Pracowałem w firmie ponad 4 lata jako elektronik. Od razu umowa o pracę( bo brakuje elektroników więc dają wszystkim), na produkcji u operatorów się poprawiło w tym czasie, jak są normalni a nie leniwi to dość krótko czekają na umowę przez imperial, około pół roku. Co prawda ciężko o rozwój pracownika produkcji, nie ma szansy na jakieś lekcje angielskiego itp, jest akademia techniczna i tyle, czyli dość średnio jak na firmę top employee
W firmie dobry socjal, 13pensja, dojazdy z 3kierunków, dof. stołówki około 110zl/miesiąc, owoce na stołówce, wczasy pod gruszą, około 1000zł na rok., premia kwartalna za wyniki(jeśli się nie było chorym) dodatek za pracę w dzień weekendowy, dodatek za prace w nocy, dofinansowanie do napoi w automatach, co dwa lata superimpreza wszystkich pracowników, na krajalni integracja z operatorami raz do roku, obecna pielęgniarka i czasem lekarz z luxmedu, darmowa woda gaz. i niegaz., herbaty, syropy i kremy do rąk, raz do roku: ręczniki obuwie. Badania lekarskie w luxmedzie to jedno z najgorszych doświadczeń z firmą jakie mam. Obowiązkowe, cały dzień się traci i zawsze coś zepsują i trzeba kilka razy biegać między placówkami
Największą wartością w pracy są ludzie od których można się dużo nauczyć, doświadczeni mechanicy i elektronicy. Minusem jest niskie zmotywowanie pracowników, bo pracodawca nie wykorzystuje możliwości jakie ma do motywacji. Dodatkowo pojawiają się często bezsensowne zadania zrobienia jakiejś dokumentacji, na którą nikt nigdy nie spojrzy. Gdy od 2 lat nie pracuje się w pełnej obstawie, trzeba wykonywać te głupie zadania kosztem np przeglądów maszyn.
Jak każda firma, imperial nie jest idealny, nie otrzymałem kurtki do pracy zimą na zewnątrz, bo teoretycznie mam kurtkę z wcześniejszych lat i tak co roku, na narzędzia osobiste czekałem 3,5roku, na pierwsze płatne szkolenie 4lata. Na szczęście wiele z innych rzeczy, które nie były dobre poprawiły się już
Najgorsze ze wszystkiego jest spełnianie warunków bezpieczeństwa, i zamiast ostrożnie robić pracę 30minut, to robi się ją niewygodnie przez 3-4 godziny tracąc często czas drugiej osoby, która musi asekurować czyli stać i nic nie robić i patrzeć. W takiej sytuacji łatwiej o błąd, zahaczenie się w ciasnej przestrzeni, pracując ostrożnie z myśleniem takiego błędu się nie popełnia.
Podobnie z ZPW, osoby na warsztacie, jak zgłoszą ZPW to muszą je zrealizować, to całkowity bezsens, bo mam dużo pracy i nie będę sobie jeszcze dokładał więcej, bo chcę żeby było bezpieczniej, brakuje ludzi na stanowiskach elektroników i to jest kompromis, że moje pomysły na ZPW dawałem kolegom, bo potrzebowali do celów, a wielu nie zgłaszałem i nie zgłoszę, bo np utrudni to prace niektórym na produkcji
System pracy warsztatu, że pracuję od pon-pt normalnie, a w weekendy obniżona liczebność ludzi jest najlepszym systemem, bo nie zamęcza pracowników weekendami, a przeglądy i inne konserwacyjne sprawy da się zrobić w tygodniu. Szkoda że od tego systemu się odchodzi.
Występuje bardzo duże marnotrawstwo, do śmieci idą sprawne elementy elektroniczne, silniki, czujniki warte setki/tysiące zł. Jakbym mógł odbierać odpady z firmy, już miałbym pewnie z milion zł. Wiadomo, że maszyny są utylizowane zgodnie ze standardami branży tytoniowej, ale przypuszczam że dałoby się z elektroniki które idzie z tymi maszynami odzyskiwać potężne kwoty. Magazyn źle zarządzany, problem ze współpracą z działem zamówień, trzeba zamawiać o 20%więcej bo i tak zamówienia są ucinane i wtedy ma się odpowiednią ilość. Pośrednik części firma brammer robi duże problemy i zdecydowanie zawyża koszty zakupu, nie dając gwarancji.
Warsztat dośc miło urządzony, dobrze wyposażony, muzyka z radia, czajnik i wydzielone miejsce śniadaniowe. Wygodne krzesła.
Na spotkaniach przy tablicach skupiamy się na wskaźnikach, zamiast najważniejszych rzeczy,czyli na aktualnych i długich problemach i anomaliach. Telefony służbowe słabej jakości, nie pozwala się nosić prywatnego ale służbowym nie da się robić zdjęć, a tłumaczenie że w biurze jest stary aparat też jest bez sensu, bo nie będe tracił 30 minut żeby się cofnąć po niego, zrobić zdjęcie, zgrać na komputer, gdy smartfonem mogę zdjęcie wysłać na meila w 20sekund. I już od wejścia na halę człowiek wie że łamie przepisy wnosząc telefon, co demotywuje go do przestrzegania kolejnych zaostrzonych przepisów bezp. jak już i tak łamie przepisy to co tam. Kierownictwo działu lepiej podchodzi do mechaników i elektroników, niż to operatorów maszyn, elektronikowi nie zwróci tak mocno uwagi za telefon jak operatorowi maszyny(dodajmy że spokojn ej maszyny gdzie reflex nie jest wymagany)
Ważną zaletą firmy są coroczne pewne podwyżki na podstawie wyników. około 1-3% więcej się nie da
Są aukcje pracownicze np mebli lub komputerów ale za mało sprzętu jest tam wystawianie a za dużo idzie na magazyn a potem na złom albo od razu na złom
Problemy z serwisem, sprężarki psują się za 40 tys zł na kwartał a nic nie da się zrobić