Witam opisze wam fabryki w których pracowałem, powiem trochę o pracy, a na końcu o naszych rodakach którzy sprawiają ze nawet przy pracy takiej jak nakładanie fileta na maszynę, praca ta zamienia się dla ludzi w piekło !
Jednym słowem jak "Polak Polakowi utrudnia życie" (bo przecież nikt nie może mieć lepiej niż ten drugi) chyba wszyscy to znamy ...
POLAK ZNIESIE WSZYSTKO !!- TYLKO NIE SUKCES DRUGIEGO POLAKA !!
(podkreślam że nie wszyscy tacy są)
Pracowałem kiedyś w Storteboom, gdy był to tylko Storteboom nie jakieś "2sisters Storteboom". Miejscowości w których pracowałem to: Nijkerk(Galvanistraat 2 i 26), Putten. Mówiąc szczerze gdy, był tylko Storteboom, praca naprawdę była okay, pracowało się spokojnie i bez stresu, dobre godziny, co się wiarze z dobrymi zarobkami. Praca w Nijkerk 2, polegała na: maszynach DSI IQF i TSM - prosta praca, na początku maszyny nakłada się przeważnie piersi fileta na taśmę która, jadąc do maszyny, strumieniem wody rozcinała go na kostkę, paski(sharoma), no i inne kawałki fileta w zależności od danego produktu i zamówienia, i gdy maszyna już potnie mięso osoby z tylu maszyny muszą tylko rozdzielić ta kostkę żeby kawałki nie były razem połączone (mowa tu o DSI), teraz kolej na IQF, maszyna która zamraża mięso, polega to na systemie, ze dwie lub 3 osoby nakładają na taśmę mięso, mięso po wjechaniu w maszynę jest zamrażane, po wyjściu z maszyny 2 osoby pakują zamrożone mięso w kartony. No i kolej na TSM maszyna podobna do DSI tylko ze rozcina ona nożem fileta na cienkie plastry. Kolejna część pracy to ekspedycja, skóry, odbiór, i główne maszyny to linie służalcze do wycinania piersi z kurczaka i zrywaniu polędwiczek, i kiedyś był tam impack lecz przeniesiono go do Zeewolde. W Putten był ubój kur, praca raczej dla mężczyzn, oraz inne produkty (skrzydełka, udka, wnętrzności...) których nie wycina się w Nijkerk 2 i 26 czy Zeewolde (w Zeewolde jedynie są pakowane). Wiec jak już pisałem, kiedyś można było tam pracować na godnym poziomie, lecz teraz gdy 2sisters połączyło się z Storteboom, jest nacisk na ludzi pod względem: jakości (mowa tu o kontroli kości w filecie i polędwiczek, jakości produktu tzn. filet ma być ładny, jakiś produkt z inpacku musi być ładnie ułożony nie pobrudzony z marynaty), szybkości (linie do filetowania które, zasuwają tak ze, pracujący na niej ludzie wykonają większość zamówienia w krótkim czasie, zysk dla firmy a mało godzin dla pracowników). Zeewolde to są czasy już połączonych firm "2sisters i Storteboom" . Mała fabryka podzielona na ALDI-JUMBO-KFC, trafiłem tam na hale ALDI, cala fabryka to Polacy (może będzie z 7holendrów gdzie większość to szefowie, z kraje islamskie to z 3osoby, trochę skośnookich i chyba to wszystko) biuro jakie tam króluje to COVEBO - chyba jak już w każdej z tych fabryk. Sporo ludzi znalem już z wcześniejszych firm opisanych wyżej. Praca nawet jest bez nacisku nawet jak na połączone firmy, tylko minus jest taki ze są tam liniowi i są to POLACY!!... Sporo godzin można złapać, ale zależy to od okresu.
Teraz opisze rodaków: nie każdego da się lubić, bo zawsze cos będzie nie tak, za mojej kadencji w Nijkerk 2 i 26, Putten: ludzie super szefowie super była sprawiedliwość i zero rządów POLAKOW !!, teraz to już jest inaczej covebo wprowadza patologie do każdej firmy !! i nie dość ze 2 sisters robi nacisk to jeszcze ludzie ludziom gotują piekło.
ZEEWOLDE W MOICH OCZACH WYPADA NAJGORZEJ ! Tu ludzi opisze po imieniu i nazwisku (jest to jedna grupa ludzi trzymających się razem, oni z tobą będą rozmawiać, ale co im powiesz to przekażą Ewie Rafałowi, będą skarżyć na ciebie, wymyślać różne dziwne sytuacje, bo jak znasz język i dobrze pracujesz to oni się boja jesteś dla nich tzw. Zagrożeniem, bo oni wszyscy tam liczą na kontrakty, w tyłki szefów wchodzą, a za plecami i tak ich obgadują, ze nie nadają się na swoje stanowiska i ogóle !!
[usunięte przez moderatora] - nie imprezujesz z nim, nie podlizujesz się mu, jak jesteś młodą laska i nie dasz numeru to: zapomnij o ulgach, zapomnij o godzinach zaczniesz od 07:00skonczysz o 12:00 albo do 14:00, i soboty pracujące są tylko dla wybranych, a kontraktu nie dostaniesz bo nie robisz żadnych z tych rzeczy
[usunięte przez moderatora] kumpel [usunięte przez moderatora] nie ma stałego kontraktu ale pracuje co parę miesięcy. Liniowy od 7-bolesci, palety podstawić prosto nie umie, przeklina do ludzi, czysty cwaniak, nic nie robi, mówi tylko że mamy się sprężać bo on nie jest tu sam.
[usunięte przez moderatora] - za czasów które znam z Nijkerk, gdzie szefem impacku był Johan nie dostała stałego kontraktu, bo i za co ? przecież skrzynkę z miejsca na miejsce każdy potrafi 2 razy przenieść. Polka która jest zdesperowana, swoja sile czerpie z wyżywania się na ludziach, jest strasznie pośmiewna jak w poście wyżej nie jedna dziewczyna już płakała przez nią, na pauzy wychodzi od 3 do 5 minut wcześn