A.K06.04.2023 16:21
Kandydat
Po rozmowie mam bardzo mieszane uczucia. Na filmikach, w mediach wszystko pięknie, dużo słów z ust prezesa, misja i wizja. ale jednak za słowami nie idą czyny.
Wzięłam udział w rekrutacji, w południe otrzymałam zaproszenie na rozmowę do biura za 4 godziny od odebrania telefonu. Bardzo dziwna praktyka- oferta pracy była na tyle ciekawa, że mimo iż uważam to za bardzo nieprofesjonalne, zgodziłam się na spotkanie online na 2 godziny później.
Rozmowa wydawała się dosyć sympatyczna, zakończona zaproszeniem na rozmowę na żywo do biura w nieco późniejszym terminie.
Rozmowa na żywo była tak wesoła, że miałam wrażenie, że to Stand- Up. Wyszło trochę niepoważnie, choć przyznaję, że próbowałam nadążyć nad anegdotami.
Na minus również oceniam anegdoty prezesa dotyczące innych osób, które aplikowały na to samo stanowisko. Bardzo słabe i nie przystoi- zwłaszcza komuś, kto swoją markę buduje w oparciu o szacunek i relacje z drugim człowiekiem.
Na zakończenie dowiedziałam się, że prezes musi dokonać wyboru między mną a drugą kandydatką ale potrzebuje się zastanowić, która z nas będzie w stowarzyszeniu szczęśliwsza... Być miało wyjść śmiesznie?
Na pożegnanie uśmiechy, uściski dłoni i wyraźna prośba z mojej strony o feedback. Prezes kilkukrotnie obiecał telefon z informacją zwrotną, niezależnie od decyzji negatywnej czy pozytywnej. Informacji jakiejkolwiek brak, za to zauważyłam, że wznowili poszukiwania na stanowisko, o które się ubiegałam.
Dla mnie niepoważne i mało profesjonalne. Jeśli ma się dokonać wyboru między dwiema kandydatkami to wysłanie jednego maila nie jest aż takim wysiłkiem, natomiast niekoniecznie dobrze świadczy o organizacji i jej stosunku do drugiego człowieka.
W dzisiejszych czasach panie prezesie, feedback jest niemalże standardem.
Warto za tym co się mówi na szkoleniach, dawać przykład swoim zachowaniem. W sumie dobrze wiedzieć ile te słowa są warte w tej organizacji :)
Swoją opinie na ten temat, wysłałam do organizacji również mailowo.
Nie polecam.