ZDECYDOWANIE ODRADZAM TĄ FIRMĘ !!! Moja "przygoda" z "Arvato" (zatrudniona byłam przez agencje pracy z charakterystyczną kręconą brunetką na czele) rozpoczęła się kilka miesięcy temu. Byłam w tracie poszukiwania pracy i aby nie siedzieć bezczynnie w domu i szukać nowej pracy zatrudniłam się na magazynie w Plewiskach pod Poznaniem jako pakowaczka. Godziny pracy mi pasowały (zmianowa 6-14 oraz 14-22 - akurat można było "wyrwać się" na jakąś rozmowę na porządną umowę o pracę ;) , dojazd był zapewniony i darmowy z pętli Górczyn (mam tam bardzo blisko), więc postanowiłam spróbować. Na umowie 12 h brutto !!! zawsze to coś ;) Oczywiście cały czas szukałam pracy ... Pracowała mi się nawet dobrze, 15 min przerwy, liderki w porządku (oczywiście jak się pracuje), atmosfera też nie najgorsza ... Szkoda tylko, że agencja klasyfikuje ludzi na "żółte" kamizelki i "pomarańczowe. "Żółte" to Ci co pracują na umowę o pracę (oczywiście najniższa i zamydlające oczy premie, które na koniec miesiąca są znikome ) !!! i "pomarańczowe" to osoby z agencji, które zarabiają więcej niż "żółci", ale są gorzej traktowani, ponieważ wszystkie niezgodności na magazynie przypisywane są ich czynom, nie dostają darmowej kawy (hahahaahah - ja akurat nie pijam) i nieraz nie ma dla nich pracy (o czym oczywiście osoby rekrutujące w agencji nie wspominają na rozmowie ;) Na szczęście po miesiącu otrzymałam ofertę pracy zgodną z moimi kwalifikacjami oraz doświadczeniem ;) ;) ;) ... I nastał dzień wypłaty !!! okazało się, że 12 zł brutto na umowie to jakieś 8 zł z kawałkiem, więc otrzymałam przy 170 h pracy 1500 zł na rękę ;) "zadowolona" zadzwoniłam do agnecji Do Pani „kręcona brunetka” celem wyjaśnienia tak "Błogiego" wynagrodzenia ;) Po minucie rozmowy „kręcona brunetka” się rozłączyła ;) no jak ja śmię zakłócać jej owocne poszukiwanie dalszych Jeleni do pracy !!! Po czym ochłonęła i ... napisała esa ;) Zdumiewające, napisała esa, że mam ją nie straszyć Sądem ;) P.S. chciałam tylko nr do księgowej, aby wyjaśniła mi skąd tak "duża" pensja !!! Aha i jeszcze dodała, że jak jestem tak mądra i potrafię wyliczać wynagrodzenie to może zatrudnię się w kadrach, a nie na magazynie. Otóż Pani „brunetko kręcona” : w kadrach nie muszę się zatrudniać, ponieważ nie mam ku temu wykształcenia, widziała Pani moje CV i wie, że posiadam doświadczenie w Dziale Logistyki (zupełnie nieznanym dla Pani) , zatrudniłam się na magazynie, ponieważ szukałam lepszej pracy i podpisałam umowę o pracę tymczasową, która Pani podpisała. Nie rozumiem takiego traktowania ludzi !!! Pani „kręcona brunetka” powinna zostać zawieszona w wykonywaniu swoich obowiązków, ponieważ jest osobą nie kompetentną. Zarzuca, że na magazynie pracują sami "Gamonie". Poza tym Pani stwierdziła, że wszystkim wypłaty się zgadzają i nikt nie ma pretensji tylko ja. Tylko nie wzięła pod uwagę faktu, że ja mam odwagę zadzwonić do niej i wyjaśnić całą sprawę, a nie tj. moi "byli" znajomi z tej agnecji siedzą cicho, bo boją się utraty pracy lub po prostu nie chce im się szarpać o parę groszy . JESZCZE RAZ ODRADZAM TA AGENCJĘ W POZNANIU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
P.S. post został usunięty jakieś 1,5 miesiąca temu, ponieważ „kręcona brunetka” poczuła się poruszona jego treścią. Ponownie napisała sms z tel służbowego, że zgłasza sprawę na policję !!! po zasięgnięciu opinie policji postanowiłam odnowić post, ponieważ nie ubliża on nikomu (dane Pani zostały ukryte), a ukazuje tylko prawdziwe oblicze pracy w Arvato przez agencje pracy i niekompetencję Pani rekrutującej !!!