Coś takiego - 2012-02-03 19:37:50
były normfeściok ze śląska- Arek PH A - 2012-02-03 18:49:48
Siamano byli, obecni i przyszli Normfeścioki.
Witam kolegę o niku "Przemek" :)
Na wstępie tak jak poprzednio przy swojej wypowiedzi - chciałbym pozdrowić przedstawicieli, pracowników biura, kierowników wszystkich regionów oraz Pana Prezesa.
Od paru dni śledzę wypowiedzi pisane na temat pracy w Normfeście.
Tak jak Przemek napisał - każdy ma trochę racji - wszystko zależy od tego czy ten ktoś w Normfeście pracował, czy pracuje i jakie stanowisko zajmuje.
Po niektórych wypowiedziach można odrazu załapać kto je pisał.
Tak jak pisałem w mojej poprzedniej opini -
"Tak już jest na tym świecie, że każdy ma swoje miejsce.
Jeśli nie jesteś odporny na naciski, stres, na presją że ciągle mało i musisz dać z siebie wszystko; że wykonanie planu jest najważniejszą rzeczą na świecie- a najlepiej byś zrobił min 10-20% ponad plan, że będziesz tylko słupkiem i tabelką z wynikami i wiecznie uczestniczył w walce szczurów i pogoni za najlepszymi - to daj se spokój. To nie jest robota dla ciebie. ".
Powtarzam to nie dlatego żeby pisać ciągle to samo, ale dlatego żeby osoby które starają się o pracę w Normfeście naprawdę się zastanowiły czy tego chcą, czy dadzą radę.
Czytając niektóre pytania i odpowiedzi mam wrażenie że piszą je osoby młode które nie wiedzą czego chcą.
Albo się chce być PH i PRACOWAć - często harować by osiągnąć satysfakcjonujący wynik, albo "sprawdzam na portalach opinie o firmach i być może uda mi się znaleźć pracę gdzie dostanę laptop, samochód bez GPSu i limitu na paliwo, komórke bez limitu minut itp "
Panowie i może Panie starający się o pracę w Normfest....
św. Mikołajów nie ma!!!
Na sukces w pracy niestety trzeba zapracować.
Znam mnóstwo ludzi którzy pracowali w Normfeście i tak jak ja czy Przemek z niej odeszli, ale pracę w tej firmie będziemy sobie chwalić, dlatego że naprawdę nauczyliśmy się w niej wiele co pozwala nam osiągać sukcesy w obecnej pracy.
Jeśli myślicie że dostaniecie po kimś rejon (kto włożył w niego naprawdę sporo swojej pracy, nerwów i czasu) i będziecie myśleli że będziecie jako PH tylko dzwonić po klientach i nabijać kase to się mylicie. Praca, praca i jeszcze raz praca. Jeśli pracować ci sie nie chce to daj se spokój byciem PH. Szkoda twojego czasu oraz czasu kierowników i Pana Prezesa by cię wyszkolić (szkolenia naprawdę ok, na wysokim poziomie - dużo można sie nauczyć).
Może płace nie są zbyt rewelacyjne (choć ja nie narzekałem) ale doświadczenie zdobyte w tej pracy - bezcenne!!!
Mała rada którą każdy powinien wiedzieć ....
\trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym".
Pozdrawiam Normfeścioków.
[usunięte przez moderatora]Ta twoja rada jest bardzo marna żeby zejść ze sceny trzeba na nią wejść i na to zasłużyć a ty nawet pod nią nie wpadłeś. Więc weź nie pierdol i nie słuchaj tyle Perfektu.
W tej firmie każdy wie jak jest kto pracował, jest żenada i kpina ze wszystkim jeden drugiego tylko chce strzelić z dupy żeby się przy pucować kierownikowi na pohybel z Normfestem !!!
Oj kolego "coś takiego" (rym nie zamierzony)
Pisanie o kimś, kogo podejrzewam nie znasz, że na coś nie zasługuje jest co najmniej nie na miejscu...
Dla wszystkich szukających pracy, jeśli jesteś w najmniejszym choć stopniu ambitnym i uczciwym człowiekiem istnieje ryzyko że firma NF może Ci się spodobać, co gorsza jeśli będziesz miał jakieś wyniki jesteś w stanie zarobić całkiem godziwe pieniądze... Na domiar złego jeśli przy każdej okazji nie będziesz, leciał w [usunięte przez moderatora] jest szansa że złapiesz ludzki kontakt z bezpośrednim przełożonym... Faktycznie beznadzieja
w ogóle życie jest do dupy, bo jak będziesz uczciwie pracował ktoś uczciwie Ci zapłaci