DNO DNO DNO !!! Co to za firma ja się pytam ? Zwłaszcza Randstad która zatrudnia nowych pracowników. To jakaś kpina! W listopadzie organizowali spotkanie,na które przyjechało ok. 60 osób i powiedzieli, że potrzebują ludzi bo jest duże zapotrzebowanie. Dziwne by zatrudnili tyle osób naraz, ale ok, niech im będzie. Więc kazali zrobić wszystkie badania itp i wrócić. Dobra wszystko pięknie ładnie. Gadają: \'proszę zadzwonić w pon. będzie nowa lista\', dzwonię- proszę \'zadzwonić w czwartek\' (ta sama gadka), \'proszę zadzwonić w pon\'.i tak w kółko. Z 2 tyg dzwoniłam i nic. Bo niby się zamówienie nie zwiększyło i czekają aż się zwiększy. Bla bla bla.Non stop ta sama gadka. Ok. Myślę sobie kit z tą robotą! I co ? Szok. Po 3 mies. ok 10 lutego dzwonią z Lisnera, że składałam papiery i potrzebują nowych osób. Na spotkaniu już byłam więc kazali mi przywieźć tylko książeczkę sanepidowską i jeszcze przez tel. mi mówi że od środy mogę zacząć pracę. Ok we wtorek jestem w biurze tam babka na to, że od poniedziałku mogę pracować. Miała dać znać mi w czwartek. I co ? Nic. Dzwonię mówi że nie ma zamówienia. I tak w kółko macieju... Już minęły 2 tyg. Oni sobie z ludzi jaja robią. Każą przyjeżdżać na spotkanie, przywozić dokumenty itd. mówią, że potrzebują ludzi. OK OK. Ja się tylko pytam po co ? Skoro i tak nie zatrudniają nikogo. (no może są jakieś ewenementy). I nie jest to tylko mój przypadek, bo mówię tutaj w imieniu innych osób, które potraktowano tak samo. Pieniądze na ulicy nie leżą, a każą robić badania it (usunięte przez administratora) dojazdy też kosztują. I tak jestem 250 zł w plecy, a pracy nadal brak. Same buraki tam pracują, co się zapytasz to nic nie wiedzą. [usunięte przez moderatora] na przeproszeniem a nie lisner. Amen.