Jakiś czas temu zamówiłem broszury dla mojej firmy w drukarni Paula, oczywiście opisałem im najpierw całą sytuacje telefonicznie jak chce, aby one wyglądały na co człowiek po drugiej stronie powiedział "nie ma sprawy, załatwione" mając lata praktyki w zamawianiu pierdół postanowiłem potwierdzić to mailowo. Oczywiście nie opisywałem sytuacji jakoś bardzo dokładnie licząc, że człowiek rozmawiający ze mną wcześniej jest kumaty(usunięte przez administratora). Zamówienie poszło fakturka pro forma opłacona 3 dni na realizacje i jest ! Mam broszury które miały być składane, a wyglądały jak przerośnięta ulotka (nie składana w formacie A4) miało być z A4 składane do A5 i lipa... Oczywiście nie tracąc nadziei wyjaśniłem przemiłej Pani(usunięte przez administratora) która jest tam PH, że nie tak miało być tretetete..., oczywiście próba załatwienia tego w sposób polubowny nie przyniosła skutku, kazano mi płacić jeszcze raz za druk bo przecież w mailu jest niedokładnie opisane i oni mieli prawo omyłki... Ale na szczęście z racji swojego zawodu i branży w której funkcjonuje moja firma rozmowy z klientami są nagrywane i z nimi również takową rozmowę miałem. Po krótkich i twardszych negocjacjach, że zajmiemy się nimi jak każdym naszym klientem zmiękli(usunięte przez administratora)
Oczywiście nie chodziło o duże pieniądze więc zgodziłem się dopłacić jakieś grosze, co jak dla mnie w ich przypadku było komicznym zagraniem, no ale oni stawiają na jednorazowe projekty dla klientów z którym najwidoczniej nie chcą się już później widzieć. Podsumowując, jedyną kompetentną osobą tam jest ich PH (usunięte przez administratora), za plecami której to drobnej istotki chowa się (usunięte przez administratora). Dziewczyna jest miła, profesjonalnie podchodzi do pracy z klientem, za każdym razem kiedy klient zadzwoni stara się spotkać osobiście i omówić to by unikać mailowych nieporozumień. Panią (usunięte przez administratora) serdecznie pozdrawiam z miejsca siedzącego przy laptopie(usunięte przez administratora)