Witam chciałam pochwalić się moja opinia na temat pracy w storteboom w Nijker.Wyjechalam tam z moim partnerem w lipcu po rozmowie z panią (usunięte przez administratora) przez telefon wynikało ze praca jest dość lekka tylko jedyny - to zimno,zapewniała super warunki jeżeli chodzi o hotel „który jak podkreśliła był darmowy”przedstawiła nam super ofertę zarobku no nic tylko się pakować i jechać,tak tez zrobiliśmy.Jechalismy prywatnym busem od rana do wieczora po przyjeździe do hotelu pani powitała nas obojętnie i zaprowadziła do pokoju,pokój to było jakieś nieporozumienie brud (usunięte przez administratora) ubóstwo łazienka była jedna na korytarzu dla wszystkich i podobno był jakiś grafik kto kiedy korzysta z owego prysznica którego nie ujrzeliśmy nigdy,zaciągnęliśmy zęby ogarnelismy pokój i jakoś w miarę to wszystko wyglądało.Na następny dzień dostaliśmy informacje ze jakaś pani po nas przyjedzie i musimy jechać załatwić ubezpieczenie zaś potem jedziemy zobaczyć jak wyglada praca w „storteboom”.Wszystko było okej jak to pierwszy dzień na hale nas nie wpuszczono pokazano nam stołówkę,palarnie.Nawet nie widzieliśmy gdzie są ubikacje,szatnie ani gdzie się idzie jak zaczyna się prace,skończyły się szkolenia i musieliśmy czekać 3 godziny aż będziemy mogli wrócić do domu ponieważ od pracy do super hotelu mieliśmy 100km i czekaliśmy aż inni wyjdą z pracy o godznie 16.00 by moc jechać busami do hotelu.Pani (usunięte przez administratora)przedstawiła nam warunki pracy gdzie podkreślała ze weekendy są wolne ze stawka jest taka i taka ze w pracy jest darmowa kawa oraz herbata dojazdy tez są darmowe z hotelu do pracy i tp.Po wyczekiwanych godzinach w końcu ktoś po nas przyszedł i powiedział ze jedziemy zebraliśmy się i czekaliśmy przed budynkiem na busy,poznaliśmy dziewczynę która poopowiadala nam co nie co i właśnie ja wyrzucili po miesiącu z pracy,byliśmy w szoku,staliśmy tak dobre 15 min nagle idzie jedna jak się później dowiedzieliśmy z kierowców busa bo było ich bodajże 5,6i dziewczyna która z nami stała zapytała jej czy ma jakieś miejsca w busie bo są nowe osoby po czym odpowiedziała „(usunięte przez administratora) mnie to obchodzi” i zaczęła się śmiać wiedziałam ze będzie wesoło,ale zapakowałyśmy się do busa i dojechaliśmy na miejsce około godziny 17.40.Na drugi dzień mieliśmy do pracy na godzinę 5 z czego o 3:50był wyjazd.Wszyscy zbieraliśmy się kawałek od baraków bo hotelem tego nazwać nie można i jechaliśmy do pracy,to był nasz pierwszy dzień i tu zaczęło się wesoło nie wiedzieliśmy gdzie iść nikt nam nie powiedzial,nikt po nas nie przyszedł nic w końcu po 30 min zeszliśmy na dół i zapytałam grzecznie pani która wydawała fartuchy do pracy ze jesteśmy pierwszy dzień i nie wiemy gdzie iść na co ona odpowiedziała ze ona nie jest od tego żeby nam mówić co mamy robić,wróciliśmy na górę i siedzieliśmy na stołówce w około nie było żadnych Polaków ani Anglików wiec nawet nie wiedzieliśmy kogo mamy zapytac w końcu trafiliśmy na Polkę która nam pomogła i nas zaprowadziła na hali było zimno jak w zamrażalce a smród to nawet nie wspomnę do końca życia tego nie zapomnę przy maszynie cały czas się stało wiec człowiek zamarzał mimo 5 par spodni i 4 bluz zimno było nie do wytrzymania.Krotkie przerwy ale były + z ciepłymi posiłkami,mijały dni było bardzo ciężko poznaliśmy prawie wszystkich z hotelu i ja wyszłam z inicjatywa by zapytac o prace i zarobki co okazało się hotel co tydzień kosztuje 360 zł,dojazdy do pracy ich busem są płatne herbata która nawet pijesz „darmowa” jest płatna,szawka w pracy (która my nigdy nie dostaliśmy) dosłownie pani droga (usunięte przez administratora) okrada nas ze wszystkiego a o weekendach wolnych? Zapomnij!! Zaczęło mnie to wszystko irytować ze nie jest tak jak być powinno wiec mój partner poszedł na rozmowe z nią gdzie usłyszał jedyne od niej słowo to „pierwsze słyszę” i to tyle.Wyjazd do de steggu był jednym wielkim życiowym koszmarem od zimna puchły palce od mięsa miałam na całych rękach krosty lepiej pracować w Polsce niż tam jechać to jest (usunięte przez administratora) i tak nie da się zarobić niewiadomo ile koszmar!!!