I stało się! Pracownicy zakładu produkcji naczep MEGA otrzymali wynagrodzenia .... za pracę.O ile można nazwać to wynagrodzeniem? Głodowe pensje zostały rozdane dla pracowników, a dla statystów -normalnie! Jak gdyby nigdy nic, jakby oni nie byli częścią tego zakładu i kryzys ich nie dotyczył.Piszę kryzys - a może powinienem pisać nieudolność \"ślepego\" bo jak można nazwać kondycję finansową tego zakładu pod jego kierownictwem,co było przyczyną? : lenistwo,brak zaangażowania w rozwój zakładu,głupota,brak kompetencji w kierowaniu tak wielką firmą czy po prostu nie moc- wielka nie moc, która powaliła na kolana naszego prezesa. 1200 pln to średnia jaką dostali pracownicy na konta.Piszę na konta - bo zaczyna się matactwo poza kontem,czyli przekupstwo pracowników aby zostali, nie odchodzili do innych firm.Przez kilka miesięcy zabierasz pracownikom połowę wypłaty a teraz za kilka stówek chcesz wejść w ich łaski? Jesteś żałosny PREZESIE!!!! Walczyłeś aby nie było kopert,aby twój nieskazitelny autorytet(którego ci dzisiaj brak) nie został nadszarpany.Człowieku co ty robisz? Czy twoje słowa nie są nic warte?Chyba tak jest skoro w jeden dzień obiecujesz ludziom godne zarobki, normalne stawki, negocjujesz punkty za pracę które przekładają się na wypłaty, a za kilka dni wszystko odwołujesz. Kierowanie firmą nie polega tylko na własnym doświadczeniu ,ale także na kompromisach i słuchaniu osób trzecich. Nie jest to \"rozmowa między dwoma wilkami a owcą gdzie głosują co zjeść na obiad? Zdobywaj zaufanie i szacunek pracowników przez uczciwe kierowanie firmą.Rozmawiaj z pracownikami i słuchaj ich,oni nie chcą źle!!!Prezesie (usunięte przez administratora) niech się pan weźmie do zarządzania tą firmą ona ma wielki potanciał niech pan wykorzysta długoletnie istnienie zakładu ZUP,tylko broń BOŻE nie byłych pracowników, oni panu nie pomogą .Niech pan nie czeka aż manna spadnie z nieba, JW panu nie pomoże trzeba szukać rozwiązań,kontraktów a nie codziennych posiedzeń kierowników z\" chorym\" dyrektorkiem, a samemu jazda na smaczny obiadek.Może pan coś napisze w odzewie na ten post,wielu ludzi by się ucieszyło z takiej konfrontacji (już widzę pracowników którzy na ten widok zacierają ręce) może te utarczki na słowa wymagają większego wysiłku pana inteligencji albo trzeba zatrudnić prawnika by napisał lub zredagował pana wypowiedź. Zapraszam do dyskusji,myślę że pokusa jest wielka aby dokopać takiemu pionkowi jak ja.Aha - niech pan szczędzi słowa bo codziennie się pan ociera o mnie w pracy a mógłbym to wykorzystać.Jeszcze raz zapraszam do polemiki....cdn.
PS.Pozdrawiam pracowników (usunięte przez administratora)