Pracownik z W-wy11.11.2016 21:12
Inne
Mam duże doświadczenie przy współpracy z hds i kolporterem. Jako sprzedawca pracowałam w inmedio baaaardzo długo bo przez 12 lat. Na początku kiedy hds dopiero się rozwijał nie męczył tak ludzi tak jak dziś . Kiedyś wystarczyło zapytać klienta'' czy coś jeszcze'' i była to tzw sprzedaż sugerowana .Z biegiem lat zaczęły dochodzić dodatkowe produkty proponowane bez sensu np . super oferta - przewodnik rowerowy do paczki papierosów (bezsens) .Kiedy ogarnęli,że to nie działa weszła tzw sprzedaż wiązana czyli fajki i zapalniczka (juz bardziej logiczne) choć upierdliwe. Każdemu gadasz to samo jak maszyna co nie ma nic wspólnego z dobrym wychowaniem z twojej strony, klepiesz na pamięć do wyrzygania 8 godz to samo. Na obecną chwilę proponuje się 4 artykuły dodatkowe w tym koniecznie prasa bo nie zaliczysz 100% w razie kontroli tajemniczego klienta. Kary po 500zł to koszmar, nakazali pracownikom nosić identyfikatory,żeby było wiadomo kto obsługiwał, ale raport z kontroli przychodził zawsze po miesiącu i pamiętaj człowieku czego podobno nie powiedziałeś ...Na szczęście miałam w miarę dobrego ajenta który nie ciął nam tak wypłat jak niektórzy, z resztą nigdy nie podpisywałam umowy że będę się z hdsem dzielić swoją wypłatą .Pracując w Warszawie zarabiałam przyzwoicie np w latach 2010-2014- 1800 zł na rękę z umową o pracę ale punkt mieliśmy mega duży + duże obroty .Pracowało nas 10 osób i chyba dla tych ludzi wytrzymałam tam tak długo .Ekipę wspominam z żalem że nasze drogi się rozeszły,ale naszego ajenta hds wywalił, widocznie był dla nas za dobry...i nie zgadzał się z polityką firmy. Ogólnie praca jest ciężka i śmieszy mnie gdy ktoś mówi "...Pani to ma fajną pracę ,gazetki Pani czyta..." Ja się pytam kiedy???? Praca od 6:00 wózek na 400 kg a prasy przyszło 500kg ,ogarniacie pół tony kolorowego badziewia którego później zostanie połowa do oddania. Ogarnialiśmy to w 3 osoby niekiedy z rozłożeniem do 9:00 bo od 7:00 otwarte i full ludzi. Braki w gazetach to norma ,ludzie kradną wszystko i tylko od szefa zależy czy potrąci ekipie z wypłaty czy nie. In medio i relay mają o tyle dobrze ,że dają jakiś limit finansowy na braki ,kolporter już nie, płacisz za wszystko co zginie z własnej kieszeni i za 9 zł na godzinę jesteś sprzedawcą ,ochroniarzem, przyjmujesz 5 kartonów dostawy i w między czasie obsługujesz lotto:) Jedno jest pewne w takiej pracy się nie nudzisz:) i chodzisz na zwolnienia na kręgosłup i zapalenie krtani od ciągłego paplania do tych ludzi jednego w koło. Jedno jest pewne ,nie polecam pracy w salonikach prasowych bo jest to naprawdę ciężka praca,a jak trafisz na kiepskiego ajenta to nigdy nie wiesz ile zarobisz , jest to niezgodne z prawem ,ale kto by się tym przejmował.Powiem szczerze chociaż wspominam tą pracę z uśmiechem przypominając sobie ekipę z inmedio i nasze akcje ,śmiechy i balety bo tego też nie brakowało to firmę hds omijam już z daleka i nikt mnie nie przekona do podjęcia ponownie u nich pracy. Życzę powodzenia wszystkim, którzy będą pracować lub pracują w salonikach, żeby trafili na dobrych szefów i fajną brygadę bo to dużo , da się wtedy przetrwać ten chaos i bajzel w przemiłych punktach z gazetkami:) Pozdrawiam