Witam,zgadzam się z "beny". Niech każdy patrzy sam na siebie. Ja mieszkałem ponad 2 lata na hotelu w Osterburken i dało się wytrzymać. Co prawda Ci "spuszczeni z łańcucha" imprezowali, imprezują i będą imprezować. Tak już jest, fakt przez takie osoby ciężko się jest wyspać do pracy, ponieważ są różne godziny pracy poszczególnych osób i gdy jedni śpią inni wracają z pracy i zaczynają gotować. Na hotelu sytuacja wygląda tak. Gdyby każdy za sobą sprzątał nie było by żadnego problemu. Ale cóż młodzi (i nie tylko) ludzie wyrywają się z domów i pokazują na co ich stać. Kolejki sprzątania to bardzo dobra sprawa, ale powinno się bardziej tego pilnować. tzn kar za nie posprzątanie. Gdyby raz, drugi dostali karę inaczej by do tego podchodzili. Są ludzie którzy potrafią za sobą sprzątnąć i tacy co patrzą tylko zeby się wymigać od obowiązków. To jak kto podchodzi do tego świadczy tylko o nim samym. Wstyd dla rodziców takich osób.
Co do warunków na hotelu, to trzeba przyznać że są średnie. W pokojach są łóżka piętrowe, stare materace, brak pościeli, stół, krzesła, lodówka( bardzo mała) i szafa. jak ktoś ma szczęście to może trafić nawet na dwie szafy. Ale nie ma się ci dziwić że nie ma luksusów bo skoro ludzie nie potrafią uszanować tego co mają, to nie opłaca się nic lepszego kupować. Później Ci normalni muszą cierpieć przez te fleje.
Jeśli chodzi o pracę, to faktycznie nie jest lekka, ale też nie jest tak źle jak opisują osoby pracujące po 2-3 dni. Jeśli ktoś jest nauczony pracy, to będzie pracował. TO NIE JEST PRZEDSZKOLE!! Nikt nikogo za rączkę nie będzie prowadził i we wszystkim pomagał. Jeśli ktoś uważa że za picie i narzekanie dostanie pieniążki to się myli. Jeśli uważacie że stać was na lepszą pracę i lepsze pieniądze to dlaczego jedziecie do firmy, która nawet waszego CV nie chce?
Ogólnie atmosfera w pracy jest ok. Na logistyce Fa. Loco Service jest praca na akord. Ile zbierzesz tyle masz. Na mięsie Fa.Rahmer jest praca na godziny. Zarobki mniejsze niż firma oferuje na początku, gdy się podpisuje umowę ( która jest tylko w języku niemieckim). Zarabia się około 700Euro do 1100Euro, w zależności od klasy podatkowej, którą się posiada. Ale jeśli ktoś pracuje powiedzmy 6 dni w tygodniu to normalne że będzie miał lepszą wypłatę niż osoba która ma co drugi dzień wolne. Jeśli twierdzicie że w PL zarobicie więcej to po prostu nie przyjeżdżajcie tu. Ale sami się zastanówcie gdzie w PL zarobicie w przeliczeniu około 2800-4000 ZŁ za miesiąc pracy? Jeśli ktoś jest dobrze wykształcony to się się zgodzę, to można tyle zarobić. A tu większość osób nawet matury nie ma. Więc nie narzekają tylko się do roboty wezmą.
No i w końcu sprawa koordynatorów w biurze. Są to osoby, które znają język ale większość z nich nie ma doświadczenia w zarządzaniu ludźmi. O wszystko trzeba się prosić. Brak komunikacji telefonicznej. Mało kiedy odbierają telefony od pracowników. Np Pani J.O. pomieszało się życie prywatne z pracą. Jest kompletnie nie kompetentna w tym co robi. Do tego biura też się przez przypadek dostała. Pan K.M. jest jedyną kompetentna osobą, z którą warto o czym kolwiek rozmawiać i cokolwiek załatwiać. Pan M.B. również pomoże w miarę możliwości ale co do komunikacji telefonicznej to kompletna porażka.
PS: za hotel potrącają 200 Euro i z tego co wiem ta kwota ma wzrosnąć.
Pozdrawiam.