Super śmieszne są te opinie :-) Od razu widać, że piszą je chyba głownie jacyś adminowie tego serwisu żeby podkręcać dyskusje i wypromować ogłoszenia płatne bo na temat innych firm też bardzo podobne bzdety można poczytać. Na pewno nie piszą tego tłumacze ani PM-owie znający branże i tę konkretną firmę. Raczej trafiając się może jacyś studenci, którzy się na praktyki nie dostali, sfrustrowani juniorzy od IT bez umiejętności programowania lub tłumacze-stażyści z aspiracjami, ale bez doświadczenia i zapału do pracy, którym pewnie staż się pomylił z pracą zawodową na stanowisku przeznaczonym dla osób z kwalifikacjami i doświadczeniem. Może ktoś ich szybko zachęcił do robienia wielkiej kariery gdzieś indziej. Ja akurat znam firmę MAart bo od lat z nimi współpracuję i bardzo sobie tę współpracę chwalę. Mają faktycznie bardzo wysokie wymagania i trzeba się czasem napracować bo nie tylko standardy mają międzynarodowe ale projekty także, a ciekawe oferty pracy i zlecenia są tylko i wyłącznie dla najlepszych i to z doświadczeniem, lub przynajmniej gotowością do nauki i pracy. Więc te opowieści o pracy tymczasowej lub na akord, wielkich oczekiwaniach finansowych, umowach o pracę dla początkujących, bez doświadczenia, kwalifikacji, specjalizacji, znajomości narzędzi pracy tłumacza i, zazwyczaj, ze słabą znajomością języków obcych można sobie snuć w odniesieniu do jakiegoś lokalnego biura tłumaczeń w Markach lub Mińsku Mazowieckim, a nie do takiej firmy jak MAart. Przecież to jest firma funkcjonująca na rynku międzynarodowym od kilkudziesięciu lat i spełniająca najwyższe standardy jakości (jako pierwsza firma na świecie mieli certyfikaty EN 15038 i ISO 17100)oraz obsługująca od lat wszystkie instytucje UE oraz wielkie międzynarodowe korporacje. Wszyscy, którzy znają choć trochę tę branżę mają tego świadomość i wiedzą co to za firma i czym się zajmuje, więc od razu widać gdy ktoś nie ma pojęcia o czym mówi. Dla tego typy kandydatów do pracy najlepszą opcją jest ukończenie kursu technika dentystycznego (w tak bardzo polecanej w tym serwisie szkole Gowork)i zatrudnienie się u wujka za wymarzone kokosy - może nie narobią większych szkód zanim ich dentysta-kapitalista z roboty na umowę-zlecenie wywali i zaczną znowu narzekać, że świat jest okrutny i nikt im nie chce dać pieniedzy za nic. :-)