Generalnie nie lubię wchodzić w dyskusję z osobami, którymi kieruje frustracja z faktu że nie zostali przyjęci do pracy. Najłatwiej jest szukać wtedy winy właśnie w potencjalnym pracodawcy, niż spojrzeć krytycznie na siebie. Takie zachowania są typowe, ale jeśli zawierają jawne oszczerstwa i kłamstwa wymagają komentarza.
Droga Marry, po pierwsze nigdy nie namawiałam Cię do wypowiedzenia umowy o pracę przed zawarciem umowy z nami. Jest to kłamstwo. Właśnie fakt, że masz obecnie stałą pracę, był dla mnie jednym z argumentów, aby nie decydować się na Ciebie, jeśli nie będą w 100% pewna.
Jest mi przykro to słyszeć, bo zawsze staramy się rozważnie wybierać kandydata, jeśli jego zatrudnienie wiąże się z odejściem z dotychczasowej , stabilnej pracy. Nie chcemy, aby po okresie próbnym został "na lodzie".
Nie potwierdziłam również warunków finansowych, a jedynie spytałam ile chce zarabiać. Nie potwierdziłam też, że przyjmuję Cię do pracy.
Czasami kandydaci dopowiadają sobie to co chcą usłyszeć.
Czy naprawdę wierzycie w to, że zapraszamy kandydatów tylko aby pozyskać od nich wiedzę? Byłoby to naprawdę bardzo nieefektywna forma konsultingu i bardzo czasochłonna. Szczerze powiem, że nawet nie wiem co zapisywałam w tym zeszycie, o którym piszesz. Nie zaglądnęłam do niego od czasu naszej rozmowy.
Pytania podczas rozmowy kwalifikacyjnej siłą rzeczy dotyczą dorobku i przebiegu pracy kandydata. Cześć pytań ma charakter sprawdzający. Zarzuty, że celem pytań jest wyciągnięcie od kandydata jakiejś tajemnej wiedzy, są naprawdę absurdalne.
@Mem25 stracił szanse na pracę właśnie przez swoją nieufność. Celem moich pytań była weryfikacja umiejętności pracy w Excelu. Chwaląc się jakimś nietypowym wykresem nie chciał pokazać jak go zrobił. Tym samym wzbudził tylko wątpliwość czy sam go tak naprawdę stworzył. Na niekorzyść świadczy również jego niski wynik osiągnięty z zadania z Excela, które było do zrobienia podczas rozmowy.
Ten fakt oczywiście w swojej wypowiedzi pominął.
Jeżeli jakiś drobny wykres urasta w jego głowie do największego osiągnięcia, którym może się pochwalić, to naprawdę wiele jeszcze przed nim.
Kandydaci wydają się anonimowi, ale pracodawca łatwo jest w stanie domyślić się o kogo chodzi. Wypisując takie opinie dają świadectwo o sobie samym, a najsmutniejsze jest, że palą sobie mosty.
W dynamicznie rozwijającej się firmie ciągle pojawiają się nowe wakaty, do których dany kandydat mógłby pasować. Dla osób rekrutujących najłatwiej jest sięgnąć pamięcią do osób z którymi się już rozmawiało.
Grażyna Bochenek
Orbitvu Sp. z o.o.