Pieprzenie o tym jak cudowna to firma jest serwowane wyłącznie przez dział HR. Kreują się oni na jedyną „normalną“ firmę w Łodzi. Ładna fasada kryje jednak przykrą prawdę. Pokazują, że w zasadzie to nie ma co liczyć tu na nic więcej. Jest to oczywiście kłamstwo mające na celu podtrzymać mit o tym, że każdy kto do nich przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną, w zasadzie powinien już klaskać pośladami z samego już faktu zaproszenia go tam. Prawda jest jednak dla tej firmy b. niewygodna. Chodzi o wiele rzeczy, jednak nie sposób o wszystkim opowiedzieć, część też wyleciała już z głowy. Najważniejsze dotyczą:
Zarobki - b. liche, możnaby powiedzieć po prostu śmieszne. Dział HR napina się, że angielski od przedszkola już każdy się uczy to to się nie liczy jako coś ważnego. Błąd. W Niemczech mało kto podchodzi do matury, mało kto zna angielski a mimo to zarabia d dużo lepiej. Jest to trzeba pamiętać zaplanowana akcja zubażania Polaków, mająca na celu zrobić z nich kafirów Europy. W Polsce obecnie szuka się za sprawą takich podmiotów jak Związek Pracodawców, business center club, koliber czy lewiatan, wszelkich sposobów aby zrobić z nas wykształconych niewolników, którzy nawet nie będą świadomi tego, że takimi niewolnikami już są. Najlepszy przykład to promowanie bezczelnie umów śmieciowych. Na wielu portalach ludzie rzekomo wychwalają taki „elastyczny“ model zatrudnienia. Szkoda tylko, że ja nikogo nie znam kto woli tą formę zatrudnienia. Te wszystkie komentarze w internecie wyśmiewające absolwentów uniwersytetów to też sprawka wyżej wymienionego koła wzajemnej adoracji. Czemu? Bo oni chcą mieć gotowego pracownika jak najwcześniej. I takiego co za dużo „nie widzi i nie rozumie“, lub takiego co zlewa wszystko durnym rechotem. Ideałem jest stworzenie totalnego debila, który nie dość, że jest sam umysłowym zerem, to broni takiego stanu rzeczy jak jest teraz. Byle tylko zarobić na to żeby lolka można było skręcić i od czasu do czasu pójść z równie inteligentnym konkubentem do kina na durny amerykański film. Praca jaką oferują jest zazwyczaj prymitywnie prosta pod warunkiem szkolenia poprawnego a nie jego braku. Poza tym na pewno znacie sami pewno osoby, ledwo po maturze, które „nagle“ zostały awansowane. Podobnie jest ws. sytuacji robotnika z XIX w. w Polsce. Obrazuje to doskonale sytuacja Powiśla jaka była opisywana w „Lalce“ Prusa - i tak zostało do tej pory. W tym kraju nie ma przyszłości. Tak jak de Exupery opisywał polskich robotników jadących do pracy w belgijskich kopalniach węgla kamiennego, spiących na podłogach wagonów w pociągu, gdzie wielu z nich choć zdolnych zostało zmuszonych do takiej roboty, tak jest i teraz i nic nigdy się tu nie zmieni. Bo nikomu tu na niczym nie zależy.
Traktowanie - Nie zależy im na dyplomie, bo dla nich jesteś przystawką do kompa. I za mądry masz nie być. Najlepiej też żebyś „nie widział za dużo“. Wszyscy oni chcą powrotu do statusu sprzed rewolucji przemysłowej - mówiąc wprost chcą zniszczyć klasę średnią. Chcą wam pokazać, że mimo iż jesteście wykształceni to oni i tak mają was za (usunięte przez administratora) Wy jesteście z powodu ich żydowskiego skąpstwa potrzebni tylko jak akurat to co umiecie jest im potrzebne. To jest uprzedmiotowienie człowieka. Wszystkie ważne decyzje są podejmowane za plecami pracowników najniższego szczebla. Rozumiecie? Wg. ich mniemania jesteście tak głupi, że nie należą się wam jakiekolwiek konsultacje.
Kto za to odpowiada? Mimo dość jasno określonych problemów powyższy tekst nie precyzuje kto odpowiada za te patologie. Tutaj pozostawiam Wam drodzy czytelnicy szansę na dokształcenie się w pewnych tematach:
•Dark Secrets of the Bohemian Grove,
•Tadeusz Kiersztyn - Zatrute źródło,
•Tajemnica Zakonu Synów Przymierza,
I pamiętajcie o jednym - teraz toczy się niewidzialna wojna przeciwko klasie średniej. Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Wiedzcie że, tacy ludzie jak i opisani w powyższych pozycjach wami sterują. Dlatego chcą żebyście byli ciągle skłóceni i niezbyt wykształceni. Chcą też żebyście stali się zaprogramowani jak się zachowywać ale nie żebyście myśleli samodzielnie. I żebyście nie mieli na to czasu (albo żeby głupia rozrywka go zajmowała, albo żebyście tyle zapieprzali, że nie będziecie go mieli.) I wiedzcie też, że ludzie dziś pouczający was jak żyć najczęściej do swoich fortun doszli w sposób złodziejski dzięki kolesiostwu w latach 90, sprzedając np. pirackie gry na bazarach, lub tacy co np. w cenie złomu kupili maszyny dziewiarskie z państwowych zakładów, a teraz pod miastem domy pobudowali za to, że na czarno np. szwaczki zatrudniali. Teraz to oni siedząc wygodnie przed komputerkiem płaczą, że nic nie umiecie i nie mają ludzi do roboty skąd brać i zza granicy muszą się prosić o pracowników.