Pracowałem w tej firmie 3 lata. Chciałbym przestrzec pewną grupę przed składaniem aplikacji do tej firmy.
(dobrze jest też przeczytać sobie tytułem wstępu post niejakiego „pracującego” z dnia 08.10.2013).
A więc, odpowiedz sobie na pytanie uczciwie czy jesteś:
A) sumienny, pracowity, dyspozycyjny, osiągasz bardzo dobre wyniki , masz wiedzę, chęci, jesteś wykształcony, znasz się na tym co robisz i lubisz to robić , masz doświadczenie, chciałbyś się rozwijać itd.
Jeżeli chociaż na jedno powyższe stwierdzenie odpowiedziałeś twierdząco, to zastanów się co najmniej 4 razy czy warto tu pracować. Jeżeli na co najmniej dwa odradzam składania aplikacji.
Lub czy:
B) szukasz stażu, brak ci doświadczenia, brak ci wiedzy, nie potrzebujesz aby w ciebie inwestowano, brak ci ambicji, masz niską samoocenę , to twoja szansa na pierwszą pracę albo dogorywasz zawodowo, jest to dla ciebie naprawdę jedyna oferta pracy itd.
Jeżeli chociaż na jedno powyższe stwierdzenie odpowiedziałeś twierdząco, to miejsce jest idealne dla ciebie.
Spróbuję to wyjaśnić w kilku zdaniach:
Wymyśliłem taki skrót według , którego można w szczegółach opisać tą firmę: USD czyli:
U jak utopia – firmą realnie „kieruje” dwóch gości z których jednego prawie nigdy nie ma w firmie a drugi nawet jeśli jest (też bywa rzadko) – to też go nie ma gdyż chętnych do rozmowy jest tylu ilu za dobrą kiełbasą w sklepie w czasach PRL więc nie ma szans na jakąkolwiek rozmowę. Gość generalnie „nie ogarnia”, tworzą się tunele chaosu przesunięte w czasie a to co zostaje jakimś cudem ustalone po czasie tworzy gęstą sieć niespójnych działań, któych ty nie jesteś w stanie zrozumieć. W tej firmie nie ma co liczyć , że ktoś się tobą zainteresuje, wyciągnie odpowiednie wnioski oraz dobrze tobą pokieruje. Współpraca między działami jest trudna żeby nie powiedzieć momentami niemożliwa. Jeżeli już znalazłeś już kogoś kto mógłby ci pomóc ( a o takich ludzi ciężko) to albo gościa też nie ma tygodniami albo jest tak „zawalony” robotą, że odpowiedź otrzymasz za kilka tygodni albo i wcale. Prawie nic tu nie działa tak jak powinno , ważne sprawy są nieważne , a nieważne – strategiczne. Większość osób preferuje postawę „przetrwalnikową” czyli aby do 16-tej .Spróbuj tylko zauważyć , lub zwrócić uwagę ,że coś nie działa niewłaściwej osobie. Już jest po tobie.
S jak strach – strach przed możliwymi karami oraz zwolnieniem z pracy jest nieodłączną częścią dnia. Naganę możesz dostać w każdym momencie i za byle co. Informację o tym , że już nie pracujesz możesz dostać w Wigilię albo na bramie wejściowej. Są momenty , że możesz pożegnać się w jednym momencie z kilkoma kolegami naraz. Prawie nic tu nie działa. Najśmieszniejsze jest to , że oficjalne reguły obowiązujące wewnątrz firmy tak naprawdę nie istnieją albo istnieją tylko na papierze , dlatego kiedy nie daj Boże zrobisz nawet coś dobrze a coś nie spodoba się twojemu przełożonemu (z różnych wymyślonych względów) jesteś bez szans nawet jeśli masz jokery na ręce.
D- jak donos – w firmie jest wąska grupa osób specjalizująca się w szukaniu haków na każdego. Chyba mają płacone premie od nagany czy zwolnienia. Gości nie interesuje kim jesteś i co dobrego robisz dla firmy.
Możesz być tylko pewien , że im więcej się starasz i im lepsze masz wyniki to tym gorzej dla ciebie. Nic cię nie uratuje jeśli komuś coś się nie spodoba.
To tak w skrócie. Jakieś dobre strony? Są: jest socjal, jest ciepło, dobrze wygląda na CV – bo to przecież FIRMA Giełdowa ! Przez duże G... oczywiście.
Pozdrawiam