Nie jestem w ogóle skłonny do zabierania głosu publicznie, a jednak po przeczytaniu wypowiedzi na tym forum zdecydowałem się to uczynić. Pracowałem w Firmie Assel przez wiele lat zanim zdecydowałem się na zajęcie się innym obszarem. Znam Zarząd, Klientów oraz wiele zagadnień związanych z działalnością zarówno Zarządu, Firmy oraz Klientów. Z pewnością są obszary, które mogłyby działać lepiej czyniąc Pracowników Ludźmi bardziej zadowolonymi z życia zawodowego oraz prywatnego.
Pamiętam czasy, kiedy to poprzez, w mojej ocenie, nieodpowiedzialne działania polskiego Rządu zniesiono cła na sprzęt elektroniczny z importu bez szczególnej ochrony polskich firm. To posunięcie niemal zniszczyło dobrze do tej pory prosperującą Firmę zagrażając bankructwem Jej Udziałowcom.
Dzięki działaniom Udziałowców Firma została przebranżowiona i do dzisiaj, od wielu lat, działa pod nazwą Assel Sp. z o.o. Co więcej, od kilku lat Firma zatrudnia kilkuset Pracowników podlegając naturalnej w tej branży sezonowości.
Myślę, ze warto także dodać, że giganty światowe w produkcji elektroniki na zlecenie działające na obszarze Polski od kilku lat redukują swoją aktywność oraz poziom zatrudnienia czego przykładem jest Kwidzyn, także po części Tczew. Mimo to Firma Assel, jedna z nielicznych rdzennie polskich firm w okolicy, nadal daje pracę kilkuset osobom. Wielu Ludzi pracuje w tej firmie po kilka, a nawet kilkanaście lat.
Urodziliśmy się i żyjemy w Polsce, kraju, który przez kilkaset lat był łupiony i pozbawiony przez obce nacje suwerenności – sądzę osobiście, że my Polacy mieliśmy na to, historycznie rzecz biorąc, wpływ. Należy, moim zdaniem, zastanowić się głęboko, które z działań Zarządu Firmy są niewłaściwe i ewentualnie o nich pisać. Niewłaściwym wydaje mi się obarczanie Zarządu jednej firmy za wszelkie nieszczęścia związane z życiem w Polsce, w tym w szczególności o zarobki.
Rozumiem oczywiście, że na pytanie jak godnie żyć za nieco ponad tysiąc złotych mając rodzinę i żyjąc na własny rachunek nie ma łatwej odpowiedzi, o ile takowa lub taki co jest w stanie ją udzielić w ogóle istnieje. Żaden z Rządów nie poradził sobie z tym zagadnieniem i w mojej ocenie przesłanie do Polaków nadal brzmi: róbcie co chcecie, radźcie sobie sami tylko nie wychodźcie na ulicę celem protestu, bo i tak nie ma pomysłu na godne życie dla wielu Polaków.
Każdy z nas może, podobnie jak Udziałowcy Firmy Assel podjąć swoje własne działania, założyć własną firmę, wyłożyć własne lub pożyczone pieniądze i stopniowo ją wznosić lub patrzeć jak pada. Większość jednak tego nie robi. Wydaje mi się, że Ci nieliczni, którzy to robią bez względu na motywy zasługują na szacunek bo to dzięki nim mamy na chleb nawet gdy tylko na suchy.
Pruszcz Gdański przez ostatnich kilka lat bardzo się rozwinął i stopniowo jest wchłaniany przez Trójmiasto stając się powoli jego integralną częścią. Faktem jednak jest, że poziom zarobków w Pruszczu jest nadal niższy od innych obszarów Trójmiasta.
Podsumowując: skoro Pracodawca na obszarze Pruszcza nadal może pozyskać kilkuset Pracowników za stawki w pewnym sensie kształtowane przez sytuację w regionie i generalnie w Polsce to wynagrodzenie to ma charakter „sprawiedliwy” w sensie przyjętych i panujących w Polsce zwyczajów wynagradzania – niestety. Nie oznacza to jednak wcale, że za taką stawkę można godnie żyć. Pracodawcy należy, moim zdaniem, wytykać niedociągnięcia lub zaniechania najlepiej wewnętrznie, w skrajnych przypadkach także publicznie. Niemniej jednak to wytykanie, w moim odczuciu, powinno dotyczyć spraw związanych z bezpieczeństwem, niewłaściwym lub patologicznym zachowaniem kadry, ewentualnymi nieterminowymi wypłatami itp., a nie powinno dotyczyć wynagrodzenia zgodnego z prawem i zwyczajami w regionie i w Polsce, na które przecież Pracownik z własnej woli (często pod przymusem bytowym) się godzi. Nie ma tu mowy o niewolnictwie chyba, że uzna się, że cała Ludzkość jest zniewolona faktem wyposarzenia w ciała. Niemniej jednak to nie Firma Assel wsadziła nas w ludzkie ciała. Podejrzewam nawet, że to wcale nie jest sprawką naszego Rządu a raczej szerszego Planu, który nie jest łatwy do pojęcia.