która powinna nam pomóc) nas po prostu olał bądź machał ręką na to. Ale jak widać wszystko można. Niech odpowiedzą prawnie za swoje czyny. Wszystkim który odeszli (bez wyjątków) życzę powodzenia w nowych pracach. A żeby byli traktowani jak pracownicy a nie "śmieci". Pozdrawiam :)

Karolina

Wątek, na którym zamieszczacie swoje opinie o Pretty Girl Sp. dotyczy łódzkiej lokalizacji tej firmy. Czy mogę Was prosić o to, żeby Wasze wpisy dotyczyły tego konkretnego miejsca? Może pracownicy mogliby zabrać głos w kwestii zatrudnienia w tym sklepie?

Dawna stała klientka

Klientka Kraków Tesco Jeszcze do nie dawna jeden z moich ulubionych salonów( oczywiście ze względu na obsługę) świetne dziewczyny z charyzmą, charakterem no i świetne doradztwo. Zawsze wiedziałam że tam mi dziewczyny coś znajdą i na prawdę nie przesadzając miały dobry gust i wysoka kultura osobista.Teraz no cóż ja sama coś wyszukam to i może coś kupię ale nie ma już kto doradzić.Dziwię się firmie że tak łatwo wypuszcza takich ludzi taki pracownik to skarb, widać że ten salon gaśnie z dnia na dzień,a szkoda:(

Porażka

Dla przestrogi zapomniałam dodać ze chodzi o sklep w Pulawach

Porażka

Do tej pory bylam bardzo zadowolona z zakupow w tym sklepie....ale z przykrościa musze stwierdzić, ze standardy obslugi klienta znacznie sie pogorszyly. Pani (blondynka z tatuazem na ręce i bodajże jakims na nodze ) w ogóle nie zainteresowana tym co dzieje sie w salonie, calutki czas siedziała w telefonie a zapytana o cos robila miny za plecami klientów. Do takiego sklepu na pewno nie chce sie wwracać.

lily

Praca Kraków czyzyny pretty girl to istna porażka. Instrumentalne traktowanie przez kierowniczke i straszne przez współpracownice, które mają w głowie wielkie pstro. W firmie Ważne tylko tabelki i wyrobienie normy, zwalanie winy.Najgorsza praca w karierze, dla osób które myślą, że będą mieli miłą pracą w małym salonie idzie się rozczarować, uciekać jak najdalej póki się da. Pierwsze wrażenie bardzo mylne. Niestety w życiu trzeba się szanować W dodatku do zalet tej pracy dochodzi pokazywanie toreb sobie nawzajem czy przypadkiem czegoś nie ukradłaś-zarządzenie wprowadzone przez głowną kierowniczkę.

Załamana

Kierownictwo na niskim poziomie.. brak empatii ze strony kierowniczki- nie proboj nawet zachorować bo nie masz do tego prawa. Pracownica jest sama na salonie wiec żeby wyjść do toalety trzeba mieć szczęście ;) zarobki są fatalne a obiecane premie ucinane

Pająk

Widzę, że w tej firmie nic się nie zmieniło od dobrych kilku lat. Firma nie dba o pracownika pod żadnym kątem. Do zaoferowania ma tylko umowę o pracę i kompletnie nic więcej. Nie polecam pracy w tej firmie.

niezadowolona

Witam. Opinie jaka wystawiam to opinia na temat sklepu i zespołu Pretty Girl w Rumii Auchan. Serdecznie nie polecam pracy w tym salonie! To czysta kpina i brak szacunku. Kiedy przyjmowałam się do pracy było to pod koniec pazdziernika 2017 roku. Szkolenie miało miejsce w Gdańsku Wrzeszczu. Trwało ono 3 dni. Gdy trafiłam na Salon w Rumii był to już 8 listopada. Z tym dniem podjęłam.prace i podpisałam umowę na czas określony ( próbny, 3 miesięczny). Po trzech miesiącach dnia 30 stycznia 2018 podpisałam umowę z firmą Pretty LPW S.A - kiedy przyjmowano mnie do pracy odszedl akurat cały poprzedni zespół plus kierowniczka. Rozmawiając z poprzednimi dziewczynami i kierownikiem salonu słyszałam, że jest ogromną presją pieniężna i nacisk na obsługę klienta - często też bardzo abstrakcyjna ponieważ za 1530zl musisz wciskać ludziom rzeczy, nosić im ubrania do przymierzalni i włazić w tyłek. Myślałam, że to brednie i wyolbrzymianie się jednak okazało się to prawda! Razem ze mną zatrudniły się 2 inne dziewczyny, byłyśmy nowy zespołem. Tego dnia również do pracy został zatrudniony nowy kierownik. Pani Ewa J. Kobieta, która tak naprawdę przez okres czasu jaki spędziłam w tej pracy zniszczyła mnie psychicznie. Jest to osoba, która cały czas traktuje Cię jak gó.wno! Nie ma do Ciebie kompletnie żadnego szacunku! Wykorzystując nas byśmy wykonywały obowiązku, które do niej należy. Wiecznie tylko zła atmosfera, nacisk na sprzedaż, czepianie się że ktoś stoi za ladą a nie na środku sklepu i ludziom nie wciska rzeczy. Jak jesteś 12,5 godziny w pracy to masz dwie przerwy tylko, nawet jak ludzi nie ma. Na zapleczu nie może przebywać więcej niż jedną osoba, tak samo jak za lada. Pani Ewa to osoba, która chciała mieć nad władzę nad wszystkim, nie mecząc się przy tym, zarabiać pełno pieniędzy nie kiwając nawet palcem, bo przecież ma ludzi od tego. Ja rozumiem hierarchie w pracy, ale jak już pracownik wykonuje obowiązku kierownicze nie otrzymując nawet ' dziękuję ' wzamian to już jest brak szacunku. Kiedy jesteś osobą, nie dająca po sobie jeździć, mająca swoje zdanie to masz buta już na początku swojej kariery w handlu. Od tego czasu kiedy pracowałam ( 4 miesiące) Pani Ewa zdążyła wyrzucić jedną dziewczynę i mnie. Przez ten czas przewinęło się z 5 pracowników 'dodatkowych' na tanią siłę roboczą, nie podpisujących nawet umowy zlecenia. Wszystko na czarno i po znajomości na kilka dni. Nie przeprowadzano rekrutacji by znajdywać nowych pracowników by odciążyć nas. ( Ponieważ Pani Ewa po przepracowaniu miesiąca poszła na dwumiesięczne zwolenieniu lekarskie, wracając tydzień temu). Wczoraj przychodząc pod koniec mojej pracy w kopercie przyniosła mi wypowiedzenie, które mialam podpisać bez uzasadnienia mi dlaczego właściwie zostałam zwolniona. Śmiejąc mi się w twarz powiedziana mi, że nie ma obowiązku powiadomienia mnie o powodzie zwolnienia. Mam nadzieję, że w końcu zostanie Pani tam sama, za ladą robiąc po 12,5 godziny, może w końcu doceni Pani i zacznie szanować pracowników. Jeśli chodzie o sama firmę to 1530 zł to trochę mało, jak na oczekiwania co do obsługi klienta. Premie często nie do wyrobienia. A jak już ktoś nie wyrabia drugi miesiąc budżetu to wielkie halo, dlaczego tak mało pieniędzy! Styczeń i luty to ciężki miesiąc w handlu ale ta firma tego nie rozumie! Nie polecam i nie pozdrawiam!

Magdalena

Trochkę to nie poważne, żeby nie móc spokojnie przyjść obejrzeć rzeczy, bo Pani Ewa (imię z plakietki, z tego co widziałam to kierownik salonu) wciska rzeczy już na siłę. Po odmowie usłyszałam, że może to bym chciała a może to... Jeżeli pani to czyta, to bycie nachalnym nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeżeli ktoś odmawia, to nie chce i tyle. Pani musi się nauczyć tej pokory jednak. Przychodząc tam poczułam się jak bankomat, zostawiam kasę a oni mają zarobek, najlepiej jak najwięcej żebym kupiła nie ważne czy mi się to podoba czy nie. Jeżeli chcecie by ten sklep był przyjazny dla klientek to nie bądźcie nachalni. Nie polecam i raczej tam nie przyjdę chyba, że zmieni się kierowniczka.

Ula

Wyzysk wyzysk i nic wiecej. Jesli chcesz spac spokojnie to nie idz do pracy w pretty girl

Sama prawda

Z CALEGO SERCA NIE POLECAM! Jedyny plus to były dziewczyny pracujące tam. A potem same minusy : -kierowniczka (ciągle jej nie ma, a jak już jest zwala wszystko na pracownice) -nadskakiwanie nad klientkami (jeżeli klientka wyszła z niczym, to przecież twoja wina, źle z nią rozmawiałaś) Kierownicy,regionalni nie rozumieją, że może ktoś przyszedl tylko przejrzeć rzeczy. - chore wręcz nierealne budżety do wyrobienia w ciągu dnia. Nie ma ludzi np. W poniedzialki a ty masz wyrobić 3000zł -Mało płatna praca. A żeby mieć premie narobisz się a i tak Ci obetna premie pod pretekstem, że były niby kradzieże na sklepie. - W wolny dzień i tak Cię ściagną do pracy nie ma, że wyjechałeś i tak musisz jechac do pracy - Jak jesteś chora to masz wypić herbatke i dalej stać 12h na nogach,nie można ani przez chwilę usiaść chyba,ze na przerqie ktora trwa 15min. (Czasem to trzeba jesc w biegu,a czasem wgl bo jestes sama na sklepie i nie ma kto cie zastapic) Naprawde nie polecam, może gdyby wiecej płacili i kierownictwo by było bardziej przyjazne dla pracownic ( a nie te udawane uśmiechy, a na zapleczu śmieją sie z pracownic) Mowa o sklepie w Rumi.

Po prostu szczera ;)

Czytając wasze komentarze na temat pracy w pretty, po upływie dość sporego czasu widzę, że się nic nie zmieniło... Zacznijmy od kierowniczki, próbuje trzymać się sztywno zasad jednocześnie nas chce poukładać i zrobić z nas wzorce (jej zdaniem). Gdy przychodzi co do czego to w wielu sprawach jest niedouczona i pyta się zwykłych pracowników. Gdy masz wolny dzień to broń boże żebyś wyłączyła telefon bo zawsze musisz być dla nich dostępna. Nie istnieje pytanie "Czy mogłabyś przyjść do pracy ?", tylko "Musisz przyjść do pracy". Zapomnij o tym by sobie coś zaplanować. Gdybyś wyjechała to i tak by Cię zmusili do przyjścia. Gdy nadarzy się nieprzyjemna sytuacja z klientką, to nikt nie stanie po Twojej stronie nawet wtedy gdy masz rację. Kierowniczka zmiesza Cię z błotem jednocześnie każąc Ci przepraszać klientkę (za co?), nawet za to, że wgl istniejesz. Grafik jest zmieniany co chwila, nie możesz sobie planować wolnych dni bo nie wiesz kiedy znowu ktoś wezwie Cie do pracy. Dwa grafiki oczywiście, jeden idealny a drugi z łamanymi Twoimi prawami. Dwa dni z rzędu po 12,5 godziny .? A potem jeszcze dwa dni do pracy bez wolnego? A co to dla Ciebie :) Przecież żyjesz dla tej pracy. Selekcja między pracownikami. Nie jesteś pupilkiem i próbujesz się sprzeciwić? Spokojnie, na Twoje miejsce kogoś znajdę. Jesteś pionkiem w tej pieprzonej grze. Nic nie wartym pionkiem. Nie Ty to znajdzie się ktoś inny. Źle się czujesz? Tak mi Cie szkoda, przyjdź do pracy a zaparzę Ci herbatkę. Standardy są wręcz komiczne... Zwróć obowiązkowo uwagę na to ile metrów stoisz od klientki by nie stanąć w jej strefie intymnej. Gdy tylko klientka wejdzie do sklepu zacznij jej proponować wszystko co masz na sklepie, ona koniecznie musi coś kupić. Nie morze tak po prostu sobie wejść i porozglądać się. To jest jakaś jedna wielka abstrakcja. Nigdy nie pracowałam w takiej firmie, by każdego dnia się stresować, mieć zły humor i nie umieć się cieszyć z wolnego dnia. Radzę wszystkim o zdrowych zmysłach by nie zaczęli tam pracy. Niby każdy tak negatywnie i pewnie się mścimy, ale dlaczego jest nas tak dużo? Dlaczego nasze opinie się niczym nie różnią? Zastanów się, po złości to również nie jest robione, chcesz mieć spokojną duszę to znajdź coś wartego siebie. Pozdrawiam tych, którzy mają to samo zdanie na temat tej pracy.

Karolina

Wasze wpisy, bardzo ważne, oceniają pracę w Pretty Girl Sp. z o.o. z perspektywy sprzedawcy w konkretnym salonie. Co o tym pracodawcy mogą powiedzieć osoby, które pracują na innym szczeblu tej firmy, np. jako księgowe, asystentki itd. Pod tym linkiem znajdziecie ofertę pracy na stanowisku asystenta projektanta odzieży http://prettygirl.pl/content/60-asystent-projektanta-odziezy Czy ktoś z Was pracował na takim stanowisku? Co możecie powiedzieć o specyfice tego zajęcia i oferowanych warunkach zatrudnienia?

Szczęśliwa

Odradzam pracę w Pretty Girl. Pracowałam jako kierownik salonu , i jest bardzo dużo uchybień ze strony firmy.Zacznijmy od tego iż nigdy na czas nie jest wypłacana pensja , oczywiście pensja jest płacona w dwóch częściach :) . Część na konto a druga w kopercie pod ladą . Dlaczego? . Ponieważ firma płaci mniejsze składki , co jest nie legalne w polskim prawie . Stawka godzinowa dla zleceniówki to 9 złotych , oczywiście umowa zlecenie powinna pracować pół etatu . Ale nie w firmie Pretty , dziewczyny potrafią wyrobić cały etat i co się zdarza nawet bez umowy ( bo po co ją dać , prawda? ). Grafiki ?. To dopiero porażka totalna , są dwa grafiki jeden dla pracowników a drugi do kadr. Zdecydowanie ten do kadr idzie w okrojonej wersji . Zlecenie mimo swoich 178 godzin wyrobionych , trzeba wpisać 16 h. Kierownik salonu nie może sam podejmować decyzji , ponieważ trzeba zachować tak zwana hierarchię firmy .Wymagania maja badz wie jakie , a tak naprawdę nic od siebie nie są wstanie dać . Tylko wyzysk nic po za tym ,i nawet człowiek nie usłyszy słowa" dziękuję dobra robota". Co do zarządu firmy Pan T. L ,jest to człowiek który podejmuje decyzje nie zawsze korzystne dla danego salonu . Cóż może , to pozostawię dla siebie jaka jest to paranoja. Załoga fajna i nic więcej , o tej firmie człowiek nie może napisać dobrego. Z całego serca nie polecam pracy w firmie Pretty Girl.

Czytelnik

Pracowałam i to wcale niekrótko. Pracując w tej firmie w rzeczywistości pracuje się dla tej firmy w konkretnym salonie. Jeśli przychodzisz do pracy i wywiązujesz się ze swoich obowiązków - nie ma problemu (jedyne co możesz usłyszeć to, to że możesz jakiś obszar obsługi/ sprzedaży jeszcze bardziej poprawić ( oczywiście jeśli jest taka potrzeba), no chyba że przychodzą pseudo księżniczki postać i podpierać blat i sobie obgadywać innych lub jak ktoś poniżej zauważył ,, postukać paznokciami o blat" to wtedy chyba nie ma wątpliwości że pracownik sobie tylko rości swoje prawa. Powinien może być napis ,, Plotkarą dziękujemy! ". L4 - byłam na zwolnieniu lekarskim, złego słowa nie usłyszałam. Wręcz przeciwnie, pożyczono mi szybkiego powrotu do zdrowia. Grafik- układany głównie pod zespół, istnieje coś takiego jak prośby grafikowe, często z wręcz przesadną ilością próśb. Zespół- miałam okazję pracować w świetnym zespole, problem i ciche dni zaczęły się gdy pojawiły się plotkary . Choć cały czas pracują naprawdę świetne osoby, był czas że były i ploty ze strony innych. Kierownik - zarówno sobie jak i każdemu z Was życzę takiego kierownika. Energiczna i otwarta osoba. Od pracownika wymaga tak naprawdę dobrej obsługi, od siebie sto razy więcej, bo zajmuje się WSZYSTKIM. Kodeks pracy- okej, dwa/ trzy razy firma miała obsuwę z wypłatą o jakiś jeden dzień, ale jeśli ktoś się tak pięknie powołuje na kp to polecam też poczytać kodeks cywilny- przyda się. A jeśli odchodzisz z firmy to czego ma się pracownik spodziewać - czerwonego dywanu? Cóż pracownik daje firmie żeby się czegoś spodziewać.... Oczywiście firma miewa bezsensowne pomysły, ale gdzie tego nie ma.... Cóż jeśli szukasz pracy do której chętnie pójdziesz, którą chcesz dobrze wspominać to polecam. Czasem się naprawdę dużo narobisz ale też poznasz fajnych ludzi, z którymi możesz naprawdę stworzyć fajny zespół jeśli tylko sama będziesz w porządku.

obiektywna

Zespół, poza kierownikiem, świetny. Młode, energiczne dziewczyny, niejedna wie więcej niż kierownik salonu. Chcesz dużo zarabiać jako asystent sprzedaży? Świetnie ale nie w Pretty Girl. Obiecują m.in 1700 zł a potem okazuje się, że taka kwota znajdzie się na twoim koncie jeżeli salon wyrobi trudny do wykonania plan. Najniższa krajowa i ciesz się, że w ogóle ci płacą bo powinnaś pracować za darmo. Nieważne czy wykonujesz pracę należącą do kierownika bo i tak zrobisz to (wg niego) źle. Jesteś chora ? Świetnie, kup sobie zapas chusteczek higienicznych, zagotuj w czajniku wodę i popijaj ziółka i fervex bo asystentowi sprzedaży NIE WOLNO iść na L4. To przywilej tylko dla kierownika. Grafik, który zmienia się średnio trzy razy na miesiąc. Masz dzień wolny? Okej, na pewno nie masz dla siebie żadnych planów i wcisną ci zmianę. Jest zbyt dobra atmosfera na salonie między pracownikami? Kierownik zrobi wszystko, aby swój własny zespół skłócić. Praca fajna ale kierownictwo traktuje asystentów sprzedaży jak bydło, które powinno dziękować, że wgl nam płacą i pozwalają do pracy przychodzić.

szczerax2

Praca jak każda inna, dziewczyny młode i mega fajne , przynajmniej w moim salonie, ale kierownik to porażka. Ludzie na wyższych stanowiskach niż asystent sprzedaży mają się za nie wiadomo kogo. Przychodzi taka kierowniczka, która nic na salonie nie robi,tylko obserwuje albo Cie (usunięte przez administratora) bo przecież szacunku nie ma do nikogo. Mimo, że robisz zadania należące do niej i tak usłyszysz, że tylko stoisz bezczynnie. Polityka firmy jest taka by każdemu klientowi który wejdzie do sklepu trzeba cos wcisnąć , a najlepiej jak wciśniesz cały komplet. To czy klient wygląda jak kolorowa papuga lub przebieraniec nie jest ważne bo przecież trzeba coś sprzedać ! Pieniadze też niewielkie ale myśle, że to nie one są problemem przemiału pracowników.

Szczera

Praca nie taka tragiczna, ale ludzie na stanowiskach i sama firma to jakaś pomyłka.. . Mam doświadczenie, trochę tam pracowałam.. Najniższa krajowa, brak socjalu, nadgodziny za czyjś urlop lub chorobę, miesiące urlopowe narzuca firma, L4 najlepiej jakby nie bylo- milej widziany gil po pas, pracownik to plebs, ważne żeby góra się nachapała ... Pani kierownik ma o sobie Bóg wie jakie mniemanie, lubi jak się jej wchodzi wiadomo gdzie, do tego daje obrażać pracowników na salonie przez klientów, sama też potrafi rzucić tekstem nieadekwatnym do stanowiska jakby rozmawiała z jakąś podskakujaca jej małolatą, coś takiego jak równość pracowników jest nieznana- są równi i równiejsi... Pracownik jak odchodzi ma się go głęboko w (usunięte przez administratora) i udaje się, że już w sumie go nie ma.. Ponadto firma nie wie co to kodeks pracy i zawarte w nim przepisy, pensja do 10 każdego miesiąca to często abstrakcja, a premia z jedno często związana jest z wyróżnieniem progu czegos drugiego, żeby jak najmniej dostał pracownik.. Jedyne co firma 'daje' to zakup wody w lato, ale z limitem i z podkreśleniem, że absolutnie nie może być to woda smakowa.. Nie polecam nikomu pracy w tej firmie i to raczej nie wina salonu skoro w każdym sklepie jest tak duży przemiał pracowników..

Karolina

@KD , mowisz,ze 13 godzin spedzasz w pracy? To jaki jest system zmianowy? Jeżeli robicie nadgodziny to macie dodatkowo płatne? Jakieś zniżki pracownice poaiadają na odzież?

noname
@Karolina 27.07.2017 21:28

ludzie - praca to praca a nie przyjemność i nicnierobienie! - zmiany i ilości godzin są bardzo różne w zależności od lokalizacji/zespołu, grafik dogadujesz z kierownikiem - standardy obsługi są - godzisz się pracować według nich lub nie - premie u nas są w każdym miesiącu jakieś - może dlatego, że lubimy swoją pracę i pracujemy zgodnie ze standardami?:) - zniżki pracownicze są - relacje pracownik, kierownik, manager, dyrektor - (zależy na kogo się trafi) super, z wszystkim możesz zadzwonić i zapytać - odpowiedzialność materialna jest, ale jak się zmieścisz w limicie to ie płacisz nic - z minusów: brak socjalu (premie świąteczne, grusze, grupówka), brak stołków za ladą, czasami ruch jest duży i... trzeba pracować, jak jest dostawa to ją przyjąć, wyłożyć towar, sprzedać i po sobie posprzątać a nie tylko pachnieć i stukać paznokciami w blat

KD

Pół etatu na miesięczne umowy zlecenie, które nigdy nie przychodziły na czas, nie wspominając o jednej, zgubionej przez kadrową. W grudniu, przed samymi świętami motywacja w postaci braku premii za wyrobiony budżet (tłumaczony brakiem odpowiedzialności finansowej). L4 w absolutnie ekstremalnych przypadkach, w przeciwnym razie narażało się dziewczyny z zespołu na 13-godzinne dniówki, bądź pracę bóg wie, ile dni pod rząd. Na standardy obsługi spuszczę zasłonę milczenia, podobnie jak na prośbę/polecenie regionalnej o pisanie tutaj pozytywnych opinii. W stosunku do wynagrodzenia - wymagania dosyć nieproporcjonalne. Pozytywny tylko zespół.

romek

@kam no jesli chodzi o zatrudnienie u nich w firmie to widze ze na kilka stanowisk poszukuja na chwile obecna na prryklad na stanowisko product manager duzym plusem jest to ze oferuja tutaj atrakcyjne wynagrodzenie,pracę w młodym i dynamicznym zespole

Maleńka

Ja pracowałam w PG 9 miesięcy i naprawdę nie mogę narzekać. Mówię odrazu że salon był jednym z 10 najlepszych w Polsce. Więc przemiał klientów bardzo duży. Praca po 8-10 godzin. Nadgodziny praktycznie się nie zdarzały. Przerwa adekwatna do godzin pracy. Pracownicy nie mogą stać na salonie bezczynnie, wiadomo kiedy nie ma ruchu, można chwilę pogadać ale trzeba się pilnować bo odwiedza nas ukryty klient. Obsługa według odgórnych standardów. Da się to zrobić, i nie jest ciężko, wiadomo jak pracujesz na premię to musisz się bardziej starać. Umowę miałam na pełen etat, na czas określony. Z kasą nigdy nie było problemów, średnia krajowa na konto, reszta na rękę. Przy dobrym miesiącu spokojnie można było wyciągnąć ok 1800zl. U nas atmosfera była super, ale wiadomo co sklep to inne warunki. Minus taki że za ewentualne braki pracownicy byli pociagani do odpowiedzialności finansowej, co było mało sprawiedliwe, bo np w okresie wyprzedaży ciężko było pilnować wszystkich klientów. Ogólnie mogę z własnego doświadczenia polecić pracę, nie ma nic za darmo, ale naprawdę miło wspominam ten czas. Co do Pana T.L. i naszej Pani regionalnej A.Z. to cóż, szefostwo musi swoje powiedzieć i wymagać. Ale prawda, mogliby być bardziej sympatyczni. :))

Ulahala
@Maleńka 27.09.2016 19:01

Praca w PG... Nie wywiązuja się z umów które podpisują, nie wspomnę już o wyplacaniu pensji która na koncie wg umowy powinna być do 10 każdego miesiąca a jest 11. Wieczne ciśnienie na jak największą sprzedać aby regionalna I.B dostała niezłą premie jak region zrobi 100%. 1800? Ciekawe w którym salonie; natomiast co do Pana T.L burak jak ich mało, jeździ po salonach, wchodzi i wychodzi, nawet się nie przedstawi, słoma z butów wystaje na kilometr; my jako asystentki sprzedaży jesteśmy tylko gorszym sortem. Oszustwa co do grafików, praca po 12 godzin o czym Pan L nie ma pojęcia. Nie można iść na zwolnienie lekarskie bo nie ma nikogo kto by Cie zastąpił, i co najlepsze kara finansowa "wewnętrzna" za zła obsługę tajemniczego klienta. Nie polecam pracy w tej firmie.

W szoku
@Ulahala 05.11.2016 20:36

Ahh co to za flustracja nierzetelnych pracowników. w głowie się nie miesci.

klientka Kasia

firma Pretty Girl to cwaniaczki i oszuści ! Sprzedają towar nie zawsze odpowiadający wymaganiom klienta, ale zwrotu lub nawet wymiany w tej samej cenie nie uwzględniają ! Ostrzegam wszystkich ! Nie dajcie się nabierać ! Beznadziejna firma !

klientka
@klientka Kasia 22.08.2016 10:34

wymiany są w ciagu 7 dni od daty zakupu.....a zwrotu nie mają obowiązku robić

wurst

nie polecam pracy w tej firmie. placa minimalna, najnizsza krajowa, premia od obrotu /bardzo czesto nie wyrabialna !!!/, brak poszanowania dla pracownika, zero socjalu. mowa o stanowisku sprzedawcy

Zostaw opinię o Pretty Girl (LPW S.A.) - Łódź

Jeżeli masz dowody lub świadków potwierdzających Twoją wypowiedź zostaw nam swoje dane kontaktowe. Twój komentarz zostanie zweryfikowany pod kątem prawnym i poprosimy Cię o pisemne potwierdzenie opinii (do podanych danych wgląd ma tylko Administrator zgodnie z art. 6 lit. f RODO.)

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Pretty Girl (LPW S.A.)