anonim16.04.2009 23:11
Inne
własnie wróciłem z pracy w Holandii. Pracowałem tam za pośrednictwem agencji van rooij. Moje odczucia co do firmy są co najmniej mieszane. Zacznę może od pracy, ta zależy tylko i wyłącznie od firmy w Holandii - można trafić do firmy, gdzie są naprawde świetne warunki pracy, mili ludzie sympatyczna atmosfera (oczywiście gdy zna sie język angielski) lub do cieżkiej pracy w beznadziejnych warunkach, gdzie holendrzy nie będą dla nas zbytnio mili. Jeżeli chodzi o to kto decyduje o wyborze firmy to są to Panie pracujące na miejscu jako "opiekunki" którym firmy same zgłaszają zapotrzebowanie na pracowników. Następną sprawą są mieszkania pracownicze i tutaj zaczyna sie maly problem, zazwyczaj duże pseudo hotele (bardziej przypominające noclegownie niż hotele- mieszka w nich nawet do 80 osób) zdarzają sie również mniejsze domki gdzie liczba osób nie przekracza 12. Jednak zawsze mieszka sie przynajmniej z dwoma innymi osobami w pokoju, niezależnie od wielkości budynku. Kolejną sprawą jest dojazd do pracy i tutaj trzeba powiedzieć ze to jest w pożądku ponieważ codziennie jedzie sie do pracy przydzielonym samochodem lub ktoś nas do takiego samochodu zabiera. Jedynym mankamentem podróży do pracy jest czasami zawodność samochodów marki hunday, których można sie nawet bać ze względu na przebieg ( powyżej 150 000), ale ponoć są przeglądy okresowe. Kolejnym składnikiem mojej oceny są ludzie pracujący dla van rooij w roli opiekunów a raczej opiekunek pracowników. Wiec Panie opiekunki są bardzo miłe i symatyczne o ile jest sie dobrze wychowanym i kulturalnym, dlatego nie dziwi mnie opinia osoby wypowiadającej sie przede mną której raczej troche brakuje, a przywołana po imieniu Pani Krysia jest naprawdę miłą i pomocną kobietą, zawsze uśmiechniętą. Także Pani Monika i Kasia są sympatyczne i kompromisowe. Jednak najgorszym elementem naszej wyprawy w poszukiwaniu euro- zarobku są inni pracownicy. Zazwyczaj mieszkańcy Śląska, ale również Rzeszowa i okolic. w ogromnej przewadze totalne chamy i buraki, prości nie znający odstawowych zasad kultury i życia z innymi. [usunięte przez moderatora] Najlepiej biały dres albo skórzana kurtka. Podsumowując niezła firma, nieumiejąca wybrać normalnych Polaków, a zatrudniająca najmniej reprezentatywnych przedstawicieli naszego kraju. Czasami czuje sie wstyd że ogólnie wszyscy są tam nazywani Polakami.