Ogólnie w firmie nie pracuje się źle ,atmosferę psują niektórzy ludzie tam pracujący głównie osoby które pracują kilkanaście lat i myślą że im wszystko wolno. W związku z ty że opuściłem już mury tej zagranicznej instytucji opowiem wam jak pracuje się w oddziale w komornikach.
Osobą zarządzającą ten oddział jest gruby Marian zwany Tatą ,jest w firmie od samego początku ,charakteryzuje się ilorazem inteligencji pięciolatka ,jest osobą z głębokim niedorozwojem ,nie potrafi samodzielnie podjąć jakiejkolwiek decyzji, bez konsultacji z kimkolwiek przecież w razie niepowodzenia trzeba na kogoś zrzucić winę ,a jak już coś zrobi sam to tylko wstyd i śmiech, chciwości może mu pozazdrościć nawet lisek chytrusek ,o podwyżce można zapomnieć ,zawsze znajdzie argument przeciw ,bo niebo jest niebieskie ,bo banany krzywe ,bo dzisiaj jest ciepło/zimno ,a jak już komuś da podwyżkę sto złotych polskich brutto to przedstawi to tak jakbyśmy byli kimś niezastąpionym jedynie co dobrze potrafi to ściemniać ,zdolności aktorskie opanował do perfekcji ,no dobrze przechodzimy dalej.
Dział sprzedażowy stanowią handlowcy, którzy podobno coś robią i kasują kupę kasy za to a tak naprawdę co banda ściemniaczy i niedorozwojów ,myślących że wszystko im wolno, naturalnie gruby marian nie da powiedzieć o nich złego słowa.
Następnie mamy dwie panie w biurze pierwsza wyschnięta wyjąca czterdziesta ,charakteryzująca się na dwudziestolatkę ,codziennie rano pierwsza w pracy, pierwszy przystanek robi pod firmowym kubłem na śmieci żeby wypakować kilkanaście worków śmieci ze swojego nowiutkiego autka które zmienia regularnie kilka razy w tygodniu ,w końcu auto kosztuje ,trzeba gdzieś zaoszczędzić .
Kolejna pani nasza gwiazdeczka przyszła nie wiadomo skąd ,niby na zastępstwo, niby na krótko ,potem ciągle znajdowało się dla niej zajęcie ,aż w końcu awansowała i zaczęła wysoko nościć nosek ,ciekawe czy wie o tym że dziurki nie zawsze będą ciasne i jak dalej utrzyma się na tym tonącym statku. Przy okazji trzeba dodać że od niedawna pracuje także mężuś szanownej pani ,typowy maślak ,przyszedł sobie po cichu, wygryzł poprzednika i zamiast pracować w terenie siedzi sobie w firmie ,kawka papierosek ,głupi uśmiech osiem godzin mija i do domu a kasa leci ,ciekawe czy to przez to że jego tatuś zna grubego Mariana
Dział półkowy nic ciekawego jeden z nich tylko lubi posiedzieć do późna w pracy ,ale skoro trzeba ogarnąć całe przedszkole w domu i do pracy przyjeżdża się wtedy kiedy wszyscy wychodzą to tak trzeba.
Schodzimy z piętra na dół ,pani na recepcji nic ciekawego idziemy dalej.
Dział wypożyczalni również dwie panie ,pierwsza młodsza całkiem ok czasami tylko zamotana, druga starsza Jezus Maria ,obleśny macko stwór, belzebub ,omen itd ,pomijając jej podobny zdrowy tryb życia czerpanie energii z natury i sensacje kulinarne ,siedzi sobie od początku firmy z byle pierdoły jest w stanie zrobić 3 wojnę światową jest skłócona praktycznie z wszystkimi,boi jej się nawet gruby marian całymi dniami siedzi i wszystko zwala na tą drugą ,a jak coś zrobi sama to tak jak Marian wstyd i śmiech, może jest taka bo na jej twarzy zakotwiczył obcy i nią kieruje dobra wychodzimy od nich bo mi już niedobrze.
Dział naprawczy zaczynamy od tego co rządzi tym burdelem przyszedł także nie wiadomo skąd ,niby na zastępstwo ,szybciutko awansował bo wygryzł sprzedał doniósł na swoje go poprzednika i ze swoim czterookim pyskiem wcisnął się na to stanowisko, oczywiście także zaczął wysoko nosić główkę a tak naprawdę jest zwykłym burakiem któremu słoma wystaje z papci,powoli zaczyna obstawiać się kolegami ,właśnie taki jeden przyszedł na jego poprzednią fuche,po prostu któregoś dnia przyszedł sobie do pracy i już tak został.
Kolejny dział przechowalnia ścisk i burdel nad który próbuje zapanować dwóch panów, w sumie nic ciekawego
W firmie w pocie czoła pracują jeszcze panowie naprawiający też nic ciekawego
Ogólnie widzicie w firmie panuje jedno wielkie kolesiostwo i układziki ,ciekawe tylko kiedy ten interes padnie na pysk przy takim zarządzaniu, może częściej powinien ich odwiedzać pan z Niemiec bo wtedy wszyscy chodzili jak w zegarku.