potencjalny pracodawca - 2012-03-09 18:57:12
Czytam, obserwuję i pojąć nie mogę czy Wy, drodzy Byli i Obecni wiecznie narzekający Pracownicy, choć przez chwilę pomyśleliście, że tego typu portale udostępnione opinii publicznej są również odwiedzane przez Pracodawców? Pracodawców rozumianych ogólnie, bez wskazania na konkretną firmę. Dla nas tutaj również bije źródełko wiedzy. Wiedzy o typach, osobowościach pracowników. Czy pomyśleliście choć przez chwilę, że dając upust swoim niespełnionym ambicjom (?), niewyżytym frustracjom wyświadczacie niedźwiedzią przysługę (tak, w necie można sprawdzić co to znaczy..) zarówno sobie, jak i pozostałym pracownikom??
Może lepiej się zastanowić dlaczego straciłam/-łem pracę? Czy to tak trudno wyciągnąć wnioski z porażki? Dawno minęły czasy "mnie się należy, a wszelkie nieszczęścia jakie mnie spotykają to tylko i wyłącznie wina wszystkich wokoło". Człowiek z założenia jest istotą myślącą, więc jaki ma sens strzelanie sobie w stopę poprzez anonimowe obelżywe, co ważne - subiektywne wypowiedzi? Zaletą myśli jest jej rozwój, więc i człowiek powinien się rozwijać. Tylko jak ma to robić, skoro przyjmuje postawę wiecznie pokrzywdzonego? Tak, wiecznie pokrzywdzonego, bo można śmiało wnioskować, że wszelkiego rodzaju portale i możliwość negatywnej wypowiedzi uwłaczającej drugim, jest zapełniona właśnie wiecznymi pokrzywdzonymi, którzy nie potrafią lub nie chcą się przyznać przed sobą, że problem tkwi w nich samych. Zacznijcie porządek wokół siebie, a gwarantuję, że przełoży się to m.in. na podejście do pracy, a przede wszystkim na jakość jaką oferujesz potencjalnemu pracodawcy.Nice try. Ale chyba nikt nie uwierzy, że potencjalny pracodawca z poza tej konkretnej firmy by czytał, a co więcej zadał sobie trud pisania w takim wątku niezbyt wysokich lotów. Sama musiałam się zmusić, a jestem/byłam związana z tą firmą. Mogę się zgodzić, że może to być kopalnią wiedzy jedynie dla pracodawcy z tej konkretnej firmy lub ewentualnie konkurencji. Niestety w tej firmie nie da się załatwić spraw wątrobowych w kulturalny sposób, ponieważ skarga na pewne osoby jest równoznaczna ze zwolnieniem. Nie można się dziwić byłym pracownikom, że w obliczu zwolnienia mają żal i nie mając już nic do stracenia wylewają go na takim forum. Ten żal nie bierze się z nikąd. Jest wyraźna przyczyna tylko nikogo "ważnego" to nie interesuje, widocznie "przyczyna" oraz jej koleżanki spełniają jakieś zadania dodatkowe, przez co są ważniejsze od pełnowartościowych pracowników bo tacy niestety zostają często zwolnieni. Ile może być niekompetentnych pracowników na losowych dziesieć osób? dwie? może trzy? ta firma zatrudnia w gdyni z 60 osób a przez rok zmieniło się z 60% twarzy. Czy to norma?