Pracuję w tym banku kilka lat w oddziale w dużym mieście. Postaram się jak najbardziej obiektywnie opowiedzieć o plusach i minusach pracy u tego pracodawcy.
Zacznijmy od zarobków. Wysokość wynagrodzenia zależy od kilku czynników:
- umiejętności negocjacji podczas rekrutacji ( widełki są ogromne)
- doświadczenia i wykształcenia
- sytuacji kadrowej w jakiej znajduję się obecnie bank ( czym gorsza tym lepiej dla potencjalnego kandydata)
- lokalizacja oddziału
Podwyżki są ale trudno ją dostać. Każdy dyrektor regionalny ma co roku określoną pule do rozdysponowania. Zazwyczaj bywa tak, że dostają ją najlepsi. Oczywiście wszystko zależy od osoby decyzyjnej. Jednak jest to możliwe. Drugim skutecznym sposobem na jej uzyskanie jest złożenie wypowiedzenia argumentując tym, że dostało się lepszą ofertę u innego pracodawcy. Albo samo zakomunikowanie że dostaliście nową, lepszą pracę i czekacie na propozycję z ich strony. W moim przypadku podziałało. Dostałem tyle ile chciałem. Jednakże trzeba robić plany, bez tego nie ma szans. Inaczej dadzą Wam krzyżyk na drogę i tyle.
Ile można zarobić na moim stanowisku? Tak jak wcześniej wspomniałem wynagrodzenie zależy od wyżej wymienionych czynników i waha się między 1800 a nawet 4000 na rękę. Dlatego nie bójcie się mówić o waszych oczekiwaniach finansowych. Zostawcie sobie pole do negocjacji. Jak im się spodobacie to Wam tyle dadzą. Do tego dochodzą premie. Wypłacane są kwartalnie i składają się z kilku czynników: premia indywidualna za sprzedaż, premia za jakość +5%, i 20% dodatku do premii za zrobienie planu oddziału. Płacą już od wyrobienia 85% jednak grosze... Konkretne pieniądze zaczynają się po przekroczeniu grubo 100%. Max za miesiąc można dostać 2700 brutto i jest to jak najbardziej do zrobienia. Jak jesteś osoba obrotną i umiesz sprzedać ( nie wcisnąć) każdy produkt to tyle zarobisz. Dużo też zależy od tego w jakim oddziale się znajdziesz i jakie sposoby na realizację planów ma dyrektor oddziału. U mnie skupiamy się na budowaniu dobrych relacji z klientem i fachowym doradzaniu, rekomendacjach i współpracy z lokalnymi pośrednikami (produkty hipoteczne) I to działa. Niestety są też oddziały gdzie jest tylu klientów do kasy, że nawet nie ma czasu pójść do łazienki, a co dopiero skupić się na sprzedaży i na swoim planie. Bank stara się ograniczyć ilość transakcji gotówkowych w oddziale montując wpłatomaty i wprowadzając opłaty, jednakże nie daje to dużego skutku. Wpłatomatów jest jak na lekarstwo, a klientów starszej daty ciężko przekonać do innowacji. Jednak próbują coś z tym zrobić. Plany są dość duże ale jak najbardziej do zrobienia. Jednak samo dzwonienie nie wystarczy. Trzeba wykazać się kreatywnością i dużym zaangażowaniem. Warto też dodać, że oprócz premii kwartalnej są też premie roczne. Wysokość tej premii zależy od wielu czynników: samooceny swoje pracy w specjalnej ankiecie, oceny Twoje pracy przez dyrektora, przestrzegania standardów i procedur oraz wyników sprzedażowych. Jest to określony procent Twoich rocznych dochodów. U mnie zazwyczaj jest to Ok 1500zl na rękę. Bank w swojej ofercie ma tez sporo benefitów pracowniczych:
- dodatkowy dzień urlopu za wykorzystanie całego w poprzednim roku,
- dopłaty do okularów 450zl, wczasy pod grusza, dopłaty do wypoczynku dzieci itp.
- mulitisport
- opieka medyczna w lux med
- soki lub owoce raz na miesiąc
- zniżki u partnerów handlowych
Dużym minusem jest brak jakichkolwiek dodatków na święta.
To chyba tyle jeżeli chodzi o zarobki i benefity.
Drugą kwestią jaką chciałbym poruszyć to komfort pracy i tu niestety jest spory problem. W banku panuje wszechobecny bałagan. Spowodowany jest przede wszystkim licznymi fuzjami i brakiem pomysłu, chęci na zatrzymanie starych doświadczonych pracowników. Skutkiem tego są braki kadrowe i brak kompetencji u nowych pracowników. Szkolenia są krótkie, marne i mało pomocne w codziennej pracy. Systemy są mało intuicyjne i często zawodzą. Ilość awarii w tym banku jest niezliczona co niewątpliwie bardzo utrudnia pracę. Odbija się to również na kliencie, czego skutkiem są liczne awantury i problemy, które ciężko rozwiązać. Nie ułatwia też częsty brak współpracy między poszczególnymi pionami w strukturze organizacyjnej. Podejście radź sobie sam jest na porządku dziennym. Mówię tu oczywiście o współpracy między centrala a siecią sprzedaży.
Ilość wiedzy jaką trzeba nabyć w tym banku przekracza ludzkie możliwości. Przez to że BNP Paribas jest zlepkiem wielu banków, a za pasem kolejna fuzja z Raiffeisenem to nawet doświadczony, wieloletni pracownik nie jest w stanie tego wszystkiego ogarnąć. Przykładów można mnożyć ale z racji tego, ze kończą mi się literki to w trzech słowach podsumuje moje wypociny ;) Nie chce tu ani polecać ani odradzać pracy w BGŻ BNP Paribas. Jeżeli jesteś osoba obrotna, kreatywna, odporna na stres to może warto spróbować. W każdym oddziale pracuje się inaczej, specyfika pracy jest zróżnicowana i dużo zależy od atmosfery oraz samych pracownikow.